poradniki

Jaki zestaw słuchawkowy dla gracza kupić? Polecamy najlepsze modele. Wrzesień 2019.

16
23 września 2019, 14:43 Damian Lejnert

Wybór najlepszego zestawu słuchawkowego dla gracza potrafi pochłonąć masę czasu, a sprawdzenie wszystkich dostępnych na rynku egzemplarzy często jest po prostu niemożliwe. Aby ułatwić Wam zakup najlepszego modelu dla siebie, przygotowaliśmy specjalne zestawienie, w którym znajdziecie jedynie najlepsze, rekomendowane przez nas zestawy.

Jaki zestaw słuchawkowy dla gracza kupić? Polecamy najlepsze modele

Zestawy słuchawkowe to dość specyficzne akcesoria, które z wielu powodów nie przypadną do gustu najbardziej wymagającym melomanom. Trudno się temu dziwić, zdecydowana większość zaawansowanych zestawów słuchawkowych dedykowana jest przede wszystkim graczom. Połączenie słuchawek z mikrofonem to dla nich przede wszystkim wygoda, ponieważ nie każdy gracz chce korzystać z osobnego mikrofonu, który nierzadko zajmuje dodatkowe miejsce na biurku. Nie wszystkie zestawy słuchawkowe są jednak godne uwagi. Wyboru najlepszego modelu dla siebie nie ułatwia również fakt, że na polskim rynku dostępnych jest ich naprawdę wiele. Co więcej, sprawdzenie wszystkich jest nie tylko czasochłonne, ale często też niemożliwe, a wszystko ze względu na fakt, że sklepy stacjonarne nie dysponują wieloma z nich. Jeśli więc szukacie absolutnie najlepszych zestawów słuchawkowych w konkretnych przedziałach cenowych, to zwrócicie uwagę na proponowane przez nas modele. Wiele z nich zostało przetestowanych w naszym laboratorium. Dobrym tego przykładem może być materiał o najlepszych zestawach słuchawkowych w cenie 350-650 złotych, który na łamach naszego portalu ukazał się już jakiś czas temu. To właśnie dlatego dobrze wiemy, które z nich warto polecić, a które nie są warte ciężko zarobionych pieniędzy.

Wybierając najlepszy model dla siebie, warto też pamiętać o kilku żelaznych zasadach. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że dla wielu osób kupujących zestaw istotna jest cena. Nie każdy gracz ma ochotę wydawać setki złotych na pierwszy lepszy zestaw słuchawkowy. Określenie konkretnej kwoty jest istotne, jednak jeżeli nie chcemy kupić jedynie najtańszego zestawu, dobrze jest skupić się na kluczowych elementach, które sprawiają, że zestaw nazwać możemy naprawdę dobrym. Należą do nich:

  • Wygoda — Warto pamiętać, że nawet doskonałe brzmienie nie dam nam nic, jeśli zakupiony zestaw nie będzie dobrze leżał na głowie i oferował przynajmniej dobrego komfortu użytkowania. Dla graczy to wyjątkowo ważne. Wygodny zestaw jest bowiem w stanie umożliwić kilkukrotne granie bez konieczności robienia przerw. W trakcie wybierania odpowiedniego zestawu słuchawkowego zwróćmy więc uwagę na masę zestawu, muszle (ich kształt, rozmiar, materiał, z którego zostały wykonane), a także pałąk (nie powinien on uciskać głowy zanadto). To trzy najważniejsze aspekty zestawu, które bez dwóch zdań wpływają na ostateczny komfort użytkowania.
  • Rodzaj konstrukcji — Brzmienie to drugi najważniejszy aspekt dobrego zestawu słuchawkowego. Nie da się jednak określić brzmienia zestawu bez jego wcześniejszego sprawdzenia. Brzmienie urządzenia związane jest jednak z innym elementem słuchawek, a mianowicie rodzajem konstrukcji (wymieniamy trzy rodzaje konstrukcji: otwarte, półotwarte, zamknięte). Większość słuchawek dla graczy to modele zamknięte (oferują najlepszy poziom izolacji od dźwięków otoczenia kosztem wentylacji ucha). Na rynku znaleźć można także modele otwarte (oferują najlepszą przestrzeń oraz wentylację kosztem izolacji). Budowa słuchawek dostarczy nam wielu pewnych informacji na temat ich brzmienia. Pamiętajmy więc, aby zwrócić na to szczególną uwagę.
  • Dodatki (programowe i pozaprogramowe) — Zestaw słuchawkowy dla graczy to również funkcjonalne dodatki. Przed zakupem warto więc zwrócić uwagę na to, czy kupowany przez nas zestaw słuchawkowy obsługuje dodatkowe oprogramowanie, a nawet takie dodatki jak zastępcza para nauszników, karty dźwiękowe USB, a nawet przejściówki, umożliwiające podłączenie zestawu do smartfona. Nie każdy z tych elementów wart jest dopłaty ciężko zarobionych pieniędzy. Niektóre okazują się jednak wyjątkowo funkcjonalne.
  • Wirtualny dźwięk przestrzenny — Dźwięk przestrzenny to hasło, z którym w zestawach słuchawkowych dla graczy spotykamy się szczególnie często. Czym wyróżnia się on w praktyce? W zdecydowanej większości przypadków jest to nic innego jak programowa funkcja symulująca brzmienie prawdziwego zestawu wielokanałowego. W większości przypadków jest to więc hasło marketingowe, które ma jedynie zachęcić do zakupu wybranego modelu. Z tego powodu dodatek ten nie powinien być dla nas priorytetem. Tym bardziej że dobrej jakości klasyczne słuchawki stereofoniczne zapewnią niejednokrotnie dużo lepsze, bo precyzyjne i wyjątkowo przestrzenne, brzmienie, które pozwoli na komfortową zabawę w wielu gatunkach gier.
  • Mikrofon — Kolejny istotny element zestawu słuchawkowego. Co prawda zdecydowana większość dostępnych na rynku modeli nie może pochwalić się dobrej jakości mikrofonem, jednak istnieją i takie, które pozwolą na komunikowanie się na bardzo wysokim poziomie. Kupując zestaw słuchawkowy warto wybrać więc taki, który sprawdzi się w tym zastosowaniu najlepiej.
  • Rodzaj złącza słuchawkowego — To ostatni element, na który warto zwrócić uwagę. Dlaczego? Bo to właśnie dzięki niemu będziemy w stanie podłączyć zestaw słuchawkowy do dowolnego urządzenia. Warto pamiętać, że wybierając model ze złączem USB możemy nie być w stanie podłączyć go na przykład do smartfona. Należy więc zwrócić uwagę na dodatki (przejściówki) umożliwiające podłączenie go do wielu urządzeń. Trzeba bowiem pamiętać, że im bardziej uniwersalny zestaw, tym lepszy.

Wybierając najlepszy zestaw słuchawkowy dla graczy, wielu zastanawia się również nad różnicami pomiędzy nimi a klasycznymi słuchawkami. Co prawda niektóre z nich widać na pierwszy rzut oka (zestawy dla graczy mają nieco inny wygląd, szereg dodatków), jednak to właśnie mikrofon jest elementem, który odróżnia klasyczne słuchawki od zestawów dla graczy. Wbudowany mikrofon to bowiem bardzo wygodne rozwiązanie dla graczy (umożliwia prowadzenie rozmowy zaraz po podłączeniu słuchawek do komputera, bez zagracania biurka dodatkowym sprzętem). Klasyczne słuchawki nie okażą się jednak gorsze. Co więcej, są one nierzadko tańsze, dużo bardziej unwiersalne i w grach poradzą sobie równie świetnie (a nierzadko lepiej) od zestawów słuchawkowych. Wszystko zależy jednak od własnych preferencji. Jeśli dysponujecie dobrej jakości mikrofonem, zakup klasycznych słuchawek jest naprawdę rozsądnym wyjściem. Jeśli jednak cenicie komfort, a jakość zintegrowanych mikrofonów zestawów słuchawkowych jest dla Was wystarczająca, to wybór zestawu słuchawkowego jest jedynym słusznym rozwiązaniem.

Powyższe rady pozwolą Wam wybrać najlepszy zestaw słuchawkowy dla siebie. Co więcej, zakupu polecanych przez nas modeli możecie dokonać, korzystając z umieszczonych poniżej linków. Przekierują Was one do sprawdzonego i polecanego przez nas sklepu x-kom.pl. Jeśli więc nasze materiały pomogły Wam w wyborze najlepszego modelu dla siebie, to będziemy wdzięczni, jeśli podczas kupna skorzystacie właśnie z nich.

Najlepsze i najbardziej uniwersalne zestawy słuchawkowe dla graczy:

Zestawy słuchawkowe dla graczy z najlepszym mikrofonem:

Najlepsze zestawy słuchawkowe dla graczy ze złączem USB:

Najlepsze bezprzewodowe zestawy słuchawkowe dla graczy:

bi3dron4Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
bi3dron42019.09.23, 15:44
Byłem w pewnej sieci sklepów i przymierzałem sobie słuchawki - na kilkanaście modeli tylko 1 nawał się do noszenia na głowie i to wcale nie najdroższy - reszta to jakieś narzędzia tortur... Nawet nie sprawdzałem jak to gra, ale jakość dźwięku to pikuś, skoro coś chce ci wyrwać resztki włosów, ugotować uszy, abo zmiażdżyć głowę. Muszle w większości są za małe i mają zbyt twarde wykończenie, lub zbyt mocny docisk.
Edytowane przez autora (2019.09.23, 15:45)
BrendymanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Brendyman2019.09.24, 10:24
bi3dron4 @ 2019.09.23 15:44  Post: 1218093
Byłem w pewnej sieci sklepów (...)
Jeśli była to jedna z sieci z typu 'dla idiotów' to raczej dziwić się nie powinieneś. Do sklepów sieciowych, niewyspecjalizowanych, trafiają produkty z szeroko pojętego mainstreamu. Znajdziesz tam masę low-endowego barachła (Tracer, Hama, Natec) do tego trochę średniej półki (pewnie jakieś Razery, Logitechy czy HyperXy) i - jeśli masz szczęście - jedna/dwie pary czegoś porządnego (w Polsce to najczęściej oznacza jakieś słabsze modele Sennheisera). Niestety, słuchawek na rynku jest co niemiara i stawianie tez tak ogólnikowych jest trochę niemądre mając tak małą próbkę. Jako osoba ze swoistą manią słuchawkową powiem tak - mając wielki i nieforemny łeb oraz (miejscami) dłuższe włosy - porządne słuchawki nigdy nie powodowały u mnie dyskomfortu jeśli chodzi o nacisk na głowę czy wyrywanie włosów. Owszem, tanie ścierwo takie cechy czasem posiada - porządne - nigdy.
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2019.09.24, 10:38
Brendyman @ 2019.09.24 10:24  Post: 1218171
bi3dron4 @ 2019.09.23 15:44  Post: 1218093
Byłem w pewnej sieci sklepów (...)
Jeśli była to jedna z sieci z typu 'dla idiotów' to raczej dziwić się nie powinieneś. Do sklepów sieciowych, niewyspecjalizowanych, trafiają produkty z szeroko pojętego mainstreamu. Znajdziesz tam masę low-endowego barachła (Tracer, Hama, Natec) do tego trochę średniej półki (pewnie jakieś Razery, Logitechy czy HyperXy) i - jeśli masz szczęście - jedna/dwie pary czegoś porządnego (w Polsce to najczęściej oznacza jakieś słabsze modele Sennheisera). Niestety, słuchawek na rynku jest co niemiara i stawianie tez tak ogólnikowych jest trochę niemądre mając tak małą próbkę. Jako osoba ze swoistą manią słuchawkową powiem tak - mając wielki i nieforemny łeb oraz (miejscami) dłuższe włosy - porządne słuchawki nigdy nie powodowały u mnie dyskomfortu jeśli chodzi o nacisk na głowę czy wyrywanie włosów. Owszem, tanie ścierwo takie cechy czasem posiada - porządne - nigdy.

Dla normalnego człowieka słuchawki za 500 zł to bardzo wysoka półka.
Średnia półka to jakieś 100-120 zł. A i w znacznie tańszych modelach można fajne rzeczy znaleźć - tylko trudno się szuka, bo w sklepach jest dokładnie tak, jak dwa powyższe komentarze mówią - albo badziew nie nadający się do użytku, albo taki sam badziew, ale z drogą metką lansującej się firmy z akwizytorem warującym przy stanowisku i próbującym przekonać, ze 500 zł to średnio-niska półka :D
Kupienie sensownych słuchawek bez wydawania kroci to herkulesowa praca.
Ja zupełnie przypadkiem znalazłem 6 lat temu Philipsy, które okazały się dla mnie dobrze brzmiące i wygodne. Owszem, mają wady, ale kosztowały poniżej 100 zł. Kupiłem od razu dwa zestawy, bo nie wiem, kiedy uda mi się trafić na coś, co będzie w stanie je zastąpić.
AliChochlikZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
AliChochlik2019.09.24, 11:12
Telvas @ 2019.09.24 10:38  Post: 1218173
Brendyman @ 2019.09.24 10:24  Post: 1218171
(...)
(...)

Dla normalnego człowieka słuchawki za 500 zł to bardzo wysoka półka.
Średnia półka to jakieś 100-120 zł. A i w znacznie tańszych modelach można fajne rzeczy znaleźć - tylko trudno się szuka, bo w sklepach jest dokładnie tak, jak dwa powyższe komentarze mówią - albo badziew nie nadający się do użytku, albo taki sam badziew, ale z drogą metką lansującej się firmy z akwizytorem warującym przy stanowisku i próbującym przekonać, ze 500 zł to średnio-niska półka :D
Kupienie sensownych słuchawek bez wydawania kroci to herkulesowa praca.
Ja zupełnie przypadkiem znalazłem 6 lat temu Philipsy, które okazały się dla mnie dobrze brzmiące i wygodne. Owszem, mają wady, ale kosztowały poniżej 100 zł. Kupiłem od razu dwa zestawy, bo nie wiem, kiedy uda mi się trafić na coś, co będzie w stanie je zastąpić.

Jeżeli ktoś pisze, że znalazł swój ideał za mniej niż 100 zł i to marki Philips, i do tego, że 500 zł to bardzo wysoka półka... to w sumie można tylko jedno napisać: w d... byłeś g... słyszałeś. Sorry, nie chcę tu nikogo urazić, bo oczywiście to twoje uszy, słuch itd. więc jak ci pasuje to nikomu nic do tego. Ale też z drugiej strony nie pisz takich rzeczy, bo tylko co najwyżej rozbawisz kogoś.

Wiadomo, że są produkty różne w każdej branży. Zdarzają się zarówno dobre tanie, jak i tragiczne drogie. Ale w dalszym ciągu ogólna relacja jakość/cena występuje.
Edytowane przez autora (2019.09.24, 11:15)
*Konto usunięte*2019.09.24, 13:46
Przez tych graczy to ceny słuchawek, klawiatur i myszek będą za dekadę w cenie procesorów szlag...
AliChochlikZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
AliChochlik2019.09.24, 15:33
kadon @ 2019.09.24 13:46  Post: 1218211
Przez tych graczy to ceny słuchawek, klawiatur i myszek będą za dekadę w cenie procesorów szlag...

A to uważasz, że nigdy wcześniej nie było drogich dobrych peryferiów? Były tak samo jak są dzisiaj, tylko dziś odbiorców więcej, więc biznes się łatwiej kręci.
KuteK1990Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
KuteK19902019.09.24, 19:59
AliChochlik @ 2019.09.24 11:12  Post: 1218184
Telvas @ 2019.09.24 10:38  Post: 1218173
(...)

Dla normalnego człowieka słuchawki za 500 zł to bardzo wysoka półka.
Średnia półka to jakieś 100-120 zł. A i w znacznie tańszych modelach można fajne rzeczy znaleźć - tylko trudno się szuka, bo w sklepach jest dokładnie tak, jak dwa powyższe komentarze mówią - albo badziew nie nadający się do użytku, albo taki sam badziew, ale z drogą metką lansującej się firmy z akwizytorem warującym przy stanowisku i próbującym przekonać, ze 500 zł to średnio-niska półka :D
Kupienie sensownych słuchawek bez wydawania kroci to herkulesowa praca.
Ja zupełnie przypadkiem znalazłem 6 lat temu Philipsy, które okazały się dla mnie dobrze brzmiące i wygodne. Owszem, mają wady, ale kosztowały poniżej 100 zł. Kupiłem od razu dwa zestawy, bo nie wiem, kiedy uda mi się trafić na coś, co będzie w stanie je zastąpić.

Jeżeli ktoś pisze, że znalazł swój ideał za mniej niż 100 zł i to marki Philips, i do tego, że 500 zł to bardzo wysoka półka... to w sumie można tylko jedno napisać: w d... byłeś g... słyszałeś. Sorry, nie chcę tu nikogo urazić, bo oczywiście to twoje uszy, słuch itd. więc jak ci pasuje to nikomu nic do tego. Ale też z drugiej strony nie pisz takich rzeczy, bo tylko co najwyżej rozbawisz kogoś.

Wiadomo, że są produkty różne w każdej branży. Zdarzają się zarówno dobre tanie, jak i tragiczne drogie. Ale w dalszym ciągu ogólna relacja jakość/cena występuje.


Dlaczego społeczność audiofilska jest tak mocno ograniczona i ma tak mocno zadarty nos do góry? Gdzie nie trafię na audiofila to jest to samo...

Słuchałem różnych słuchawkowych cudów techniki typu B&W, Bose, B&O itp. za grube pieniądze. Wiesz jaki mam wniosek z tego doświadczenia? Taki, że różnice pomiędzy słuchawkami za 500, a takimi za 1500 są dla mnie na tyle subtelne, że trzeba być na prawdę wyczulonym na to czego szukać i na dodatek porównywać je non stop bo za chwilę o tych różnicach zapomnisz i dlatego bym za to nie zapłacił takich pieniędzy. Dlatego dla normalnego, przeciętnego człowieka super audiofilskie słuchawki to wyrzucanie kasy w błoto, bo nie ma nic co by przekonywało do dopłacenia tej różnicy. Na dodatek sprzęt się zużywa, niszczy, psuje. Dla kogoś kto używa słuchawek na co dzień lepiej jest kupić tańsze i najwyżej za parę lat zmienić na następne niż chuchać i dmuchać na te cholernie drogie, a potem płakać jak i tak się spieprzą albo Ci upadną w miejskim czy gdziekolwiek indziej i się uszkodzą. Jest to tym bardziej słuszne jeżeli sam dźwięk i wygoda tańszych słuchawek Ci odpowiada. A i odnośnie dźwięku - słuchawki dla graczy to też inna kategoria niż audiofilskie cuda. Tu liczą inne doznania i np. bajery jak mikrofon czy dźwięk 7.1.

Na dodatek rękę dam sobie uciąć, że połowa zacnych audiofilów jest półgłucha i kupuje to, co jest popularne w społeczności, a potem uważa się za wielkich ekspertów wymieniających kabel zasilający DAC na pozłacany bo przecież to ma kosmiczne znaczenie, czy do przewodu miedzianego w ścianie dasz po drodze kawałek złota czy nie. A potem na dodatek obrażają ludzi, że w dupie byli i gówno widzieli. Gość napisał, że kupił słuchawki jakie mu odpowiadają i to już jest powód do hejtu... Mam tu przed oczami mojego kumpla podłączającego po BT swoje cudowne B&W do budżetowego siajomi... Ze świecą szukać drugiej takiej grupy buców jak audiofile :)
VulgarioZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Vulgario2019.09.24, 20:10
-1#8
od kilku lat mam do gier i filmów słuchawki z trzema przetwornikami na muszlę, inne to teraz dla mnie nieporozumienie, poniżej 500 nic zadowalającego nie ma
AliChochlikZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
AliChochlik2019.09.25, 09:56
-1#9
KuteK1990 @ 2019.09.24 19:59  Post: 1218268
AliChochlik @ 2019.09.24 11:12  Post: 1218184
(...)
(...)

Dlaczego społeczność audiofilska jest tak mocno ograniczona i ma tak mocno zadarty nos do góry? Gdzie nie trafię na audiofila to jest to samo...

Słuchałem różnych słuchawkowych cudów techniki typu B&W, Bose, B&O itp. za grube pieniądze. Wiesz jaki mam wniosek z tego doświadczenia? Taki, że różnice pomiędzy słuchawkami za 500, a takimi za 1500 są dla mnie na tyle subtelne, że trzeba być na prawdę wyczulonym na to czego szukać i na dodatek porównywać je non stop bo za chwilę o tych różnicach zapomnisz i dlatego bym za to nie zapłacił takich pieniędzy. Dlatego dla normalnego, przeciętnego człowieka super audiofilskie słuchawki to wyrzucanie kasy w błoto, bo nie ma nic co by przekonywało do dopłacenia tej różnicy. Na dodatek sprzęt się zużywa, niszczy, psuje. Dla kogoś kto używa słuchawek na co dzień lepiej jest kupić tańsze i najwyżej za parę lat zmienić na następne niż chuchać i dmuchać na te cholernie drogie, a potem płakać jak i tak się spieprzą albo Ci upadną w miejskim czy gdziekolwiek indziej i się uszkodzą. Jest to tym bardziej słuszne jeżeli sam dźwięk i wygoda tańszych słuchawek Ci odpowiada. A i odnośnie dźwięku - słuchawki dla graczy to też inna kategoria niż audiofilskie cuda. Tu liczą inne doznania i np. bajery jak mikrofon czy dźwięk 7.1.

Na dodatek rękę dam sobie uciąć, że połowa zacnych audiofilów jest półgłucha i kupuje to, co jest popularne w społeczności, a potem uważa się za wielkich ekspertów wymieniających kabel zasilający DAC na pozłacany bo przecież to ma kosmiczne znaczenie, czy do przewodu miedzianego w ścianie dasz po drodze kawałek złota czy nie. A potem na dodatek obrażają ludzi, że w dupie byli i gówno widzieli. Gość napisał, że kupił słuchawki jakie mu odpowiadają i to już jest powód do hejtu... Mam tu przed oczami mojego kumpla podłączającego po BT swoje cudowne B&W do budżetowego siajomi... Ze świecą szukać drugiej takiej grupy buców jak audiofile :)

Na początku zaznaczę, że do audiofila to mi daleko. Nie mam i nigdy nie miałem żadnego prawdziwie audiofilskiego sprzętu.
Natomiast co do tego co napisał przedmówca i to co piszesz teraz ty. To do czego był mój komentarz to pisanie o 'normalnym człowieku' i o tym, że 500 zł to bardzo drogo. Jestem wyczulony na te frazesy jeszcze bardziej niż na jakość dźwięku.

Po pierwsze, co znaczy normalny człowiek? Taki jak ty? Byłeś u lekarza i ci zdiagnozował 'normalność'? A może gdzieś są jakieś widełki określone na co ile wydaje 'normalny człowiek'?

Pytasz:
Dlaczego społeczność audiofilska jest tak mocno ograniczona i ma tak mocno zadarty nos do góry?

A ja odbiję piłeczkę pytaniem, skąd u wszystkich takie poczucie, że to jak się sami zachowują to jest właśnie to 'normalne' zachowanie? A może to normalnym jest wydać 1500 zł na słuchawki i 4000 zł na telefon? No kto to ustalił, że z taką pewnością się nie zgodzisz?

Jak chcesz to sobie słuchaj muzyki nawet na głośniku z papierowego talerzyka. Nikogo to nie interesuje jaki masz zakres słuchu i czy słyszysz różnice, czy jest ona warta dopłacenia itd. Twój wybór, twoje uszy, twój słuch. Ja nie oceniam tego z czego i czego słuchasz. Tylko nie pisz, że ktoś jest nienormalny jak wyda więcej niż jesteś w stanie uzbierać w kwartał. Nie wszyscy są biedni, żeby musieć chuchać na słuchawki za 500 czy nawet 1000 zł. Nie wszyscy mają też taki ograniczony słuch jak ty. I to wcale nie trzeba się w dźwięku czegoś doszukiwać i porównywać. Jeden widzi z daleka inny musi podejść. Czy to powoduje, że jeden lub drugi jest jakiś nienormalny?

Z deklaracjami o ucinaniu rąk też bym tak nie szarżował. Zapewne jest wielu pozerów z efektem placebo. Ale ktoś ma im zabronić, bo zarabiają więcej niż ty i ich stać wydać górę kasy na lepszy sprzęt i peryferia?

A co do słuchawek BT i budżetowego telefonu. O ile ten budżetowy telefon wspiera odpowiednią wersję BT i jest w stanie przesyłać odpowiedni bitrate to całe dekodowanie odbywa się w słuchawkach i zawsze daje taki sam wynik. Czyli niejako to jak słuchawki grają bardziej zależy właśnie od słuchawek a nie od źródła.

Sam mam słuchawki BT za 1500 zł (po części dlatego, że tyle właśnie lepsze modele kosztują, a nie bo muszę mieć drogie), ale słuchawki to nie tylko dźwięk, ale i wygoda i funkcje. Zanim kupiłem te co mam, przetestowałem 5 najpopularniejszych, polecanych modeli z przedziału 1000-1500 zł i wszystkie grały inaczej. Nie, że jakoś konkretnie gorzej czy lepiej, inaczej. I jedna barwa (zestrojenie) mi się bardziej podobała, inna mniej. Do tego wygoda i funkcje, i z 5 modeli został 1 (i wcale nie najdroższy). Domyślam się, że ktoś mógłby wybrać inny model. Wcześniej testowałem jeszcze 2 modele tańsze za 500-600 zł to zapomnij, przepaść. Pewnie to samo mógłbym powiedzieć o jakimś modelu za 3000 w stosunku do tego co sam mam. Kiedyś miałem okazję posłuchać jakichś słuchawek na kablu za jakieś 2000 zł. Dźwięk piękny, ale tak niewygodne, że po przesłuchaniu 3 piosenek miałem dość.

Proponuję wyjąć kija z tyłka i nie obrażać się na to, że kogoś stać wydać 500, 1000, 5000 czy 10000 zł na sprzęt audio. A założę się, że stąd własnie problem, bo jak to ktoś wydaje taką kasę na sprzęt i jeszcze śmie mówić, że mój za 100 czy okropnie drogie 200 jest gówniany. Zbierałem na niego całe lato! No wyobraź sobie, że można i to wcale nie oznacza, że ktoś jest nienormalny.
Edytowane przez autora (2019.09.25, 10:05)
donlongerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
donlonger2019.09.25, 12:24
-2#10
AliChochlik @ 2019.09.25 09:56  Post: 1218322
KuteK1990 @ 2019.09.24 19:59  Post: 1218268
(...)

Dlaczego społeczność audiofilska jest tak mocno ograniczona i ma tak mocno zadarty nos do góry? Gdzie nie trafię na audiofila to jest to samo...

Słuchałem różnych słuchawkowych cudów techniki typu B&W, Bose, B&O itp. za grube pieniądze. Wiesz jaki mam wniosek z tego doświadczenia? Taki, że różnice pomiędzy słuchawkami za 500, a takimi za 1500 są dla mnie na tyle subtelne, że trzeba być na prawdę wyczulonym na to czego szukać i na dodatek porównywać je non stop bo za chwilę o tych różnicach zapomnisz i dlatego bym za to nie zapłacił takich pieniędzy. Dlatego dla normalnego, przeciętnego człowieka super audiofilskie słuchawki to wyrzucanie kasy w błoto, bo nie ma nic co by przekonywało do dopłacenia tej różnicy. Na dodatek sprzęt się zużywa, niszczy, psuje. Dla kogoś kto używa słuchawek na co dzień lepiej jest kupić tańsze i najwyżej za parę lat zmienić na następne niż chuchać i dmuchać na te cholernie drogie, a potem płakać jak i tak się spieprzą albo Ci upadną w miejskim czy gdziekolwiek indziej i się uszkodzą. Jest to tym bardziej słuszne jeżeli sam dźwięk i wygoda tańszych słuchawek Ci odpowiada. A i odnośnie dźwięku - słuchawki dla graczy to też inna kategoria niż audiofilskie cuda. Tu liczą inne doznania i np. bajery jak mikrofon czy dźwięk 7.1.

Na dodatek rękę dam sobie uciąć, że połowa zacnych audiofilów jest półgłucha i kupuje to, co jest popularne w społeczności, a potem uważa się za wielkich ekspertów wymieniających kabel zasilający DAC na pozłacany bo przecież to ma kosmiczne znaczenie, czy do przewodu miedzianego w ścianie dasz po drodze kawałek złota czy nie. A potem na dodatek obrażają ludzi, że w dupie byli i gówno widzieli. Gość napisał, że kupił słuchawki jakie mu odpowiadają i to już jest powód do hejtu... Mam tu przed oczami mojego kumpla podłączającego po BT swoje cudowne B&W do budżetowego siajomi... Ze świecą szukać drugiej takiej grupy buców jak audiofile :)

Na początku zaznaczę, że do audiofila to mi daleko. Nie mam i nigdy nie miałem żadnego prawdziwie audiofilskiego sprzętu.
Natomiast co do tego co napisał przedmówca i to co piszesz teraz ty. To do czego był mój komentarz to pisanie o 'normalnym człowieku' i o tym, że 500 zł to bardzo drogo. Jestem wyczulony na te frazesy jeszcze bardziej niż na jakość dźwięku.

Po pierwsze, co znaczy normalny człowiek? Taki jak ty? Byłeś u lekarza i ci zdiagnozował 'normalność'? A może gdzieś są jakieś widełki określone na co ile wydaje 'normalny człowiek'?

Pytasz:
Dlaczego społeczność audiofilska jest tak mocno ograniczona i ma tak mocno zadarty nos do góry?

A ja odbiję piłeczkę pytaniem, skąd u wszystkich takie poczucie, że to jak się sami zachowują to jest właśnie to 'normalne' zachowanie? A może to normalnym jest wydać 1500 zł na słuchawki i 4000 zł na telefon? No kto to ustalił, że z taką pewnością się nie zgodzisz?

Jak chcesz to sobie słuchaj muzyki nawet na głośniku z papierowego talerzyka. Nikogo to nie interesuje jaki masz zakres słuchu i czy słyszysz różnice, czy jest ona warta dopłacenia itd. Twój wybór, twoje uszy, twój słuch. Ja nie oceniam tego z czego i czego słuchasz. Tylko nie pisz, że ktoś jest nienormalny jak wyda więcej niż jesteś w stanie uzbierać w kwartał. Nie wszyscy są biedni, żeby musieć chuchać na słuchawki za 500 czy nawet 1000 zł. Nie wszyscy mają też taki ograniczony słuch jak ty. I to wcale nie trzeba się w dźwięku czegoś doszukiwać i porównywać. Jeden widzi z daleka inny musi podejść. Czy to powoduje, że jeden lub drugi jest jakiś nienormalny?

Z deklaracjami o ucinaniu rąk też bym tak nie szarżował. Zapewne jest wielu pozerów z efektem placebo. Ale ktoś ma im zabronić, bo zarabiają więcej niż ty i ich stać wydać górę kasy na lepszy sprzęt i peryferia?

A co do słuchawek BT i budżetowego telefonu. O ile ten budżetowy telefon wspiera odpowiednią wersję BT i jest w stanie przesyłać odpowiedni bitrate to całe dekodowanie odbywa się w słuchawkach i zawsze daje taki sam wynik. Czyli niejako to jak słuchawki grają bardziej zależy właśnie od słuchawek a nie od źródła.

Sam mam słuchawki BT za 1500 zł (po części dlatego, że tyle właśnie lepsze modele kosztują, a nie bo muszę mieć drogie), ale słuchawki to nie tylko dźwięk, ale i wygoda i funkcje. Zanim kupiłem te co mam, przetestowałem 5 najpopularniejszych, polecanych modeli z przedziału 1000-1500 zł i wszystkie grały inaczej. Nie, że jakoś konkretnie gorzej czy lepiej, inaczej. I jedna barwa (zestrojenie) mi się bardziej podobała, inna mniej. Do tego wygoda i funkcje, i z 5 modeli został 1 (i wcale nie najdroższy). Domyślam się, że ktoś mógłby wybrać inny model. Wcześniej testowałem jeszcze 2 modele tańsze za 500-600 zł to zapomnij, przepaść. Pewnie to samo mógłbym powiedzieć o jakimś modelu za 3000 w stosunku do tego co sam mam. Kiedyś miałem okazję posłuchać jakichś słuchawek na kablu za jakieś 2000 zł. Dźwięk piękny, ale tak niewygodne, że po przesłuchaniu 3 piosenek miałem dość.

Proponuję wyjąć kija z tyłka i nie obrażać się na to, że kogoś stać wydać 500, 1000, 5000 czy 10000 zł na sprzęt audio. A założę się, że stąd własnie problem, bo jak to ktoś wydaje taką kasę na sprzęt i jeszcze śmie mówić, że mój za 100 czy okropnie drogie 200 jest gówniany. Zbierałem na niego całe lato! No wyobraź sobie, że można i to wcale nie oznacza, że ktoś jest nienormalny.


Większego dowodu na bycie audofilskim bucem dać nie mogłeś :)
Zaloguj się, by móc komentować
1