Punkt dostępowy sieci bezprzewodowej kojarzy się najczęściej z czymś nieruchomym. Tymczasem serwis The Register podaje przykład hotspotu 802.11b z własnym zasilaniem, umieszczonego w plecaku w towarzystwie laptopa PowerBook G4, urządzenia PDA i GPS i odpowiedniego oprogramowania.
WiFi.Bedouin to pomysł inżyniera Juliana Bleeckera, który zarzeka się, że jego system działa, przynajmniej w części. Niestety jest mały kłopot. Jego system nie łączy się aktualnie z internetem, więc pobieranie poczty czy surfowanie po sieci jest niemożliwe. Jednak to nie wada, to początek większego planu inżyniera, budowania własnych, osobistych sieci i dzielenia się zgromadzonymi przez siebie danymi w miejscu publicznym.
Jak na razie nic nie wiadomo o planach sprzedaży tego gadgetu. Czy pomysł mógłby wypalić?
WiFi.Bedouin to pomysł inżyniera Juliana Bleeckera, który zarzeka się, że jego system działa, przynajmniej w części. Niestety jest mały kłopot. Jego system nie łączy się aktualnie z internetem, więc pobieranie poczty czy surfowanie po sieci jest niemożliwe. Jednak to nie wada, to początek większego planu inżyniera, budowania własnych, osobistych sieci i dzielenia się zgromadzonymi przez siebie danymi w miejscu publicznym.
Jak na razie nic nie wiadomo o planach sprzedaży tego gadgetu. Czy pomysł mógłby wypalić?
Źródło: The Register
Komentarze (0)
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
