Producent stawia na aparat fotograficzny. Smartfonom z serii Nokia daleko do popularności Samsungów, iPhone'ów czy nawet mid-range'owych konstrukcji Xiaomi, ale trudno nie zauważyć, że mają one swoich zwolenników. Wszystko za sprawą ładnej stylistyki, czaru, jaki wciąż roztacza wokół siebie marka oraz dobrego wsparcia w postaci systemowych aktualizacji gwarantowanego przez HMD Global.
Niestety, trzeba przyznać, że oferta firmy jest delikatnie wybrakowana. Konkretnie rzecz biorąc, brakuje w niej pełnoprawnego flagowca, mogącego rywalizować z takimi telefonami jak iPhone 11 czy Samsung Galaxy S20. Na szczęście, takie urządzenie ma nadejść. To Nokia 9.3 PureView, która pojawia się na różnego rodzaju "przeciekach". Dziś dowiedzieliśmy się, że HMD Global zdecydowało się na wykorzystanie w tym sprzęcie Snapdragona 865. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ pierwotnie miał on bazować na zeszłorocznym, high-endowym chipie Qualcomma.
Co ważne, firma zrobiła to po to, żeby smartfon mógł nagrywać wideo w rozdzielczości 8K w 30 klatkach na sekundę. HMD Global podobno wciąż optymalizuje funkcje rejestracji filmów, ale jeśli Nokia 9.3 PureView faktycznie będzie mieć takie możliwości, to producentowi uda mocno wyróżnić się na rynku. Dla porównania, Samsung Galaxy S20 nagrywa wideo 8K przy 24 klatkach na sekundę. Konstrukcja ma też dostać jakieś ekskluzywne usprawnienia związane z wykorzystywaniem przez nią rozwiązań marki ZEISS, ale obecnie nie wiadomo, na czym dokładnie będą one polegać.
Data premiery? Cóż, ciężko powiedzieć. Można tylko zakładać, że Nokia 9.3 PureView pojawi się najpóźniej jesienią. Ceny dostępnych obecnie w sprzedaży modeli z rodziny Nokia sprawdzicie pod tym linkiem.


dokładnie, obecnie nawet te bardziej profesjonalne aparaty nagrywają w 4k, gdyż zwyczajnie chwilowo nie ma sensu iść wyżej, mało kto mógłby z tego zrobić użytek. Dodatkowo rozdzielczość nie równa się jakość, a aparaty w telefonie nigdy nie dogonią lustrzanek czy bezlusterkowców, chociażby przez sam rozmiar matrycy i bardzo ograniczone możliwości optyczne. Pakowanie tego do smartfonów to zwyczajnie zabieg marketingowy, podczas gdy standardowemu użytkownikowi wystarczyłoby full hd w dobrej jakości i z bardzo dobrą stabilizacją.
A jak mają reklamować produkt? 'Zrobiliśmy g*wno! Kupujcie!'?