AMD atakuje najniższy segment procesorów, prezentując dwie nowe jednostki z serii Ryzen 3. Pokazane dzisiaj chipy Ryzen 3 3300X i Ryzen 3 3300 mają łączyć przyzwoitą wydajność i przystępną cenę, dzięki czemu powinny stać się świetną alternatywą dla produktów konkurencji. Czerwoni przekazali ponadto pierwsze dane o wyczekiwanym od dawna chipsecie B550. Więcej danych na jego temat pojawi się w późniejszym czasie.
AMD Ryzen 3 3300X i Ryzen 3 3300 to według producenta najwydajniejsze procesory w swojej klasie cenowej. Oba modele oferują po 4 rdzenie i 8 wątków, mają dokładnie takie samo TDP, wynoszące 65 W i oferują 16 MB pamięci cache L3. Obie konstrukcje pozwalają również na OC, są wyposażone w dwukanałowy kontroler pamięci DDR4-3200 i mają w zestawie system chłodzenia Wraith Stealth.
| AMD Ryzen 3 3300X | AMD Ryzen 3 3300 | |
|---|---|---|
| Architektura | Zen 2 | |
| Liczba rdzeni/wątków | 4/8 | |
| Częstotliwość pracy | 3,8 GHz | 3,6 GHz |
| Maksymalny zegar Turbo | 4,3 GHz | 3,9 GHz |
| Pamięć cache L3 | 16 MB | |
| Kontroler pamięci | DDR4-3200 | |
| TDP | 65 W | |
Różnice widzimy w taktowaniu i budowie jednostek. Dzisiaj możemy wspomnieć tylko o tej pierwszej kwestii, na bardziej szczegółowe dane musicie trochę poczekać. Domyślny zegar Ryzena 3 3300X wynosi 3,8 GHz, a taktowanie Boost to 4,3 GHz. Ryzen 3 3300 jest oczywiście wolniejszy – standardowa częstotliwość pracy to 3,6 GHz, a w Boost procesor przyspiesza do 3,9 GHz. Pokazane dzisiaj chipy trafią do sprzedaży dokładnie za miesiąc, 21 maja 2020 roku. Jeśli zaś chodzi o cenę, to Ryzen 3 3300X będzie kosztował 120 dolarów, a Ryzen 3 3300 99 dolarów.
Poza prezentacją opisanych wyżej procesorów AMD oficjalnie zapowiedziało chipset B550. Dzisiaj możemy powiedzieć jedynie, że będzie oferował kompatybilność z interfejsem PCIe 4.0 i że płyty w niego wyposażone trafią do sprzedaży 16 czerwca tego roku. Z tym układem logiki powiązane jest kilka bardzo ważnych ogłoszeń, dlatego radzimy śledzić przyszłe wiadomości na jego temat.
Sprawdź aktualne ceny popularnych procesorów Ryzen:

Rozwiń skrót XMP. To raz.
Dwa - o ile jeden profil XMP może być rzeczywiście tylko rozwinięciem tego co wykracza poza standard JEDEC to wcale nie jest tak, że KAŻDY profil XMP to jest to samo - czyli tyle ile kostki pamięci fabrycznie wyciągają. XMP to enthusiast i z reguły odzwierciedla zalecane ustawienia dla kostek pamięci, czasem jest też extreme i już może wybiegać poza to co producent samych kostek określił jako fabryczne. To, że kości na tych ustawieniach będą działać to jest zupełnie co innego niż to, że będą działać długo.
https://wccftech.com/amd-ryzen-3-3300x-310...marks-leak-out/
Tja z 25 na 22 lata.
A profil JEDEC ma 1.2 podczas gdy DRAM pewnie ruszy na 1.1V - więc też żywotność może być ograniczona. Nie popadajmy w absurd. Profil XMP to bezpieczne dla pamięci ustawienie. Są pamięci które mają profile XMP na 1.2V dla wrażliwych tylko zwykle to XMP jest wtedy niskie. Na DDR3 to już całkiem sporo pamięci miało XMP na nominalnym napięciu 1.5V.
Nikt oczywiście XMP nie musi używać. Nie róbmy z tego jakiegoś zarzynającego ram oc.
Pytanie dlaczego nie działały, pamięć może nie działać z wielu powodów.
Na pewno nie był to profil XMP, bo ten został wprowadzony przy okazji DDR3 przez Intela.
Teraz kwestia 'specyficznych' cech konsoli. NES - chipset. CPU nie wyróżniał się niczym na tle konkurencji (w tym PC), w zasadzie był gorszy niż to co inni oferowali, w końcu to tylko 8 bitowy klon 6502 (prawie jak w C64). A gry wyglądały i brzmiały zdecydowanie lepiej niż wiele z tego co oferowały 16 bitowe PC. SNES to znów - 16 bitowa odmiana 6502 czyli 65C816; sam procesor nie był lepszy niż 68000 motoroli. Ale był zgodny wstecznie z 6502. Resztę załatwiał chipset konsoli (i czasem akceleratory na kartridżu). Przez to Amiga 500 nie mogła SNESa dogonić (patrz np. donkey kong country).
I tak to się bujało, wcale nie imponujące CPU i GFX wzbogacano o kolejne 'akceleratory' i tak Dreamcast miał 128bitowego fpu/simd do akceleracji obliczeń grafiki 3D. PS2 miał połowę chipsetu jako akceleratory (2 jednostki wektorowe i 1 zmiennoprzecinkowa). Podobnie PS3 gdzie rolę akceleratorów pełniły SPU Cella. Rzecz w tym, że w miarę integracji FPU w x86, zwiększania roli SIMD, integracji dość mocnego GPU i wreszcie wejścia porządnie w multicore praktycznie nie ma wielu sprzętów które by mogły wspomóc konsolę zbudowaną na APU. Mocne FPU? Jest. Wiele jednostek SIMD? Tak. Dobre CPU? Jest. Szybki kontroler RAM? Jest. Szybki dostęp CPU i iGP do wspólnej pamięci? Jest. Przebij to proszę. Może jakiś Applowy SoC na custom ARM core z mocną grafiką, jednostkami neuronowymi dałby radę. Niewiele gotowych dziś produktów mogłoby choć w stópki pocałować.
Ja czytam
To temat na obszerny artykuł. W skrócie - Intel od Haswell'a, a nVidia od Maxwell'a wydały a) za dobre produkty lub b) nie zaoferowały znacznego przyrostu mocy od premiery. Sprzęt kupiony w 2016/2017 roku naprawdę nie ma się czego wstydzić A.D. 2020. Kolejną kwestią jest to, że czy to się komuś podoba czy nie, to głównie konsole narzucają 'tempo technologiczne' - w tym przypadku skutecznie hamując rozwój gier poprzez zastosowanie już na dzień premiery przestarzałych komponentów. Na plus tej generacji można podać wybranie architektury x86 (łatwiejsze porty, większa dostępność SDK, rozwój gier indie), ale minusów jest również sporo. W kolejnej - jak widać - poprzeczka będzie na poziomie 8C/16T, 16 GB RAM jako minimum oraz znaczny wzrost wymagań jeśli chodzi o GPU.
Kolejna kwestia to niemal całkowite zniknięcie low-endu (nie można powiedzieć o kartach pokroju RX550 czy GT 1030, że to low-end, bo to karty entry-level). Po górce krypto poprzeczki cenowe skoczyły i Pascale/Polarisy sprzed wzrostów były ostatnią generacją kart, która miała 'starą hierarchię'. Inna sprawa, że integry się trochę poprawiły i zapotrzebowanie na te najsłabsze karty zniknęło. Z kolei high-end był w pewnym momencie nieprzyzwoicie drogi, stąd też ciasno zrobiło się w przedziale sub-200$ - szczególnie po obniżce Polarisów. Ludzie pamiętają jeszcze wysokie ceny kart, sporo osób bała się pokoparkowych modeli (i słusznie), a takie potworki jak Mining Edition, które padały po kilku dniach (nowe, sklepowe), czy GTX 1060 bez wyjścia video (ale na sterownikach Optimusa i korzystające z integry jako wyjścia video), skutecznie odrzucały od 'tanich' kart. Ludzie woleli dopłacić do 'dobrych' modeli - przy jednoczesnym braku radykalnego wzrostu wymagań sprzętowych i kartach pokroju GTX 1050 jako złotego standardu, który pozwalał sensownie odpalać wszystkie nowości, ceny się zamroziły. GTX 750Ti, który istotnie był w swoim czasie świetną kartę, jako model wydajnościowo zbliżony do GT1030, również utrzymywał stosunkowo wysoką cenę, którą można częściowo tłumaczyć przez symboliczną przewagę nad w/w GT1030, jak również tym, iż dla pewnych zastosowań niszowych (np. ostatnia karta ze wsparciem Windows XP) - w szczególności zaś w wersji Ti z 2GB vRAM i bez wymaganego zasilania (tak tak, Gigabyte wypuszczał wersje wymagające złącza 6-pin, mimo teoretycznie mieszczenia się karty w limicie prądu podawanym przez płytę), za to w formacie LP. Za taką kartę (np. MSI GTX 750Ti 2GB LP) w dobrym stanie i w pudełeczku niektórzy dadzą nawet 3 stówki - ok, bo to jest nisza. To samo tyczy się GTX 1050 2GB LP czy GTX 1050Ti 4GB, podobnie będzie z 1650-tkami LP oraz dużo rzadszymi RX560 (RX550 LP to szrot). Ale w pozostałych przypadkach?
Gdzie tu patologia? Wystawiają bo chcą sprzedać drogo.
Każdy chce kupić tanio a sprzedać drogo - podstawa handlu
Nie, rynek GPU/CPU to nie jest rynek kolekcjonerski czy unikatowy (poza jakimiś konkretnymi modelami). Procesorów w różnych serwisach dziennie sprzedają się dziesiątki podobnych modeli. Podobnie popularnych GPU na rynku jest mnóstwo. To są sprzęty użytkowe o jasno określonych parametrach i wydajności. Sprzęt audio taki nie jest.
A czy ja napisałem że jest taki? Dałem tylko analogię do towarów o dużej płynności (wspomniany wyżej Korg M1), jak również o problemie z trudniej dostępnymi egzemplarzami (trudno je wycenić). Właśnie w tym sęk - są moduły, za które zapłacę 3x tyle ile kosztowały nowe bo to białe kruki, a inne nie są warte ułamka ceny. Idąc Twoim tokiem myślenia, skoro sprzęt jest użytkowy, liczą się jego parametry, to skąd takie ceny? Dlaczego topowe i7 kosztują więcej niż wydajniejsze, z większą liczbą rdzeni, nowe procesory? To NIE jest normalne i opisałem to w poprzednim komentarzu.
To nie są pojedyncze oferty, było tego na pęczki - w zeszłym roku składałem dla znajomych komputery i przejrzałem rodzimy rynek - były oferty tak absurdalne że zrobiłem nawet kilka screenshotów
Idąc do meritum - starszy, popularny i/lub dobry sprzęt trzyma cenę nieadekwatnie do jego teoretycznych możliwości. Innymi słowy, relacja cena/jakość, która powinna przyświecać większości kupujących, jest tam mocno przegięta. Trudno wytłumaczyć to zjawisko poza legendowaniem sprzętu, sentymentalizmem i jakąś szczyptą irracjonalnego trzymania wysokich cen, napędzanych przez 'rozszerzanie' widełków przez kilku oszołomów lub - niestety - spekulantów, albo może inaczej - osoby świadome, że mogą dostać za sprzęt nieproporcjonalnie więcej, bo 'za tyle pójdzie'. Swego czasu sprzedawałem lapka z procesorem 4810MQ, dwoma dyskami i 8 GB RAM. Za 899 PLN. Sprzedał się moment, ale uważałem że to uczciwa cena, adekwatna do stanu sprzętu i wyposażenia. Cena za model z 4810MQ lub 4910MQ (stacje robocze) potrafi dojść nawet do 3k PLN. To nie jest normalne, ale takie są realia - skoro ktoś to kupuje, jego rzecz. Chwilowo mam sprzęt z i5 8300H, który nie dość, że wydajniejszy, to i o wyższej kulturze pracy.
Swego czasu na forum była dyskusja dotycząca karty, niejaki qrek1 uparcie bronił wysokich cen używek, tłumacząc je m.in. wysokim kursem dolara
Ja tam kupuję często okazyjnie i dla mnie najważniejsza zasada to to, że sprzęt faktycznie jest wart tyle, ile ktoś za niego zapłaci. Sztuką jest orientowanie się na rynku i nie przepłacanie, wyłapywanie okazji, ale też - uwaga - oferowanie sprzętu w dość rozsądnej cenie. Dlatego też od wielu lat wystawiając sprzęt wiem, że moje oferty zostają czy to w archiwum alledrogo, czy też mogą być w historii wyszukiwarki i ktoś nie wiedząc, jak wycenić dany sprzęt, może z tego skorzystać. Oferty z dzisiaj mogą wpływać na te za rok czy dwa - przykład GTX 1050, który w wersji normalnej był za 500+ PLN, za Ti za 600+ PLN przed górką krypto, 3x przebitka w skrajnym przypadku, a później trzymanie wysokiej ceny do 2020 roku może być tego pokłosiem. Są oczywiście tacy, którzy nie kupią tanio, bo nie są jakimiś biedakami