aktualności

Microsoft zaleca, żeby nie usuwać aplikacji Microsoft Store z Windowsa 10

24
17 listopada 2019, 19:00 Bartosz Czechowicz

Przywrócenie programu może być bardzo problematyczne. Windows 10 dostarczany jest na rynek w pakiecie z różnymi aplikacjami, a wśród preinstalowanych produktów znajduje się software odpowiedzialny za obsługę platformy Microsoft Store. To właśnie dzięki niemu możemy pobierać oprogramowanie z oficjalnej platformy giganta z Redmond.

Nie wszyscy jednak korzystają z serwisu, co z kolei powoduje, że część użytkowników Windowsa 10 chce usunąć Microsoft Store ze swoich komputerów. Jest to możliwe z wykorzystaniem specjalnych aplikacji, ale Amerykanie wydali właśnie komunikat, w którym przestrzegają przed takimi praktykami. Firma twierdzi, że kasacja jest nieodwracalna, a program będzie można przywrócić tylko poprzez resetowanie najnowszych okienek do ustawień domyślnych lub wykonanie czystej instalacji systemu operacyjnego. W sieci mówi się, że istnieje także nieoficjalny sposób, polegający na wpisaniu przez administratoraz poziomu PowerShella komendy Get-AppXPackage *WindowsStore* -AllUsers | Foreach {Add-AppxPackage -DisableDevelopmentMode -Register “$($_.InstallLocation)\AppXManifest.xml”}, a po jej przetworzeniu należy ponownie uruchomić komputer. Z oczywistych względów nie polecamy jednak takiego rozwiązania.

Microsoft przygotowuje się obecnie do premiery Windowsa 10X. OS zadebiutuje w przyszłym roku i ma istnieć na rynku równocześnie z Windowsem 10. Trudno jednak powiedzieć, jak dokładnie będzie wyglądać koegzystencja tych dwóch platform, ponieważ już teraz wiadomo, że obie znajdziemy na np. notebookach. Aktualne ceny Windowsa 10 sprawdzicie tutaj.

Źródło: ghacks
KenjiroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kenjiro2019.11.17, 19:19
16#1
Nic dziwnego, że użytkownicy chcą panować nad własnym systemem, a nie zdawać się na dobrą wolę pana, bo 'przecież mógł zabić...'.
Edytowane przez autora (2019.11.17, 19:20)
SajlorMunZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SajlorMun2019.11.17, 19:25
-4#2
Kenjiro @ 2019.11.17 19:19  Post: 1223275
Nic dziwnego, że użytkownicy chcą panować nad własnym systemem, a nie zdawać się na dobrą wolę pana, bo 'przecież mógł zabić...'.

Problem w tym, że część komponentów systemu jest aktualizowanych przez Sklep, tak więc jego usuwanie jest raczej mało praktyczne. Tak więc nad niczym sobei nie zapanujesz, bo kalendarza czy telefonu nie ściagneisz z innego źródła. A jak komuś automatyczne aktualizacje tych komponentów przeszkadzają, to może je zablokować jednym kliknięciem. Tylko właściwie po co miałby to robić?
Don't_Look_at_meZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Don't_Look_at_me2019.11.17, 19:28
-6#3
Kombinują mocno ingerując w system, a później się dziwią i jeden płacz na forach, że system po aktualizacji się wysypuje. Panowanie nad systemem to jedno, ale usuwanie mocno zintegrowanych z systemem komponentów to drugie...
Filip454Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Filip4542019.11.17, 19:31
23#4
Powiem tak - większość tych badziewiastych aplikacji, które same się instalują, bez zgody użytkownika, jest po prostu kompletnie zbędna. Nie rozumiem takiego postępowania Microsoftu.

Podczas instalacji, powinniśmy mieć możliwość wyboru, żeby zgodzić się na wstępna konfigurację, bądź konfigurację bez automatycznej instalacji tych aplikacji.

Podstawowe pytanie - Pasjans rozumiem, bo jest świetny, ale na co komu na komputerze Candy Crush, które się domyślnie instaluje, albo taki Paint 3D, czy też aplikacja 'Wskazówki'?

Nigdy nie zrozumiem tych poczynań Microsoftu. O ile część ich urządzeń i rozwiązań bardzo mi się podoba, tak w Windows nie wprowadzili nic nowego i innowacyjnego. Jeszcze ten płaski design, który jest wszędzie. Już mi się ulewa od niego. Przepraszam Was, ale to tylko moja osobista opinia i wiem, że podziela ją wielu użytkowników. Ogólnie to dobry system pod względem stabilności i szybkości działania, ale jeśli chodzi o klasyczne rozwiązania, obecnie przoduje Mac OS (paradoksalnie) i bardzo wygodnie mi się na nim pracuje, aczkolwiek znów w Mac OS brakuje mi trochę swobody i tego stanu, że 'wiem co, gdzie jak i kiedy', bo mam od początku dostęp do wszystkiego i nikt mnie uprawnieniami i blokadami nie ogranicza. To system zbyt 'user friendly', a ja szukam czegoś pomiędzy. Czegoś pomiędzy całkowitą kontrolą a prostym i jednocześnie niepłaskim interfejsem.

Dlaczego się to wszystko tak potoczyło z tym Windowsem? Wytłumaczcie mi. Ja tego nie rozumiem. Mamy super stabilny system, a jednak zawalają go jakimiś bzdetami i podstawowym wysyłaniem danych do Microsoft, którego się nie będzie już nigdy dało wyłączyć.

We wcześniejszych Windowsach czułem się jakoś bezpieczniej. Interfejs był przyjaźniejszy. Teraz jest jakoś tak zimno w tym interfejsie, mało przytulnie i ogólnie czuję się, jakby komputer nie należał do mnie, tylko do firmy Microsoft. Też tak macie? Strasznie dziwnie się to wszystko potoczyło.
canaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cana2019.11.17, 19:41
czyli trzeba usuwać :-)
po co mi sklep na odciętej od neta maszynie typu wypasiona wersja z640 ktora chodzi gorzej niż antyczny ibm na p4 z xp?
aktualne wersje adobe illustrator, acad, corel działają gorzej niz ich wiekowe odpowiedniki, jedynie rhino działa tak samo jak na xp i 7ce

DeniryerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Deniryer2019.11.17, 20:20
Ja tam jak @filip54 nie rozumiem niektórych praktyk i polityki MS.
Jak rozdzielenie niektórych aplikacji i aktuazlianie ich przez sklep zamiast WU uważam za słuszną decyzję tak ni cholerny mogę pojąć dlaczego w Windows Pro i wyżej nie mogę zrezygnować z automatycznego instalowania się Candy Crush oraz innego syfu, którego i tak nie użyje.

Jakby podczas finalizacji aktualizacji, czy czystej isnatlacja nie mogliby dać menu wyboru, czy chcemy instalować wszystkie gry 3rd party oraz aplikacje takie jak poczta, czy kalendarz od MS.
SajlorMunZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SajlorMun2019.11.17, 21:00
Filip454 @ 2019.11.17 19:31  Post: 1223282
Powiem tak - większość tych badziewiastych aplikacji, które same się instalują, bez zgody użytkownika, jest po prostu kompletnie zbędna. Nie rozumiem takiego postępowania Microsoftu.

To zdradzę ci pewien sekret - 90% ludzi nie ma zielonego pojęcia o komputerach i nie ma nawet ochoty sie nad tym 5 minut zastanawiać. Chce zapłacić i dostać gotowy do pracy pakiet sprzętu i usług. Także te 'badziewiaste' gry, które wg statystycznej osoby są fajne. Większość tego softu wcale nie jest zbędna (najwyżej pewna część), bo są to rzeczy typu: kalendarz, kalkulator, notatnik, poczta, różne usługi synchronizacji, odtwarzacze i kodeki, czytniki dokumentów itp. Każdy system musi to mieć w standardzie. Kiedyś Windows był goły i wszyscy płakali, że trzeba płacić za Outlooka itp. To teraz wszystko masz w pakiecie i większość ludzi jest zadowolonych, pomijając oczywiście wszelkiej maści purystów i bojowników o czystość softu.
*Konto usunięte*2019.11.17, 21:40
-2#8
Filip454 @ 2019.11.17 19:31  Post: 1223282
Powiem tak - większość tych badziewiastych aplikacji, które same się instalują, bez zgody użytkownika, jest po prostu kompletnie zbędna. Nie rozumiem takiego postępowania Microsoftu.

Podczas instalacji, powinniśmy mieć możliwość wyboru, żeby zgodzić się na wstępna konfigurację, bądź konfigurację bez automatycznej instalacji tych aplikacji.

Podstawowe pytanie - Pasjans rozumiem, bo jest świetny, ale na co komu na komputerze Candy Crush, które się domyślnie instaluje, albo taki Paint 3D, czy też aplikacja 'Wskazówki'?

Nigdy nie zrozumiem tych poczynań Microsoftu. O ile część ich urządzeń i rozwiązań bardzo mi się podoba, tak w Windows nie wprowadzili nic nowego i innowacyjnego. Jeszcze ten płaski design, który jest wszędzie. Już mi się ulewa od niego. Przepraszam Was, ale to tylko moja osobista opinia i wiem, że podziela ją wielu użytkowników. Ogólnie to dobry system pod względem stabilności i szybkości działania, ale jeśli chodzi o klasyczne rozwiązania, obecnie przoduje Mac OS (paradoksalnie) i bardzo wygodnie mi się na nim pracuje, aczkolwiek znów w Mac OS brakuje mi trochę swobody i tego stanu, że 'wiem co, gdzie jak i kiedy', bo mam od początku dostęp do wszystkiego i nikt mnie uprawnieniami i blokadami nie ogranicza. To system zbyt 'user friendly', a ja szukam czegoś pomiędzy. Czegoś pomiędzy całkowitą kontrolą a prostym i jednocześnie niepłaskim interfejsem.

Dlaczego się to wszystko tak potoczyło z tym Windowsem? Wytłumaczcie mi. Ja tego nie rozumiem. Mamy super stabilny system, a jednak zawalają go jakimiś bzdetami i podstawowym wysyłaniem danych do Microsoft, którego się nie będzie już nigdy dało wyłączyć.

We wcześniejszych Windowsach czułem się jakoś bezpieczniej. Interfejs był przyjaźniejszy. Teraz jest jakoś tak zimno w tym interfejsie, mało przytulnie i ogólnie czuję się, jakby komputer nie należał do mnie, tylko do firmy Microsoft. Też tak macie? Strasznie dziwnie się to wszystko potoczyło.

Dla mnie najlepszy build to 1607. Od tego czasu MS mnie nie zauroczyło i trzymam się tego rzep psiego ogona.
SzwarcuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Szwarcu2019.11.17, 23:17
Dzień bez 'giganta z Redmond' dniem straconym :E
VP11Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
VP112019.11.18, 08:02
-1#10
Kenjiro @ 2019.11.17 19:19  Post: 1223275
Nic dziwnego, że użytkownicy chcą panować nad własnym systemem, a nie zdawać się na dobrą wolę pana, bo 'przecież mógł zabić...'.

To reakcja na nieporzadane zasmiecenie uslugi i komputera smieciem. I oni sie dziwia ze ludzie nie chca zbawienia od nich ?
Dlatego na ryzenie 3600 dziala 7 a nie 10. Nie potrzebuje restartow wedlug uznania M$, ba nawet zablokowalem na routerze updaty dla 10 na laptopie. Mam dosyc tracic czas na update, kiedy go w tej chwili nie masz.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1