aktualności

DxOMark: Xiaomi Mi CC9 Pro Premium Edition ma lepszy aparat niż iPhone 11 Pro Max

26
8 listopada 2019, 10:47 Bartosz Czechowicz

To duży, marketingowy cios dla giganta z Cupertino i powód do dumy dla Xiaomi. Apple we wrześniu oficjalnie zapowiedziało iPhone'y 11, 11 Pro i 11 Pro Max. Niektórzy cieszyli się, że Amerykanie nie podnieśli cen swojego sprzętu w stosunku do zeszłorocznych modeli, ale jednocześnie trudno było nie zauważyć, że urządzenia w zasadzie niewiele różnią się od swoich poprzedników. 

Zdaniem wielu osób jedynym tak naprawdę istotnym usprawnieniem były nowe aparaty fotograficzne, które producent zastosował w swoich najświeższych smartfonach - model 11, mający zastąpić iPhone Xr, został wyposażony w dwa obiektywy, podczas gdy edycje 11 Pro i 11 Pro Max otrzymały aż trzy sensory. Wykorzystywanie przez telefony kilku różnych matryc nie jest nowością na rynku i Apple w zasadzie tylko dogoniło konkurencję, jednak fani przedsiębiorstwa i tak spodziewali się, że pod względem jakości oferowanych zdjęć topowe iPhone'y 11 i 11 Pro zmiotą rywali z rynku. Teraz wiemy, że sprzęt robi bardzo dobre fotografie, ale o żadnym deklasowaniu nie może być mowy.

Redakcja portalu DxOMark zaktualizowała właśnie swój prestiżowy ranking, w którym ocenia aparaty fotograficzne smartfonów. Apple iPhone 11 Pro Max został oceniony przez serwis na 117 punktów, co, oczywiście tylko pod kątem jakości zdjęć, stawia go na równi z Samsungiem Galaxy Note 10, ale jednocześnie pozwala na wyprzedzenie tego modelu przez takie konstrukcje jak Huawei Mate 30 Pro (121 punktów) czy... Xiaomi Mi CC9 Pro Premium Edition (121 punktów).

Sam aparat w najdroższym iPhonie dostał dobrą opinię, w zasadzie narzekano tylko na szumy (które niestety widać w każdych warunkach oświetleniowych) oraz spadek ilości szczegółów przy wykorzystaniu zoomu, a całość bez wątpienia oferuje jedne z najlepszych sensorów na rynku. Mimo to ciężko nie zauważyć, że telefon za takie pieniądze raczej nie powinien przegrywać z dużo tańszym modelem Xiaomi. 

Źródło: gsmarena
SNC2019.11.08, 11:03
19#1
xiaomi lepsze ;d
Edytowane przez autora (2019.11.08, 11:03)
hollytomZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
hollytom2019.11.08, 11:07
-9#2
średnio poważam metodologię DxOMark.
iwanmeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
iwanme2019.11.08, 11:10
-2#3
hollytom @ 2019.11.08 11:07  Post: 1222356
średnio poważam metodologię DxOMark.

Metodologię akurat mają spoko, tylko same oceny nieraz moim zdaniem podejrzane.
jarekzonZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
jarekzon2019.11.08, 11:14
hollytom @ 2019.11.08 11:07  Post: 1222356
średnio poważam metodologię DxOMark.


Bo się na tym nie znasz :)
LeesiuuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Leesiuu2019.11.08, 11:29
-3#5
'DxOMark: Xiaomi Mi CC9 Pro Premium Edition zapłaciło więcej niż iPhone 11 Pro Max'
tompekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tompek2019.11.08, 12:24
To nie tyle cios dla Apple, bo i tak sprzedadzą ich jeszcze więcej niż poprzednika. To cios dla krytyków Xiaomi, bo co te biedaki będą teraz krytykować? A może coś innego się znajdzie.
MarucinsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Marucins2019.11.08, 13:25
Fajny jesteś, wciskając sugestię w treści jakoby ajfony były wyznacznikiem najlepszej mobilnej fotografii :)
No cóż. A jeśli można wiedzieć to Pan Bartosz, jaki ma telefon?
komisarzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
komisarz2019.11.08, 13:31
-10#8
Prosta sprawa, android to oprogramowanie apartu google, nawet najslabsze telefony na androidzie moga robic bardzo dobre zdkecia jezeli oprogramowanie jets porzadnie zaimplementowane. 12 zdjec skladanych w jedno + odpowiednie algorytmy sprawiaja, ze nawet zdjecie robione sloikiem wydzie niezle.
bi3dron4Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
bi3dron42019.11.08, 14:00
Chciał bym zobaczyć efekty pracy tych 'aparatów' przed tym, zanim obrazy trafią pod obróbkę softu. Teraz to 'podjarka' tym, kto lepiej przemontował oryginalny obraz na 'ładniejszy' - tylko co to ma wspólnego z oryginałem i jakością aparatu?..
genmaxiuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
genmaxiu2019.11.08, 14:13
Na prawde nie rozumiem tego fenomenu jakosci zdjec robionych telefonem. Moim zdaniem wszystkie nowe telefony osiagaja standard, ktory jest wiecej niz dobry dla 95% odbiorcow - nie jestem zadnym fotografikiem i nie bede szukal w robionych przeze mnie zdjeciach czy czasem dobrze wyszly mi cztery wlosy na grzywce, czy tez moze sa niewidoczne.

To juz czepianie sie dla sztuki czepiania. Robisz zdjecie, cieszysz sie ze wspomnien z nim zwiazanych. A jak zamierzasz robic z nich wystawe to zainwestuj w profesjonalny aparat fotograficzny.
Zaloguj się, by móc komentować
1