aktualności

AMD wyjaśnia temat temperatur i częstotliwości pracy Radeonów RX 5700

27
13 sierpnia 2019, 17:18 Adrian Kotowski

Seria Radeon RX 5700 wyszła AMD naprawdę dobrze i choć wersje referencyjne miały swoje wady, to jednak czerwoni przygotowali konkurencyjny produkt. Niemniej, wiele kwestii dotyczących tego sprzętu pozostawało zagadką, a inne wymagały wytłumaczenia. Mithun Chandrasekhar z Radeon Technologies Group postanowił poruszyć dwa ważne tematy, wyjaśniając jak dobierane jest taktowanie oraz uspokajając, że wysoka temperatura rdzenia nie jest żadnym problemem dla użytkownika.

Zacznijmy od kwestii zasilania i powiązanego z nią tematu zegarów. AMD wspomina, że do serii Radeon RX Vega taktowanie rdzenia i jego napięcie były przypisane do kilku stanów DPM. W zależności od obciążenia, właściwości prądowych i temperatury, karta przełączała się pomiędzy konkretnymi stanami, co nie było zbyt elastyczną opcją, bo nie dano tutaj wyboru niczego pomiędzy nimi. Co więcej, każda karta należąca do danej rodziny produktów (SKU; np. każda referencyjna RX Vega 64) miała zapisane dokładnie te same stany DPM, z identycznymi parami napięcie – częstotliwość (punkt Vf). To problem, bo w końcu pomiędzy rdzeniami są różnice i nie każdy chip zaoferuje te same parametry pracy.

AMD WattMan
Ustawienia stanów DPM w kartach RX Vega 64 i starszych

AMD WattMan
Krzywa taktowań i napięć w kartach Radeon VII i Radeon RX 5700

W Radeonie VII i Radeonach serii RX 5700 rozwiązano to w bardzo sensowny sposób, rezygnując ze stałych stanów i decydując się na krzywą Vf. W przypadku modeli Navi krzywa  zoptymalizowaną dla każdego modelu Navi osobno. Dzięki temu otrzymujemy większą kontrolę nad działaniem karty, niezależnie od tego, z jakim obciążeniem pracuje. Kwestia wydajności ma być dla AMD niezwykle ważna i dlatego podmiot postanowił przygotować karty, które dobijają do swojego maksimum już na ustawieniach domyślnych. Pomagać ma w tym rozszerzony monitoring temperatur.

Chandrasekhar ujawnił, że Radeony RX 5700 wprowadzono sieć sensorów, które rejestrują temperatury dla konkretnych części GPU, zamiast dla całego rdzenia. Dzięki temu możliwe jest lepsze dostosowanie jego pracy, bez obawy o throttling termiczny całego chipu. Dodanie nowych sensorów spowodowało, że można znaleźć tzw. hotspotu, czyli najgorętszego punktu rdzenia. Na tej podstawie dobierane są odpowiednie parametry dotyczące napięć i zegarów. Co istotne, przedstawiciel AMD zapewnia, że nawet działanie z temperaturą 110°C nie jest żadnym problemem i taka wartość jest przewidziana w specyfikacji. Jeśli więc martwicie się o to, że Wasz Radeon jest gorący, to powinniście przestać, bo sprzęt działa, jak ma działać. Niżej możecie sprawdzić, ile kosztują referencyjne wersje Radeonów RX 5700. Jak już wiadomo, wersje te nie znikną z rynku i będą uzupełniały ofertę konstrukcji autorskich.

Źródło: AMD Blog
freq86Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
freq862019.08.13, 18:05
-14#1
'Co istotne, przedstawiciel AMD zapewnia, że nawet działanie z temperaturą 110°C nie jest żadnym problemem i taka wartość jest przewidziana w specyfikacji. Jeśli więc martwicie się o to, że Wasz Radeon jest gorący, to powinniście przestać, bo sprzęt działa, jak ma działać.'
No nie bardzo. 100'C na GPU będzie cholernie nagrzewać radiator CPU i VRM. Do tego wentyle grafy będą rozpraszać gorące powietrze po obudowie więc dostanie się też chipsetowi oraz ssd m.2 jeśli ktoś ma zamontowany na płycie blisko GPU.

AMD powinno poprawić efektywność termiczną Radeonów a PClab przestać pisać bzdury.
stark2991Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
stark29912019.08.13, 18:22
@up
Nikt tu nie mówi o tym, jaki wpływ będzie mieć taka temperatura na inne podzespoły. jest tylko mowa o tym, że dla karty graficznej nie są to temperatury zagrażające jej stabilnej pracy.

Ja od siebie dodam tylko, że ludzie oczekują również przyzwoitej kultury pracy, a karta pracująca z wysokimi temperaturami tego nie gwarantuje, i tu leży pies pogrzebany.
AdolphZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Adolph2019.08.13, 18:23
-1#3
Pamiętam, że kiedyś na techfanatyku.
(Kto pamięta kto tam był? :P) Był tekst. Radeon problem. Podobnie co dziś. Gdzie widzisz problem, specyfikacja to przewiduje. Sprzęt działa.
Cóż, po latach doświadczenia z tamtymi kartami serii 3/4/5, czy nowszymi pokroju 290. Długiego życia tym refom nie wróżę :)
AssassinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Assassin2019.08.13, 18:27
21#4
@freq86
Nie będzie. Moja zwodowana Vega ciągnąca prawie 300W z temperaturą nieprzekraczającą 50C ogrzewa wszystko wokół zdecydowanie mocniej od takiego RX 5700 XT ciągnącego ok. 200W z temperaturą 110C. Liczą się waty a nie stopnie cejsjusza (no może poza ekstremalnymi sytuacjami gdy np. mocno grzejąca się karta graficzna gotuje na śmierć kartę PCIe 1x znajdującą się 1 slot wyżej ; ) ).
Edytowane przez autora (2019.08.13, 18:28)
bi3dron4Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 33%
bi3dron42019.08.13, 19:17
-5#5
110 to nie problem w okresie gwarancji, a po niej p...e ekologiczne luty bezołowiowe w wyniku zmęczenia tak ekstremalnymi warunkami pracy (wył 20 stopni - obciążona 110) popękają i będzie wysyp na alledrogo popiekarnikowych 5700 z 2 tygodniowa 'gwarancją rozruchową' - extra...
Kasper PCMRZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kasper PCMR2019.08.13, 19:33
15#6
freq86 @ 2019.08.13 18:05  Post: 1214256
'Co istotne, przedstawiciel AMD zapewnia, że nawet działanie z temperaturą 110°C nie jest żadnym problemem i taka wartość jest przewidziana w specyfikacji. Jeśli więc martwicie się o to, że Wasz Radeon jest gorący, to powinniście przestać, bo sprzęt działa, jak ma działać.'
No nie bardzo. 100'C na GPU będzie cholernie nagrzewać radiator CPU i VRM. Do tego wentyle grafy będą rozpraszać gorące powietrze po obudowie więc dostanie się też chipsetowi oraz ssd m.2 jeśli ktoś ma zamontowany na płycie blisko GPU.

AMD powinno poprawić efektywność termiczną Radeonów a PClab przestać pisać bzdury.

Czegoś tu kolego nie rozumiesz. Tu nie chodzi o temperaturę całego chipu która może być drastycznie różna od temperatury w jednym określonym punkcie pomiarowym. Niekiedy nawet przy procesorach, gdy te mają kilka wyprowadzeń od czujników badających temperaturę da się dostrzec różnice nawet 20-30 stopni w hardcorowych przypadkach. A monitorowanie każdego segmentu GPU jeśli chodzi o temperaturę powoduje że o wiele lepiej jesteśmy w stanie dobrać stany energetyczne do działającego układu.
Kasper PCMRZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kasper PCMR2019.08.13, 19:34
10#7
i to samo do @bi3dron4
Edytowane przez autora (2019.08.13, 19:34)
Adio'sZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Adio's2019.08.13, 21:34
Adolph @ 2019.08.13 18:23  Post: 1214262
Pamiętam, że kiedyś na techfanatyku.
(Kto pamięta kto tam był? :P) Był tekst. Radeon problem. Podobnie co dziś. Gdzie widzisz problem, specyfikacja to przewiduje. Sprzęt działa.
Cóż, po latach doświadczenia z tamtymi kartami serii 3/4/5, czy nowszymi pokroju 290. Długiego życia tym refom nie wróżę :)


Ja mam referenta R9 290X ktory dziala :-)
michu_roztoczZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
michu_roztocz2019.08.13, 22:31
-14#9
Assassin @ 2019.08.13 18:27  Post: 1214264
@freq86
Nie będzie. Moja zwodowana Vega ciągnąca prawie 300W z temperaturą nieprzekraczającą 50C ogrzewa wszystko wokół zdecydowanie mocniej od takiego RX 5700 XT ciągnącego ok. 200W z temperaturą 110C. Liczą się waty a nie stopnie cejsjusza (no może poza ekstremalnymi sytuacjami gdy np. mocno grzejąca się karta graficzna gotuje na śmierć kartę PCIe 1x znajdującą się 1 slot wyżej ; ) ).

Nie rozumiem dlaczego pierwszy z Panów dostał serię minusów, natomiast ten komentarz jest plusowany.

Przecież ciepło to energia. Jeśli układ chłodzenia sobie nie radzi, to ciepło jest rozprowadzane na PCB karty i inne elementy komputera. Jeśli układ GPU pobierający 300W rozgrzewa się w tym czasie jedynie do 50°C, oznacza to tylko tyle, że energia cieplna jest bardzo sprawnie z niego odbierana i rozpraszana z dala od karty.

Trzymany w środku grzejnik rozgrzany do 110 stopni rozgrzeje pobliskie elementy znacznie bardziej. Przecie to na chłopski rozum logiczne :P
kriszooZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kriszoo2019.08.13, 23:13
16#10
Jak w każdym przypadku - to zależy i chłopski rozum może nie wystarczyć. Pytanie retoryczne. Co bardziej ogrzeje Ci pokój? Duży grzejnik o temperaturze 50 stopni czy zapałka, której płomień ma 200 stopni? A co wymaga więcej energii do zagrzania się? Druga kwestia, to te 110 stopni osiągane jest przez którą część układu, w końcu ma on podobno wiele czujników?
Edytowane przez autora (2019.08.13, 23:14)
Zaloguj się, by móc komentować
1