aktualności

Pomimo wprowadzonego 2 lata temu zakazu, niektóre amerykańskie agencje rządowe nadal korzystają z aplikacji Kaspersky Lab

9
9 sierpnia 2019, 17:15 Adrian Kotowski

Temat zakazu korzystania z programów rosyjskiej firmy Kaspersky Lab w amerykańskich agencjach rządowych wywołał wiele kontrowersji i ciągnął się dobrych kilka miesięcy. Przedsiębiorstwo było oskarżane przez USA o bycie wtyczką rosyjskiego rządu i przekazywanie mu wrażliwych informacji. Programy miały zniknąć z komputerów w urzędach, jednostkach wojskowych i innych placówkach administracyjnych, ale jak się okazuje, nadal są w nich wykorzystywane.

Takie informacje ujawnił Forbes, powołując się na badania Tima Junio, byłego analityka CIA i współzałożyciela firmy Expanse, skupiającej się na odnajdywaniu i śledzeniu wykorzystania rosyjskich technologii. Zespół kierowany przez Junio zajął się analizą danych, z których wynika, że w dwa lata po wprowadzeniu zakazu używania oprogramowania Kaspersky Lab, jego aplikacje są wykorzystywane w co najmniej 2 sieciach wojskowych USA. Do tego znaleziono je też w 8 rządowych sieciach cywilnych i u 14 wykonawców kontraktowych, dostarczających agencjom rządowym rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa.

Kaspersky Lab

Ślady programów rosyjskiego przedsiębiorstwo widać również w sektorze prywatnym, w firmach krytycznych dla funkcjonowania państwa i jego obywateli. Chodzi o 19 podmiotów świadczących usługi finansowe i 17 innych z segmentu ochrony zdrowia. Do tego wszystkie one znajdują się na liście Fortune 100. Według Junio, jeden z większych problemów jest związany z tzw. „whitelabellingiem”, czyli sprzedawaniem przez jedną firmę rozwiązania produkowanego przez inną, np. ze zmienioną nazwą. Tutaj objawiać ma się to tym, że narzędzia firmy Kaspersky mogą być wykorzystywane w sprzęcie i programach bezpieczeństwa innych podmiotów, które są na liście zaufanych dostawców.

Raport przygotowany przez Expanse pokazuje też po części, jak trudne będzie pozbycie się chińskich urządzeń i technologii z amerykańskich agencji rządowych, skoro idzie to tak opornie z programami tylko jednego Kaspersky Lab. NDAA zakazał wykorzystania produktów Huawei, HikVision, ZTE i Dahua i do 13 sierpnia oczekuje informacji o planie ich wycofania z użycia. Zespół Junio ujawnił, że w amerykańskich agencjach pracują co najmniej 1162 kamery bezpieczeństwa HikVision i kolejne 822 Dahua, które trzeba będzie zastąpić czymś innym. I zdecydowanie nie będzie to operacja tak prosta, jak może się wydawać.

Źródło: Forbes
bobbaniakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
bobbaniak2019.08.10, 08:22
Ja tam ich rozumiem, w końcu korzystają z najlepszego (od wielu lat) softu antywirusowego...
blastaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
blasta2019.08.10, 15:17
-6#2
Kto w 2019 korzysta jeszcze z programów antywirusowych?
AliChochlikZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
AliChochlik2019.08.10, 21:00
11#3
blasta @ 2019.08.10 15:17  Post: 1214023
Kto w 2019 korzysta jeszcze z programów antywirusowych?

W środowisku biznesowym/firmowym? Wszyscy.
KrisolZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krisol2019.08.10, 21:47
-2#4
blasta @ 2019.08.10 15:17  Post: 1214023
Kto w 2019 korzysta jeszcze z programów antywirusowych?

Również wszyscy z zainstalowanym Windowsem 10.
FonzieZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Fonzie2019.08.11, 16:26
-2#5
Krisol @ 2019.08.10 21:47  Post: 1214038
blasta @ 2019.08.10 15:17  Post: 1214023
Kto w 2019 korzysta jeszcze z programów antywirusowych?

Również wszyscy z zainstalowanym Windowsem 10.

Emeryci i renciści też...
koder55Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
koder552019.08.11, 22:04
Jest możliwość po prostu zablokować danemu programowi (w tym wypadku antywirusowi) dostęp do internetu? To by rozwiązało problem wykradania danych.
iwanmeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
iwanme2019.08.11, 23:06
bobbaniak @ 2019.08.10 08:22  Post: 1214000
Ja tam ich rozumiem, w końcu korzystają z najlepszego (od wielu lat) softu antywirusowego...

Który po tym jak został hacknięty dla sportu przez Izraelczyków okazało się, że już wcześniej został dawno spenetrowany przez FSB i wysyłał do nich co chcieli. :)

Sztos antywirus ;)
KituZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kitu2019.08.11, 23:19
koder55 @ 2019.08.11 22:04  Post: 1214085
Jest możliwość po prostu zablokować danemu programowi (w tym wypadku antywirusowi) dostęp do internetu? To by rozwiązało problem wykradania danych.

Rozwiązałoby też 'problem' uaktualniania bazy. Teoretycznie można zablokować przez windowsowego firewalla, choć jak kiedyś próbowałem na W7 zablokować dla jednego .exe, to nie działało.
CaroozoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Caroozo2019.08.12, 08:24
-1#9
Poważne systemy rządowe/wojskowe nie są w ogóle podłączone do sieci - spięte są Intranetem i odizolowane od reszty świata. Te 'sieci wojskowe' mają pewnie małe znaczenie strategiczne. Zresztą w sprzęcie projektowanym w Stanach jest tyle backdoorów że niewinny Kaspersky to tylko dziecinna igraszka przy tym, jakie wglądu mają trzyliterowe służby. Dlatego też Rosjanie, jak i Chińczycy pracują nad swoimi rozwiązaniami.

W mojej ocenie naprawdę ważne systemy chronione są przez autorskie oprogramowanie (wszak to służby USA i Izraela 'produkują' najgorszy syf do infekowania).
Zaloguj się, by móc komentować
1