aktualności

Karty pamięci SD oraz microSD i mity na ich temat

17
27 czerwca 2019, 20:59 Jan Domański

Prawie każdy z nas miał do czynienia z kartami SD i microSD. Są w większości urządzeń mobilnych, a nawet w niektórych stacjonarnych. Od klasycznych telefonów komórkowych i smartfonów, poprzez tablety, kamerki sportowe, aparaty, mini-komputery, różnego typu odtwarzacze multimediów, rejestratory samochodowe itd. W temacie tego typu pamięci krąży wiele mitów. Część z nich ma pewne podłoże w faktach, ale nie każdy musi znać całość zagadnienia. Warto dowiedzieć się więcej, w końcu w zasadzie wszyscy chociaż czasem użytkujemy karty pamięci. Firma ADATA przygotowała omówienie tego tematu.

Wiele osób sądzi, że microSD i SD to bardzo delikatne nośniki. To nie do końca prawda. Oczywiście jeśli fizycznie złamiemy kartę, albo ją przetniemy, to sytuacje są jednoznaczne. Jednak z racji na zamkniętą budowę i brak otworów większości kart nie jest straszny pył i zalanie (przynajmniej w dużej mierze, jeśli nie w pełni). Upadki i wstrząsy za wiele nie zrobią pamięciom z rodziny SD. Tak samo niczym dziwnym nie jest całkiem dobra odporność na podwyższone pole elektromagnetyczne, promieniowanie rentgenowskie czy wyładowania elektrostatyczne. Część specjalnych modeli może nawet pracować w przedziale temperatur od -25 do 85 stopni Celsjusza.

Patrząc przez pryzmat użytkowników smartfonów i tabletów, można spotkać się z opinią, że aplikacje zainstalowane na karcie spowalniają urządzenie. Może tak się stać, ale (zakładając że czytnik kart telefonu jest w porządku - to już inna historia) wszystko zależy od szybkości karty. Kiepski tani nośnik, który szczególnie nie wyróżnia się ilością operacji IOPS i ma niskie szybkości odczytu oraz zapisu może negatywnie wpłynąć na telefon. Z drugiej strony w obecnych czasach chyba nie ma co tak oszczędzać i kupować karty, które nie maja nawet oznaczenia Class 10. Są też wyższe standardy norm z UHS, ale stosunkowo niewiele osób wie o stworzonym specjalnie na potrzeby nośników z zainstalowanym oprogramowaniem oznaczeniu Application Performance Class. Np. karta z A2 będzie zapewniać 4000 IOPS przy odczycie i 2000 IOPS przy zapisie.

Podobnie ma się sprawa z nagrywaniem w 4K na smartfonie, lustrzance albo kamerze. Trzeba poszukać pamięci o wysokiej klasie szybkości zapisu, a niekoniecznie przytaczany certyfikat A2C będzie potrzebny, jeśli planujemy stosować ją w aparacie albo mając w telefonie tylko trzymać muzykę, filmy i zdjęcia, a aplikacje jednak na dysku wewnętrznym. Też nie należy przesadzać. Droga karta UHS-II mija się z celem w tanim rejestratorze samochodowym, lepiej nie wydawać bezsensownie pieniędzy przy takim zastosowaniu i kupić po prostu Class 10.

Można się spotkać też z przekonaniem, że wszystkie karty, o ile fizycznie pasują do gniazda, są zawsze zgodne z urządzeniem. W przypadku komputera nie ma z tym większego problemu, ale im prostsze urządzenie, tym może się wkraść więcej niekompatybilności. Kamerki samochodowe, albo głośniki Bluetooth z czytnikami microSD, to pod względem obsługi bardziej prymitywne sprzęty. Przede wszystkim trzeba patrzeć na specyfikację producenta. Zakładamy, że jest zgodna z faktyczną obsługą sprzętu. Np. dla SD maksymalna pojemność to 2GB, SDHC 32GB, a zgodność z SDXC to możliwość użytkowania kart o pojemności aż do 2TB (na razie Micron i SanDisk zapowiedzieli wielkości 1TB, a SanDisk już takie sprzedaje). Poza konkretnym certyfikatem może być też po prostu maksymalna zgodna pojemność podana w GB. Jest też sporo przypadków, kiedy np. niby to zgodne najwyżej z 32GB urządzenie jednak poprawnie widzi kartę 128GB i może wykorzystać jej całą powierzchnię. To kwestia umownego traktowania precyzyjnej specyfikacji przez niektórych producentów, szczególnie mniejsze marki z Chin. Wtedy na pewno wsadzimy bez problemu nośnik 32GB, a czy większy zadziała, będzie trzeba sprawdzić metodą prób i błędów.

Trochę podobna jest też inna kwestia. Czy można przekładać karty bez problemu pomiędzy wszystkimi urządzeniami? Trzeba pamiętać o fizycznej wielkości, albo przejściówce (do gniazda SD wsadzimy microSD z adapterem, ale odwrotnie naturalnie nie), maksymalnej obsługiwanej pojemności, ale też formacie zapisu danych. W większości przypadków spotkamy się z FAT32 i exFAT, ale zdarzają się i inne systemy plików, chociażby niektóre dekodery i telewizory nagrywają audycje w formatach Linuxowych ext4 czy ext3. Czasem istnieją też limity długości obsługiwanej nazwy pliku lub ścieżki, albo struktury katalogów. Jeśli wiemy, że na pewno dane i karta są dobre, a nowe urządzenie prosi o sformatowanie, bo nośnika nie można odczytać, to nie róbmy tego tylko najpierw zgrajmy dane za pomocą komputera.

Źródło: prasowe, opracowanie własne
Pawelek6Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Pawelek62019.06.27, 21:36
Aktualność sponsorowana?
Himen360Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Himen3602019.06.27, 22:03
Firma ADATA przygotowała omówienie tego tematu.

Prosze pisac ze to sponsorowane w tytule.
Edytowane przez autora (2019.06.27, 23:31)
RadkoRZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
RadkoR2019.06.27, 22:16
'Upadki i wstrząsy za wiele nie zrobią pamięcią z rodziny SD' - pamięcią? Chyba powinno być 'nie zrobią pamięciom'... Jakiś analfabeta to pisał?
AvalancZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 33%
Avalanc2019.06.27, 22:58
Z kartami pamięci jest dramat bo producenci sami nie trzymają się specyfikacji. Nie raz karty nie chcą działać z różnymi urządzeniami, pomimo że powinni. Totalna loteria.
FonzieZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Fonzie2019.06.28, 00:32
Moja Nokia e61i nijak nie chce obsłużyć mi karty o pojemności 64GB...
NotebookMZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
NotebookM2019.06.28, 00:34
-3#6
W dalszym ciągu jednak nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie, czy np. karta MicroSD o wielkości powiedzmy 256GB jest nośnikiem na tyle trwałym, że się po prostu nie zepsuje. Zastanawia mnie w tym przypadku kwestia bardzo gęstego upakowania tak dużej ilości danych a karta jest przecież bardzo mała, cienka.
e-bor@sZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
e-bor@s2019.06.28, 01:12
Mity to jedno, a fakt jest taki, że trwałośc kart i pendrive'ow często woła o pomstę do nieba. Ile nośników już zajechałem, nie zliczę. I nie były to najtansze noname'y.
Makavcio2Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Makavcio22019.06.28, 01:39
NotebookM @ 2019.06.28 00:34  Post: 1208859
W dalszym ciągu jednak nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie, czy np. karta MicroSD o wielkości powiedzmy 256GB jest nośnikiem na tyle trwałym, że się po prostu nie zepsuje. Zastanawia mnie w tym przypadku kwestia bardzo gęstego upakowania tak dużej ilości danych a karta jest przecież bardzo mała, cienka.
Wszystko się może 'po prostu zepsuć'. I wszystko z czasem się 'po prostu zepsuje'.
Co to w ogóle za pytanie? Oczekujesz, że sprzęt będzie istniał w nieskończoność?
.::DOOMINIQS::.Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
.::DOOMINIQS::.2019.06.28, 07:40
-1#9
Tylko jedna karta SD padła mi przez całe moje życie była to ADATA :)
GreDiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
GreDi2019.06.28, 07:51
A cóż to za filesystem dx3? ;-)
Zaloguj się, by móc komentować
1