Koniec Nintendo, jednego z głównych graczy rynku konsol TV, zbliża się, mówią cytowani przez BBC eksperci.
Sprzedaż konsol GameCube w 2003 roku nie szła najlepiej. Firma próbowała ratować sytuację obniżkami cen, niestety nie udało się. Niektórzy zauważyli ciekawe zjawisko. Oferowana za niecałe 80 funtów brytyjskich konsola (co miało być ceną kuszącą), z dodatkowym pakietem gier nie znajdowała nabywców. Powód? Jednym z problemów konsoli jest postrzeganie przez konsumentów tej zabawki jako przeznaczonej dla dzieci. Tymczasem główni odbiorcy konsol rekrutują się spośród grupy wiekowej od 18 do 35 lat.
Problemy Nintendo to jaskrawy przykład kłopotów całego sektora. Spadek sprzedaży konsol ma się skończyć wraz z wprowadzeniem nowych modeli zabawek. To z kolei nastąpi dopiero w 2005 roku. W tych nieciekawych dla rynku konsolowego czasach, nadal silną pozycję utrzymuje Sony i jego PlayStyation 2. Do tej pory Japończycy sprzedali około 60 mln tych zabawek.
Sprzedaż konsol GameCube w 2003 roku nie szła najlepiej. Firma próbowała ratować sytuację obniżkami cen, niestety nie udało się. Niektórzy zauważyli ciekawe zjawisko. Oferowana za niecałe 80 funtów brytyjskich konsola (co miało być ceną kuszącą), z dodatkowym pakietem gier nie znajdowała nabywców. Powód? Jednym z problemów konsoli jest postrzeganie przez konsumentów tej zabawki jako przeznaczonej dla dzieci. Tymczasem główni odbiorcy konsol rekrutują się spośród grupy wiekowej od 18 do 35 lat.
Konkurencja ze strony bogatych firm jak Sony i Microsoft (Xbox) może sprawić, że pozbawiona ogromnych funduszy na opracowywanie kolejnych generacji zabawek, firma Nintendo zniknie niebawem z rynku konsol. Być może nie będzie jej już w 2008 roku, twierdzą cytowani przez BBC specjaliści.
Ratunkiem dla zabawek Nintendo mogą okazać się świetne gry. W zeszłym roku przykład PS2 i GTA3: Vice City pokazał, jak jeden tytuł może wpłynąć na sprzedaż elektronicznej zabawki.
Źródło: BBC
Komentarze (0)
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
