Aktualność
Joachim Snoch, Sobota, 15 grudnia 2018, 13:42

Nintendo jakiś czas temu przypomniało nam o NES (w Polsce była to głównie kultowa podróbka – Pegasus), jednej z najważniejszych konsol w historii gier. Retrokonsola, która umożliwiała w granie w zdefiniowany zestaw starych gier, odniosła ogromny sukces. Niewiele później firma wypuściła na rynek także drugi taki sprzęt – SNES.

Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. O ile bowiem konsole te sprzedawały się i sprzedają wciąż fantastycznie, Reggie Fils-Aime z Nintendo ostrzegł ostatnio, że gdy tylko po amerykańskim okresie świątecznym znikną ze sklepów ostatnie egzemplarze NES Classic oraz SNES Classic, konsole nie wrócą już na półki sklepowe.

Choć wiadomość ta teoretycznie dotyczy głównie amerykańskich konsumentów, oznacza to po prostu, że Nintendo nie będzie tworzyć nowych konsol NES i SNES z serii „Classic”. Warto też dodać, że nie ma co sobie robić na razie nadziei na to, że Nintendo w podobny sposób przywróci do łask uwielbianą przez wielu graczy konsolę Nintendo 64.

Reggie Fils-Aime dodał bowiem, że obecne systemy to wszystko, co na razie firma ma do zaoferowania w tym temacie. Nic dziwnego zresztą, gdyż stworzenie klasycznej wersji Nintendo 64 byłoby zapewne trudniejsze, ale – jak ostatnio udowodniło Sony z ich remakiem PlayStation – możliwe. Kto się nie załapie na ostatnie partie NES Classic, temu zostanie zawsze granie w takie produkcje na Nintendo Switch.

Źródło: Engadget
Ocena aktualności:
Ocen: 1
Zaloguj się, by móc oceniać
tcb (2018.12.15, 14:45)
Ocena: 17

0%
Co wy na to, żeby gry przechodziły do domeny publicznej automatycznie po 20 latach (szczególnie, że jeśli chodzi o kompatybilność ze 'sprzętem', są bardziej skomplikowane niż książka - gdzie wystarczy znać język, czy film - gdzie wystarczy odtwarzacz do danego nośnika i ekran, podczas gdy gry potrzebują często wielu osobnych i konkretnego rodzaju podzespołów w obudowie komputera i konkretnego systemu operacyjnego, wielu sterowników, bibliotek, gdzie tytuł może nie działać za równo z za starymi jak i z za nowymi, a potrafi się to zmieniać dość szybko. Emulator to też ogromny wysiłek: utrzymania go w działaniu w zmieniającym się środowisku i balansu między szczegółowością emulacji a wydajnością, wysiłek podejmowany głównie przez entuzjastów, nierzadko za darmo), jeśli firma posiadająca do nich prawa nie jest zainteresowana ani tych gier sprzedażą, ani utrzymaniem w działaniu, ani nawet zachowaniem kodu źródłowego. Chociaż nie, zaraz, to by było proobywatelskie, pomagało w zachowaniu dzieł bądź co bądź kultury i było przeciw zmyślonym interesom pewnych korporacji (w postaci zbieractwa praw intelektualnych w nieskończoność - najchętniej gdyby jeszcze były z okresem obowiązywania na zawsze. Przepisy dotyczące ich ochrony powstały po to, żeby chronić kreatywność i innowacyjność, a nie betonować rozwiązania sprzed xx lat, po drugie są zwykłą umową społeczną i relacją między twórcami, wydawcami a rządem, które podlegają zmianom, szczególnie w erze szybkiego rozwoju technologicznego, to nie XIX wiek, gdzie kwestie praw autorskich raczkowały i były dostosowane do ówczesnej rzeczywistości).
Edytowane przez autora (2018.12.15, 15:21)
Plum (2018.12.15, 15:04)
Ocena: -2

0%
The Nintendo 64's central processing unit (CPU) is the NEC VR4300.[113] Popular Electronics said it had power similar to the Pentium processors found in desktop computers.[44] Except for its narrower 32-bit system bus, the VR4300 retained the computational abilities of the more powerful 64-bit MIPS R4300i,[113] though software rarely took advantage of 64-bit data precision operations. Nintendo 64 games generally used faster (and more compact) 32-bit data-operations,[114][self-published source?] as these were sufficient to generate 3D-scene data for the console's RSP (Reality Signal Processor) unit. In addition, 32-bit code executes faster and requires less storage space (which is at a premium on the Nintendo 64's cartridges).

In terms of its random-access memory, or RAM, the Nintendo 64 is one of the first modern consoles to implement a unified memory subsystem, instead of having separate banks of memory for CPU, audio, and video, for example.[115] The memory itself consists of 4 megabytes of RDRAM, made by Rambus. The RAM is expandable to 8 MB with the Expansion Pak. Rambus was quite new at the time and offered Nintendo a way to provide a large amount of bandwidth for a relatively low cost.

The sound chip is a 64-bit DSP running at 44.1 kHz.[99]

The system allows for video output in two formats: composite video[116] and S-Video. The composite and S-Video cables are the same as those used with the earlier SNES and later GameCube systems.

The Nintendo 64 supports 16.8 million colors.[citation needed] The system can display resolutions from 320 × 240 up to 640 × 480 pixels. Most games that made use of the system's higher resolution 640 x 480 mode required use of the Expansion Pak RAM upgrade; there were a number however which did not,[117] such as Acclaim's NFL Quarterback Club series and EA Sports 2nd generation Madden, FIFA, Supercross, and NHL games which arrived on the system. The majority of games used the system's low resolution 320 × 240 mode.[117] A number of games also support a video display ratio of up to 16:9 using either Anamorphic widescreen or Letterboxing.

The console (N64) was discontinued in mid-2002 following the launch of its successor, the GameCube,

It was the last major home console to use the cartridge as its primary storage format

Units sold
Worldwide: 32.93 million
The suggested retail price at its United States launch was US$199.99, and 32.93 million units were sold worldwide.


Development Edit
Silicon Graphics, Inc. (SGI), a long-time leader in graphics visualization and supercomputing, was interested in expanding its business by adapting its technology into the higher volume realm of consumer products, starting with the video game market. Based upon its MIPS R4000 family of supercomputing and workstation CPUs, SGI developed a CPU requiring a fraction of the resources—consuming only 0.5 watts of power instead of 1.5 to 2 watts, with an estimated target price of US$40 instead of US$80–200.[12] The company created a design proposal for a video game system, seeking an already well established partner in that market. Jim Clark, founder of SGI, initially offered the proposal to Tom Kalinske, who was the CEO of Sega of America. The next candidate would be Nintendo.


Originally intended to be priced at US$250,[8] the console was ultimately launched at US$199.99 to make it competitive with Sony and Sega offerings, as both the Saturn and PlayStation had been lowered to $199.99 earlier that summer.[58][59] Nintendo priced the console as an impulse purchase, a strategy from the toy industry
HΛЯPΛGŌN (2018.12.15, 15:22)
Ocena: 8

0%
Jakbym był aż tak sentymentalny, kupiłbym sobie prawdziwego pełnoprawnego NESa albo chociaż Pegasusa 777DX, za którego niektórzy już wołają po 400-500 zł. Na szczęście nie mam zamiaru dorabiać nikogo, kto próbuje żerować tak perfidnie na nostalgii starych graczy.
CortexM3 (2018.12.15, 15:31)
Ocena: 0

0%
W sumie zdrowe podejście, po co maja zostać z magazynem sprzętu który się nie sprzeda. Co do samej konsoli, to powstało chyba tyle klonów, i cała dokumentacja w sumie też jest dostępna, że każdy fanatyk byłby to w stanie sobie zrobić samemu w garażu.
Edytowane przez autora (2018.12.15, 15:32)
Mokkori (2018.12.15, 15:43)
Ocena: 4

0%
Nintedo dalej nie rozumi w biznes. Ehhh...
duchos (2018.12.15, 15:50)
Ocena: 17

0%
Sony nie stworzyło PS Classic, tylko wykorzystali wolne oprogramowanie do tego w połączeniu z niską jakością podzespołów, żeby emulować tamten model z przed kilku lat.
tomaster (2018.12.15, 16:07)
Ocena: 8

0%
Plum @ 2018.12.15 14:51  Post: 1180167
Nintendo 64 było wydane w roku 1999.
Nest więc to stosunkowo nowa konsola, w dodatku była wymyślona i zaprojektowana jako bardzo bardzo wydajne i kosztowne urządzenie.
Co wiecej rok lub dwa po premierze wyszedł moduł wzmacniający tę konsolę Kit Pack z 8MB pamięci RAM-Buss, umożliwiający grę w wysokiej rodzielczości na przykład w Red of Alert.

Zmyslasz straszne bzdury.

Nintendo 64 miało premierę w 1996 roku więc ma już 22 lata. Expansion pack miał tylko 4mega pamięci a wyższą rozdzielczość dzięki temu dodatkowi oferowała tylko garstka gier, w innych polepsza jakość grafiki ale tych gier też jest tylko kilka.
Red of Alert nie istnieje, nawet nie mam pojęcia o czym piszesz.

Edit: poza tym n64 wcale nie było drogą konsolą więc kolejna bzdura.
Edytowane przez autora (2018.12.15, 16:11)
Stefan999 (2018.12.15, 17:21)
Ocena: 2

0%
Snes Classic i Nes Classic są napędzane Allwinnerem R16. To może być trochę za mało na emulacje N64, chociaż sam układ jest dużo szybszy od tego z oryginalnego N64.
kriszoo (2018.12.15, 20:06)
Ocena: -4

0%
Tylko po co komu takie coś? Obiektem kolekcjonerskim jest prawdziwy NES, SNES, tudzież inny Mega Drive. Dla archaicznych gier? Raczej też nie.
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Firma przygotowała aż trzy modele z tej rodziny. 16
Fani najnowszych przygód Lary Croft powinni być zadowoleni.  12
Firma przygotowała aż trzy modele z tej rodziny. 16
Tak może wyglądać chip w kolejnym Xboksie lub PS5. 166
Świetna wiadomość dla klientów. DRAMeXchange przygotował nowy raport na temat rynku pamięci DRAM. 21
Jest też kompatybilność z Adaptive Sync dla Pascali i Turingów. 38
Tak może wyglądać chip w kolejnym Xboksie lub PS5. 166
Alternatywa jest, ale do jej wprowadzenia potrzeba czasu. 102
Jest też kompatybilność z Adaptive Sync dla Pascali i Turingów. 38
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane