Aktualność
Adrian Kotowski, Wtorek, 13 listopada 2018, 14:25

Trochę śmiesznie, trochę smutno. Niemiecki serwis GameStar przeprowadził wywiad z Toddem Howardem z Bethesdy, w którym poruszono m.in. kwestię silnika używanego w grze Fallout 76. Jak wiadomo, gra bazuje na Creation Engine, który do młodych nie należy, co niestety widać na każdym kroku. Problem w tym, że amerykańska firma nie zamierza rezygnować z korzystania z tego oprogramowania i trafi ono też do kolejnych tytułów studia.

Creation Engine został zaprezentowany w 2011 roku i to właśnie on odpowiadał za napędzanie gry The Elder Scrolls V: Skyrim, której ceny znajdziecie tutaj. Co jednak istotne, oprogramowanie swoje początki ma dużo wcześniej, bo oparto je na silniku Gamebryo, który w grach Bethesdy obecny jest od 2002 roku, czyli premiery TES III: Morrowind. Przedsiębiorstwo przez lata ulepszało swój pakiet do tworzenia gier i zamierza to robić nadal, bo Creation Engine zostanie wykorzystany zarówno w The Elder Scrolls VI, jak i produkcji Starfileld.

Todd Howard w rozmowie z GameStarem twierdzi, że jego firma przygotowuje masę ulepszeń dla wiekowego silnika i zapewnia, że już w Fallout 76 (tutaj sprawdzicie ceny gry) zaimplementowano wiele nowinek technicznych. Chodzi m.in. o nowe systemy oświetlenia i generowania krajobrazu, które swoją drogą nie zawsze działają tak, jak powinny. Dość powiedzieć, że w nowej grze Bethesdy nadal występują problemy z rzucaniem cieni w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie światło jest wybitnie wręcz nienaturalne.

Wiadomość o użyciu Creation Engine w kolejnych grach studia nie jest szczególnie dobra, bo już samo zastosowanie tego silnika oznacza masę błędów i niedoróbek, które trudno w jakikolwiek sposób poprawić. Przypomnijmy choćby problem z szybkością poruszania (obecny od czasów Gamebryo!) i wykonywania czynności, uzależniony od liczby generowanych klatek na sekundę. W Fallout 76 Bethesda próbowała go wyeliminować nakładając blokadę na 63 kl./s, przy czym osoby posiadające słabsze komputery oferujące gorszą płynność, nadal poruszają się wolniej niż ich koledzy z mocniejszym sprzętem.

Można śmiało powiedzieć, że Creation Engine to swego rodzaju generator memów, bo liczba absurdalnych sytuacji w grach Bethesdy, wynikających z użycia tego silnika jest ogromna. Co więcej, nawet modderzy zaczynają mocno krytykować to oprogramowanie. Twórca ogromnego moda Skyblivion stwierdził niedawno, że czas pożegnać Creation Engine, bo jest on wybitnie nieefektywny. Jego zdaniem najlepszym wyjściem byłoby przejście na Unreal Engine, co jak już wiemy, na pewno się nie stanie.

Źródło: GameStar
Ocena aktualności:
Ocen: 3
Zaloguj się, by móc oceniać
iwanme (2018.11.13, 14:35)
Ocena: 20

0%
Tak narodowo:

Dał nam przykład Activision jak zwyciężać mamy! :P
Skoro Call of Duty mogą od kilkunastu lat trzepać na tym samym gruzie to czemu nie TESa :P

A tak na serio to trochę żenujące, forsy mają jak lodu to mogliby się postarać i dopieścić trochę kolejną część.
Edytowane przez autora (2018.11.13, 14:38)
Alejajca (2018.11.13, 14:39)
Ocena: 19

0%
Jak działa Creation Engine polecam poczytać co się dzieje z Fallout76.
Pomijając kwestię bugów, już teraz ten silnik jest przestarzały a do czasu wyjścia TES6 jeszcze daleka droga. Jakby nie kombinowali z optymalizacją, nowymi elementami AI, fizyki to tego dziadka nie da się uratować.
Liczę na to, że po wpadce a raczej armagedonie Fallout76 ktoś rozumny nakaże zakup nowego silnika graficznego.
Stjepan (2018.11.13, 14:42)
Ocena: 14

0%
Trochę przesada, silnik ma 16 lat w Morrowindzie, Oblivionie i Skyrim dawał radę, ale teraz i TES VI masakra.
mbrzostek (2018.11.13, 14:48)

0%
Dziwne, że Bethesda z jednej strony promuje i demonstruje wysoki poziom technologiczny (idTech), a z drugiej - takie wstecznictwo.

iwanme @ 2018.11.13 14:35  Post: 1174495
Skoro Call of Duty mogą od kilkunastu lat trzepać na tym samym gruzie to czemu nie TESa :P

To chyba kiepski przykład, bo akurat Call of Duty (ostatnio obserwowałem Infinite Warfare, więc mogę nie być na czasie) jest imponującym przykładem, jak daleko można zajechać na modularnych aktualizacjach jednego renderera. Myślę, że tylko Valve dało podobnie dobry przykład, a Blizzard z WoW-em może nawet lepszy.
Edytowane przez autora (2018.11.13, 14:49)
Lypton (2018.11.13, 14:48)
Ocena: 5

0%
CryZen @ 2018.11.13 14:45  Post: 1174499

Morrowind i Oblivion korzystały z innego silnika.

Z Creation Engine i Gamebryo to jak z IW Engine i id Tech 3.
MAR89TUM (2018.11.13, 14:54)
Ocena: 12

0%
Ten silnik jest tak drewniany i toporny, że już się grać odechciewa...
iwanme (2018.11.13, 14:57)
Ocena: 5

0%
mbrzostek @ 2018.11.13 14:48  Post: 1174500
Dziwne, że Bethesda z jednej strony promuje i demonstruje wysoki poziom technologiczny (idTech), a z drugiej - takie wstecznictwo.

iwanme @ 2018.11.13 14:35  Post: 1174495
Skoro Call of Duty mogą od kilkunastu lat trzepać na tym samym gruzie to czemu nie TESa :P

To chyba kiepski przykład, bo akurat Call of Duty (ostatnio obserwowałem Infinite Warfare, więc mogę nie być na czasie) jest imponującym przykładem, jak daleko można zajechać na modularnych aktualizacjach jednego renderera. Myślę, że tylko Valve dało podobnie dobry przykład, a Blizzard z WoW-em może nawet lepszy.

Fallout 4 też wygląda dużo lepiej niż Fallout 3 czy Morrowind ;). Zresztą szczerze mówiąc w Fallout 4 sam silnik mi przeszkadzał najmniej a bardziej to że zlali kwestie fabularne.

dracox (2018.11.13, 14:58)
Ocena: 10

0%
A pozniej dalej ich buble beda uzywane do testowania wydajnosci cpu :D
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Ciekawe znalezisko. 16
Co ciekawe, nie chodzi o reprezentanta serii BlackShark. 2
Więcej RAM-u i nowa technika szybkiego ładowania baterii. 2
Wszystko przez kolejny wyciek danych. 8
Kolejna gra tworzona przy współudziale AMD.  17
Są też wstępne informacje o specyfikacji. 52
Koniec notcha. Honor przygotowuje się do wprowadzenia na rynek nowego smartfona z serii View. 9
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane