Aktualność
Adrian Kotowski, Czwartek, 13 września 2018, 15:33

Mocna alternatywa dla HEVC. YouTube rozpoczął beta testy kodeka AV1 udostępniając na swojej platformie specjalną playlistę z filmami wideo kodowanymi przy pomocy nowego rozwiązania. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, jak pod względem jakości prezentują się takie filmy oraz jak płynnie nasz sprzęt odtwarza tego typu treści.

Kodek AV1 został przygotowany jako bezpłatna, w pełni otwarta alternatywa dla popularnych standardów kompresji H.264 i H.265. Przewagą tego rozwiązania nad konkurencją ma być wysoka jakość dekodowanych materiałów przy jednoczesnym zmniejszeniu ich rozmiarów. Z tego powodu standard sprawdzi się przede wszystkim na platformach strumieniowania wideo, które będą mogły skorzystać z lepszej kompresji, zachowując jednak dobrą jakość transmisji.

AV1

Teraz kodek możecie sami sprawdzić w akcji na platformie YouTube, choć by było to możliwe, trzeba spełnić kilka warunków. Pierwszym z nich jest odpowiednia przeglądarka – wymagane jest, by były to aplikacje Chrome w wersji co najmniej 70 lub Firefox 63 (tutaj musicie też dodatkowo aktywować obsługę AV1 przez zmianę wartości w ustawieniach about:config?filter=media.av1.enabled). Kolejnym wymogiem jest włączenie odpowiedniej opcji na stronie TestTube – możemy zdecydować, kiedy kodek AV1 będzie wykorzystywany. Gdy już to wszystko zrobicie, możecie w końcu przejść do playlisty przygotowanej przez Google’a.

Materiały wideo korzystające z nowego kodowania mają kilka ograniczeń. Przede wszystkim chodzi o rozdzielczość – nawet jeśli standardowo jest to wideo 4K, to i tak taka opcja nie będzie w tym przypadku dla Was dostępna, bo maksymalną rozdzielczość ustalono na 1080p. Drugą kwestią jest też sama wydajność peceta, wymagana do odtwarzania filmów, bo kodek AV1 potrzebuje nieco większej mocy obliczeniowej naszego procesora niż VP9.

Obciążenie CPU przy odtwarzaniu wideo z kodekiem VP9
Obciążenie CPU przy odtwarzaniu wideo z kodekiem VP9

Obciążenie CPU przy odtwarzaniu wideo z kodekiem AV1
Obciążenie CPU przy odtwarzaniu wideo z kodekiem AV1

Źródło: YouTube
Ocena aktualności:
Ocen: 5
Zaloguj się, by móc oceniać
cichy45 (2018.09.13, 15:40)
Ocena: 28

0%
Ciekawe, kiedy będzie dostępne sprzętowe akcelerowanie. Nic po przełomowym formacie, jeśli będzie zarzynał procesor podczas odtwarzania. Sprzętu kompatybilnego z VP9 jest do tej pory stosunkowo mało, więc przed AV1 jeszcze pewnie długa droga do popularności.
aqvario (2018.09.13, 15:41)
Ocena: 16

0%
Kiedyś PCLab miał ciekawy test 'który komputer poradzi sobie z VP9 4k' dekodowanym przez CPU. No, teraz czas na taki test AV1 :) Oczywiście, zanim YT wprowadzi to jako standard, to trochę minie i pewnie CPU będą mocniejsze, nawet te najtańsze. Ale dobrze wiedzieć, czy 'mój laptop wystarczy' ;)
barwniak (2018.09.13, 15:42)
Ocena: 9

0%
Aby pokazywać takie obrazki, trzeba pokazać obciążenie GPU. Skąd mam wiedzieć jaką część obliczeń robi CPU, a jaką GPU.
Przydał by się wykres Video engine load z zakładki sensors z gpu-z, alternatywnie dla grafik z WDDM 2.0 z wydajności menadżera zadań Win 10. W tym menadżerze tego nie widać bo nawalili dysków.
Edytowane przez autora (2018.09.13, 15:43)
Kwant (2018.09.13, 15:58)
Ocena: 6

0%
cichy45 @ 2018.09.13 15:40  Post: 1164444
Ciekawe, kiedy będzie dostępne sprzętowe akcelerowanie. Nic po przełomowym formacie, jeśli będzie zarzynał procesor podczas odtwarzania. Sprzętu kompatybilnego z VP9 jest do tej pory stosunkowo mało, więc przed AV1 jeszcze pewnie długa droga do popularności.


To nie jest tak, że wrzucasz skompresowany strumień wideo do GPU a ono w całości go dekoduje i przekształca na pixele. To wygląda tak, że części algorytmu są dekodowane przez CPU a części przez GPU. Dla przykładu w starszych kodekach była używana transformata kosinusowa (DCT) i była złożona obliczeniowo więc w pierwszej kolejności zaprzągnięto GPU do jej dekodowania. Wyglądało to tak, że dekoder wykonujący się na CPU zlecał GPU wykonanie DCT a wynik już dalej był obrabiany na CPU.

W GPU jest zaimplementowanych wiele algorytmów przyspieszających dekodowanie i można je użyć nawet jeżeli nie były projektowane do danego kodeka.

Innymi słowy AV1 może już teraz przetwarzać część informacji na GPU. Prawdopodobnie jak standard się ustabilizuje to producenci GPU dodadzą nowe algorytmy przez co jeszcze bardziej odciążą CPU.

Przynajmniej ja tak to widzę, jak się mylę to poprawcie :-)

AV1 jest bardzo ciekawy. Jest prosty (nie tak rozbudowany ja H265) ale podobno równie efektywny. Oglądałem kilka filmów w H265 i jakość mnie pozytywnie zaskoczyła.

Z H265 (HEVC) jest straszne bagno licencyjne. W praktyce na szeroką skalę jest nie do użycia przez googla (YT), Netflixa czy jakiegokolwiek liczącego się dostawcę treści wideo. Są zaporowe opłaty licencyjne za emitowanie materiałów skompresowanych H265.

Dlatego kodek o jakości H265 bez licencji (w szczególności bez licencji na emisję skompresowanej treści) jest bardzo oczekiwany przez rynek.
deton24 (2018.09.13, 16:40)
Ocena: 3

0%
Na obecną chwilę żeby nawet w VP9 mieć zakodowany film, to trzeba ucinać go nieznacznie w YT Studio i zapisać, bo inaczej jest standardowo VC1 dla niepopularnych kanałów.
Warto przede wszystkim z filmami VP9 porównywać ten kodek (jest wszystko w statystykach).
Możliwe że jego czas kodowania jest krótszy od VP9, bo YT mówiło że w porównaniu do VC1 jest to sporo dłużej.
Może w końcu ten kodek pozostałby domyślnym standardem na stałe wypierając VC1 w przyszłości.
=-Mav-= (2018.09.13, 18:05)
Ocena: 10

0%
Błagam, niech oni w końcu przestaną ucinać bitrate, bo na to nawet najlepszy kodek nie pomoże. Często na filmy na jutubie po prostu nie da się patrzeć bo straszą kwadratami, i nie ważne czy w h264 czy w vp9. I wątpię żeby ten kodek zmienił znacząco sytuację.


barwniak @ 2018.09.13 15:42  Post: 1164446
Aby pokazywać takie obrazki, trzeba pokazać obciążenie GPU. Skąd mam wiedzieć jaką część obliczeń robi CPU, a jaką GPU.

W tym przypadku nie ma to sensu, bo pewnie i tak wszystko robi procesor - kodek jest nowy i jeszcze nic nie obsługuje go do końca sprzętowo, więc gpu niezbyt będzie w czym miało się wykazać. Zresztą, sprawdzę niebawem to uaktualnię ten wpis.


Nawiasem mówiąc vp9 też nie jest sprzętowo obsługiwany pod win7, nad czym ubolewam.
Edytowane przez autora (2018.09.13, 18:08)
HΛЯPΛGŌN (2018.09.13, 19:33)
Ocena: 10

0%
Zgadzam się z powyższym. Jeśli nie podniosą bitrate'u to żadne magiczne kodeki nie działają cudów. Jakość filmów na YouTube jest w najlepszym przypadku średnia. Większość jest zaśmiecona paskudnymi dużymi makro blokami. Szczególnie to widać na ciemniejszych scenach.
Kameleonn (2018.09.13, 19:50)
Ocena: 6

0%
Jak zachowaja taki sam bitrate przy AV1 to bedzie lepsza jakosc o jakies 30-40%. Gorzej jak utna zeby dostowac jakosc do VP9, wtedy jedyny ktorym zyska bedzie google, a uzytkownicy odczuja jedynie zwiekszone zuzycie zasobow.

Bitrate poniekad da sie oszukac, nagrywajac film w 1080p, wystarczy go przeskalowac do 4k i wrzucic tak na YT. Osiagamy dzieki temu duzo wyzszy bitrate, filmy sa jak zyleta w 1080p.
Niestety malo uzytkownikow jest swiadoma ze tak mozna robic i dlatego YT wyglada jak wyglada.
Edytowane przez autora (2018.09.13, 19:51)
First Ever (2018.09.13, 19:55)
Ocena: 2

0%
Prawdopodobnie Google chce zaoszczędzić na transferze danych w YouTube zmniejszając wielkość filmów - zasadnicze pytanie brzmi: czy kodek AV1 (na YouTube) rzeczywiście zapewnia lepszą jakość niż poprzednie?

Jeżeli tak to będzie warto się przesiąść jeżeli posiadacie nowy komputer, ale dopiero za jakiś czas - obecnie wszystkie odpowiedniki w AV1 mają maksymalnie rozdzielczość 1920x1080 przy 30FPS - dlatego jeżeli oglądacie filmy w 4K lub 60FPS to zalecam nie aktywować AV1!

Poniżej zamieszczam szybkie porównanie na najsłabszym sprzęcie jaki miałem pod ręką - ComputeStick z Atom x5-Z8300 i 4GB RAM na systemie Windows 10 (19H1 dzisiejszy build 18237.1000).

Testowałem na tym filmie: https://youtu.be/Fmdb-KmlzD8 :)

Google Chrome Dev v70
AV1 (1080p@30FPS) - gubi ponad 60% klatek i często zatrzymuje film (ok. 15FPS)
VP9 (1080p@60FPS) - gubi 50% klatek, ale bez zatrzymań (średnio 30FPS)

Microsoft Edge
AVC (1080p@60FPS) - brak zgubionych klatek

Edytowane przez autora (2018.09.13, 19:57)
Kwant (2018.09.13, 20:00)
Ocena: 8

0%
HΛЯPΛGŌN @ 2018.09.13 19:33  Post: 1164507
Zgadzam się z powyższym. Jeśli nie podniosą bitrate'u to żadne magiczne kodeki nie działają cudów. Jakość filmów na YouTube jest w najlepszym przypadku średnia. Większość jest zaśmiecona paskudnymi dużymi makro blokami. Szczególnie to widać na ciemniejszych scenach.


Idea nowszych kodeków polega na tym, że przy tym samym (niskim) bitrate film wygląda lepiej (jak przy wyższym). Więc jeżeli nie obniżą bitrate dla VC1 to będzie wyglądać lepiej niż kodeki klasy h264.

Co do bitate to jest ich wybór... oni płacą ciężkie pieniądze za transfer danych więc niestety tną tak głęboko jak się da. Robią dokładne badania, kiedy jeszcze użytkownicy akceptują jakość i unoszą się zaraz nad tą granicą.
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Podczas trwającego Plebiscytu Tech Awards 2018 można było wziąć udział w konkursie z nagrodami.  3
Przez ostatnie tygodnie mogliście głosować na produkty w dwunastu różnych kategoriach. 0
Specyficzny sprzęt dla najbardziej wymagających. 9
Serwis streamingowy nie dał rady konkurencji. 23
Czyżby firma myślała o wejściu na nowy segment rynku? 13
Czyżby firma i na tym polu chciała przegonić Samsunga? 3
Zmiana, o którą nikt nie prosił. 18
Specyficzny sprzęt dla najbardziej wymagających. 9
Serwis streamingowy nie dał rady konkurencji. 23
Wszystko przez kolejny wyciek danych. 8
Ciekawe znalezisko. 17
Miły prezent na mikołajki. 8
Sony zadowolone ze sprzedaży mocniejszego modelu. 76
Jest dobrze, chociaż spodziewałem się większej liczby. 31
Gala obfitująca w ciekawe ogłoszenia. 29
Piękna gra z PlayStation w końcu dostępna dla pecetowców. 35
Plotki oficjalnie potwierdzone. 28
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane