Aktualność
Piotr Gontarczyk, Wtorek, 19 czerwca 2018, 01:57

Był wielki "hype", a jest wielki "fail". Asus ROG Swift PG27UQ i Acer Predator X27 to były monitory od dawna zapowiadane i przedstawiane jako najlepsze produkty dla najbardziej wymagających graczy. Nie wszystko jednak jest tak, jak oczekiwano. W przypadku monitora Acera już potwierdzono zastosowanie dość głośnego wentylatora. Tak, wentylatora, w... monitorze. Teraz oba monitory ujawniły swoje kolejne, niezbyt ciekawe oblicze.

Z najnowszych doniesień wynika, że oba nowe monitory Acera i Asusa wykorzystują kompresję kolorów przy wyświetlaniu obrazu w natywnej rozdzielczości 3840 x 2160 pikseli przy częstotliwości odświeżania 144 Hz. Jest to wynik ograniczenia związanego z interfejsem DisplayPort 1.4, który ma przepustowość niewystarczającą dla takich parametrów obrazu. Oba monitory producenci chwalą hasłami typu 4K, HDR, wiele stref podświetlenia, jasność na poziomie 1000 nitów, czy wreszcie 144 Hz.

Sprawdź najlepsze ceny monitorów 4K z matrycami IPS

Do wyświetlania obrazu 4K przy częstotliwości 120 lub 144 Hz oba monitory okazują się stosować podpróbkowanie Chroma 4:2:2, znane jako forma kompresji kolorów. Gdy jest ono stosowane, informacje o jasności poszczególnych pikseli pozostają bez zmian. Strata jest w informacjach o kolorach, gdyż w rozdzielczości 3840 x 2160 pikseli, monitor przetwarza kolory tylko dla rozdzielczości 1920 x 2160 pikseli. Połowa informacji o kolorze w poziomie jest tracona. Podobne rozwiązania pojawiają się w różnych zastosowaniach, takich jak np. odtwarzacze Blu-ray, czy formatach kompresji, takich jak H.265. Jeśli chodzi o monitory Acera i Asusa, to kompresja kolorów sprawia, że jakość obrazu przy odświeżaniu 144 Hz jest gorsza niż przy niższych wartościach. Tylko czy monitor powinien być odpowiednikiem stratnej kompresji obrazu?

W przypadku animowanego obrazu z gier, czy przy filmach, różnice jakości może nie są duże, ale jak skarżą się pierwsi posiadacze tych urządzeń, tekst wygląda po prostu źle. Posiadacze nowych monitorów muszą więc jakoś z tym wszystkim żyć. Aby typowa praca na komputerze, czy chociażby przeglądanie zasobów internetu, nie powodowała dyskomfortu, zawsze trzeba pamiętać, aby ustawić odświeżanie obrazu na poziomie 60 Hz. Dla graczy to niemałe utrudnienie życia, gdyż aby obraz na ekranie był dobrej jakości zawsze przed uruchomieniem i po zamknięciu gry musiałby przestawiać częstotliwość odświeżania obrazu. Ograniczenia interfejsu DisplayPort 1.4 w przypadku monitorów Acera i Asusa mają też wpływ na możliwość korzystania z 10-bitowej głębi obrazu i HDR, gdyż w rozdzielczości 4K maksymalna częstotliwość odświeżania, przy której kompresja kolorów nie jest potrzebna, to 98 Hz. Powyżej tej wartości mówienie o HDR to marketingowy bełkot.

Warto jednak wspomnieć o tym, że o problemy trudno do końca winić standard DisplayPort 1.4. Jego twórcy przygotowali się na sytuacje, w których przepustowość może być niewystarczająca. Mowa o technice Display Stream Compression (DSC), która jest formą kompresji obrazu. W przeciwieństwie do podpróbkowania jednak DSC kompresuje obraz u źródła, a w monitorze czy telewizorze następuje przywrócenie go, poprzez dekompresję, do formy pierwotnej. Acer i Asus postanowili jednak z tej techniki nie korzystać. Obecnie nie wiadomo jeszcze o jakimkolwiek kontrolerze obsługującym DSC, a Acer i Asus woleli zrobić swoje monitory tak, a nie inaczej i nie czekać na pojawienie się sprzętu, który pozwoli uzyskać obraz bez strat jakości. Najwyraźniej górę wzięli specjaliści ds. marketingu i nakazali postawić na technikę Nvidia G-Sync. Moduły G-Sync od początku pod względem obsługi nowych rozwiązań są daleko w tyle za rynkiem, tak więc najpewniej te zastosowane w monitorach Acera i Asusa nie obsługują techniki DSC. Obaj producenci mogli też wprowadzić swoje monitory jako 4K z odświeżaniem na poziomie 120 Hz, gdyż przy takich parametrach wystarczyło skorzystać z 8-bitowego koloru, ale bez kompresji. 120 Hz jednak to wartość "wczorajsza", a 144 Hz w reklamach po prostu wygląda lepiej. Wygląda więc na to, że najdłużej zapowiadane monitory dla graczy okazują się być największą porażką sektora produktów gamingowych. Porażką nacechowaną brakiem szacunku dla konsumentów.

W sieci dostępne są już recenzje obu produktów. Widać w nich podział na dwie grupy - recenzentów chwalących oba monitory pod niebiosa oraz recenzentów wskazujących ich wady. Część recenzentów wskazuje na problemy z jakością obrazu, jasnością niższą niż deklarowana, a także na inne wady. Reszta, podobnie jak mnóstwo tzw. influencerów w serwisach społecznościowych, czy na YouTube, przedstawia je jako cuda techniki, praktycznie bez wad, "musisz kupić", "to trzeba mieć", itp.

Ocena aktualności:
Ocen: 15
Zaloguj się, by móc oceniać
yendrek (2018.06.19, 02:40)
Ocena: 41

0%
To już nie jest 'bleeding edge technology', tylko zwykłe robienie klientów w ch...
petertech (2018.06.19, 04:11)
Ocena: 27

0%
=-Mav-= @ 2018.06.19 03:38  Post: 1150094
No i o co ta cała awantura? Przecież od dawna było wiadomo, że złącza w tych monitorach zastosowane nie będą pozwalały im wyświetlić obrazu o deklarowanych przez producenta parametrach odświeżania bezstratnie, więc ktoś kto je kupił bez przeczytania specyfikacji technicznej jest sam sobie winien.


Wiesz...chciałbym zobaczyć reklamy, pudełka, opisy, główne zalety wymieniane na stronie producenta i sklepów. A tam pewnie gwiazdka i...przeczytaj małym drukiem ? Bo dla mnie to prawie kłamstwo. Skoro się nie da to po cholerę oszukiwać czy naginać rzeczywistość ? Dla kasy...to krytyka jest jak najbardziej słuszna.

yendrek @ 2018.06.19 02:40  Post: 1150092
To już nie jest 'bleeding edge technology', tylko zwykłe robienie klientów w ch...

Problem w tym, że niby mamy internet i wolność, ale...trzeba chcieć znaleźć porządne testy. Niby jesteśmy poza erą papierowych pism, które też były lepsze i gorsze, ale tak wiele się nie zmieniło.
Duże portale nierzadko zostały przejęte czy to PCLab lub inne, praktycznie każdy z większych w Polsce skończył tak samo. Inne upadły, mało który ma szansę przebicia, dotarcia do czytelników, do konsumentów - których...czasami może ostrzec. A nawet jeśli portal nie został sprzedany to i tak często mamy artykuły sponsorowane, mamy treści niby nie sponsorowane, ale...takie na widok, których zbiera się na wymioty lub otwiera się nóż w kieszeni. Zestawienia telefonów, gier, laptopów, które są w danym miesiącu / okresie ciekawe...tak naprawdę często są tylko informacją handlową, reklamą, nagonką...kupuj!
A nawet jak są testy to dosyć rzadko, często to bardziej prezentacja niż rzetelny test, brakuje tego co kiedyś testowano z 6 czy 8 rzeczy zostały 3 czy 5. A reszta to opis, który człowiek znajdzie wszędzie, nawet na stronie producenta.
A żeby ktoś się pokusił o próbę krytyki ? Oczywiście opartej na faktach bo o ile gra czy album muzyczny to kwestia również odczuć, gustu, ale też oparta na jakieś skali ocen, wartości. To sprzęt łatwiej przedstawić, ocenić, sprawdzić - problemy, wady, błędy, możliwości, wydajność, sprawność itd. Odnieść do tego co było, co oferują inni, do ceny.
Przeważnie to samo dotyczy większości zagranicznych portali, a już w dużej skali tego co mamy na YouTube. Bo to przeważnie mierna, ale tylko prezentacja produktu. Odnosi się do części parametrów technicznych, ale głównie pobieżnie. Do tego działa zasada dostajesz sprzęt, zachwalaj itd.

Ostatnio przypadkiem trafiłem sobie na recenzję albumu na polskim portalu. Przeczytałem, wchodzę w recenzje i tak patrzę, patrzę, jadę dalej, dalej i...8/10, 8/10, 7/10, 9/10, 7/10, 6/10. Prawie same 7, 8, szósteczka rzadziej, ale o co mi chodzi ? Recenzje często są dziwne - pełne krytyki, słaba płyta, ale i tak dostanie 7/10, ew. 6/10. To po co skala 1-10 ? I co ciekawe nawet w krytycznych recenzjach zawsze są próby obrony w drugą stronę, a podsumowanie....jednak słaba płyta xD
Bo niby co, redakcja nie dostanie płyt do recenzji od wytwórni albo wejściówek na koncert/y ? :E Zresztą metoda plusów i minusów jest dosyć bezpieczna bo nie wystawia konkretnej oceny dla sprzętu bo pewnie takie 6/10 już wygląda kiepsko, szczególnie jeśli to sprzęt droższy.
Jeśli np. ww przypadek się potwierdzi, jeśli są tak duże wady, bolączki dla tak drogiego sprzętu i tyle papki marketingowej to rzetelna ocena to ile 4/10, 6/10 ? Bo pewnie się okaże, że lepiej kupić tańszy monitor, starszy o rok czy dwa :D
I tutaj przykład ideologii ala Korwin - nie potrzebujemy państwa do niczego (poza sądami i wojskiem). A jak konsument ma sobie sprawdzić np. partię jajek ? Jak ma sprawdzić sobie czy sprowadzane dziadostwo z Azji przekracza i o ile normy (rtęć, ołów) ?

rynekaptek 13.06.2018
W 2017 r. laboratoria Państwowej Inspekcji Sanitarnej w ramach badań środków spożywczych przeanalizowały 4280 próbek suplementów diet, w tym 470 produktów z importu spoza UE, 662 z krajów członkowskich UE i 3148 produkcji krajowej. Inspekcja zdyskwalifikowała z powodów jakości zdrowotnej 6,24 proc. próbek suplementów. Najwięcej procentowo zdyskwalifikowano próbek środków z importu (13,20 proc. spoza UE i 13,14 proc. z Unii).

W 2017 r. wycofano z obrotu m.in. produkt pod nazwą 'Klin-Kler' pochodzący z Chin. Ołów, który się w nim znajdował, przekraczał ponad 142-krotnie, a rtęć 2,6-krotnie najwyższe dopuszczalne normy.


Taki sprzedawca w sklepie czy to będzie szynka na stoisku, laptop...ma jeden cel - sprzedawać jak najwięcej, często tego co ma zlecone. On jest ostatnią osobą, która nas ostrzeże, dobrze doradzi, nie będzie wciskał kitu. I jeśli na pudle monitora będzie wielkimi literami o rozdziałce, o tym ile ma Hz, jakie super technologie to...jaki % wie, że ta specyfikacja nie 'ma prawa zadziałać' ze względu na 'jakieś' ograniczenia ? No i recenzje nawet użytkowników...skoro wydaliśmy tysiące złotych to plując sobie w brodę czasami wbrew logice będziemy bronić tego co kupiliśmy ;) Jeżeli krytyka nie jest kłamliwa, a rzetelna to jest potrzebna.
Edytowane przez autora (2018.06.19, 04:12)
BOLOYOO (2018.06.19, 05:31)
Ocena: 20

0%
Teraz strach kupić jakikolwiek sprzęt komputerowy... Ceny z kosmosu, jakość z podłogi. Jeszcze to bezczelne oszukiwanie klienta...

Swoją drogą trzeba przejrzeć recenzje i wyłonią się recenzenci/portale, które są warte czytania, bo po prostu znają się na rzeczy.
Edytowane przez autora (2018.06.19, 05:32)
Lucullus (2018.06.19, 06:12)
Ocena: 3

0%
Vegita najwyraźniej nie polubil tego AOU shitu :)
Dominic6 (2018.06.19, 06:57)
Ocena: 13

0%
Myślisz, że płacisz tyle kasy za jakość a dostajesz gówno opakowane w złoty papierek :D
Aargh (2018.06.19, 08:35)
Ocena: 4

0%
Akurat od samego początku było wiadomo, że na pełne 4K@144Hz@10bit z HDR nie ma co liczyć, bo nie istnieje taki kabel, który by to przesłał. Szkoda tylko, że ścinają chrome a nie stosują kompresję DP.
BILI82 (2018.06.19, 08:47)
Ocena: 3

0%
hahaha nie dosc ze ten monitor to dla debila a nie dla gracza to jeszcze taki syf :D
Marucins (2018.06.19, 08:54)
Ocena: 1

0%
I znowu leże i turlam się ze śmiechu. Jeszcze bardziej gdy czytam te słowa, które utwierdzają mnie w przekonaniu i własnych doświadczeniach że te monitory to jedna wielka porażka w absurdalnej cenie.
//edytowano
Ale za to dajcie więcej LEDÓW! To rozwiąże każdy problem, skupcie się na lampkach choinkowych taaaa.
Edytowane przez autora (2018.06.19, 08:55)
Antybiotyk (2018.06.19, 09:06)
Ocena: 6

0%
O masz ci los! I jak tu teraz napisać pozytywną recenzję na zamówienie producenta i piać z zachwytu jakie te monitory są super i hiper?
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Być może to oferta właśnie dla Ciebie?  135
Sprzęt dla wymagających. Thermalright Silver Arrow IB-E Extreme Rev. 4
Nietypowy sprzęt w kosmicznej cenie. 7
Największa pecetowa platforma przejdzie małą metamorfozę. 7
Na takie ogłoszenie czekaliśmy 15 długich lat. 11
Dwie gry w dwóch sklepach. 9
Właściciele Radeonów gotowi na premierę nowej gry studia FromSoftware. 12
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane