Aktualność
Piotr Gontarczyk, Piątek, 25 maja 2018, 03:14

Amerykański sąd stanął w obronie krytyki władzy w internecie. W serwisach społecznościowych nie zawsze spotykamy się z przyjaznymi reakcjami na nasze wpisy. Czasem ktoś nie zgodzi się z poglądami politycznymi, czasem poczuje się obrażony jakimś żartem, powodów może być mnóstwo. Zdarza się, że metodą rozwiązania konfliktu jest zablokowanie osoby, która w jakiś sposób nam nie odpowiada. To wydaje się w pełni logiczne, prawda? Dla prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki też to mogło wydawać się logiczne, ale... Donald Trump właśnie musi przystosować się do innego życia, konkretnie na Twitterze.

Windows 10 Home - sprawdź aktualne ceny

Sędzia sądu okręgowego na Manhattanie, Naomi Reice Buchwald orzekła, że blokowanie dostępu do twitterowego konta @realDonaldTrump to łamanie prawa do wolności słowa. Sprawę Trumpowi i innym pracownikom Białego Domu, w imieniu zablokowanych użytkowników Twittera, wśród których jest m.in. prof. socjologii Philip Cohen, czy nowelista Stephen King, wytoczył The Knight First Amendment Institute z Uniwersytetu Columbia. Sąd orzekł, że platforma społecznościowa kwalifikuje się jako forum publiczne, do którego dostęp zagwarantowany mają wszyscy obywatele Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Obrońcy Donalda Trumpa twierdzili, że pierwsza poprawka do amerykańskiej konstytucji nie ma zastosowania w tej sprawie, gdyż prawo do korzystania z jej treści ma w pierwszej kolejności Donald Trump, a dopiero potem strona pozywająca. Pierwsza poprawka do amerykańskiej konstytucji mówi o tym, że Kongres nie może m.in. ustanowić prawa ograniczającego wolność słowa lub prasy. Sytuacja kuriozalna może wydawać się tylko na pierwszy rzut oka. Sąd Donalda Trumpa nie traktował jako osoby prywatnej, a jako prezydenta państwa, a więc przedstawiciela władzy. Dla sądu nie miał też znaczenia argument o tym, że sprawa dotyczy prywatnego konta Donalda Trumpa na Twitterze, gdyż tak czy inaczej jest on prezydentem, a więc władzą. Decyzja sądu dotyczy zatem wszystkich funkcjonariuszy państwowych, którzy nie mogą blokować obywatelom ani dostępu do ich wpisów w serwisach społecznościowych, ani możliwości komentowania ich. Warto mieć na uwadze to, że Amerykanie są bardzo wrażliwi na punkcie jakiegokolwiek ograniczenia wolności słowa, czy dostępu do informacji.

Sędzia prowadząca sprawę już na wcześniejszym etapie procesu wskazywała, że Donald Trump jako prezydent nie może uniemożliwiać obywatelom komentowania jego wpisów. Pierwsza poprawka do konstytucji nie odbiera mu natomiast prawa do tego, aby sam dobierał tweety, które widzi. Na Twitterze użytkownika można nie tylko zablokować. Można też jego konto wyciszyć. W takiej sytuacji wyciszający, w tym przypadku Donald Trump, nie widzi tweetów wyciszonego użytkownika. Użytkownik jednak wciąż widzi tweety Donalda Trumpa i może na nie odpowiadać.

Biały Dom nie skomentował jeszcze decyzji sądu. Nie wiadomo też, czy Donald Trump zastosuje się do niej, odblokowując wszystkich użytkowników, których odciął od swojego konta. Sędzia wskazała, że jeśli tego nie zrobi, czekać go będzie kolejny proces.

Ocena aktualności:
Ocen: 11
Zaloguj się, by móc oceniać
adul (2018.05.25, 05:27)
Ocena: 36

0%
Niby wiem, że maj, ale jeszcze upewniałem się w kalendarzu, że jednak nie 1 kwietnia.
=-Mav-= (2018.05.25, 07:13)
Ocena: -1

0%
A u nas tymczasem partia mająca w nazwie, o ironio, prawo i sprawiedliwość, swobodnie i przez nikogo nie niepokojona rozwala demokrację, blokuje dostęp ludzi do Sejmu i uchwala sobie co chce, jak chce i kiedy chce. Dziki kraj...
BOLOYOO (2018.05.25, 08:24)
Ocena: 1

0%
W sumie... Bardzo dobry wyrok.
grzegorz1981 (2018.05.25, 08:34)
Ocena: 21

0%
Można krytykować byle bez wzajemnego obrażania się co jest w internecie na porządku dziennym.
yendrek (2018.05.25, 09:00)
Ocena: 29

0%
W przypadku osób publicznych te portale społecznościowe to czysta patologia. Tu mamy przykład 'moderacji' polegającej na zwykłym wyrzuceniu z dyskusji oponentów. Wygodna forma kształtowania swojego 'kryształowego' wizerunku.

Inną formę patologii opisał wczoraj Cejrowski w swoim czwartkowym programie w tvp1. Ma na fejsbuku swój profil, a jakiś cwaniak założył podobny i w jego imieniu zbiera pieniądze na to czy sio. Cejrowski wielokrotnie zgłaszał to fejsbukowi, w jego imieniu zrobiło to pięćset osób obserwujących profil - zero reakcji, oszust dalej żeruje na wizerunku i dorobku Cejrowskiego.

Takie miejsca jak fb i twitter są chore, przeżarte chciwością, fałszem i głupotą, totalnie zmanipulowane przez ich właścicieli. Jak ktoś normalny chce z tego korzystać, musi wykazać się ostrożnością sapera a i tak bez gwarancji, że na czymś się nie obetnie.
basicdata (2018.05.25, 09:22)
Ocena: 6

0%
adul @ 2018.05.25 05:27  Post: 1145574
Niby wiem, że maj, ale jeszcze upewniałem się w kalendarzu, że jednak nie 1 kwietnia.


to bedzie mial wincyj fanow niz justin biber ;) pozatym on tego nie czyta tylko ma od tego czytaczy i odpowiadaczy :P se pogadaja z szafa z misia
Jacek1991 (2018.05.25, 10:02)
Ocena: 17

0%
=-Mav-= @ 2018.05.25 07:13  Post: 1145576
A u nas tymczasem partia mająca w nazwie, o ironio, prawo i sprawiedliwość, swobodnie i przez nikogo nie niepokojona rozwala demokrację, blokuje dostęp ludzi do Sejmu i uchwala sobie co chce, jak chce i kiedy chce. Dziki kraj...

musisz politykować tutaj? idź na jakiś onet/wp i tam pisz takie myśli. Tu nie ma na to miejsca.

yendrek @ 2018.05.25 09:00  Post: 1145603
W przypadku osób publicznych te portale społecznościowe to czysta patologia. Tu mamy przykład 'moderacji' polegającej na zwykłym wyrzuceniu z dyskusji oponentów. Wygodna forma kształtowania swojego 'kryształowego' wizerunku.

Inną formę patologii opisał wczoraj Cejrowski w swoim czwartkowym programie w tvp1. Ma na fejsbuku swój profil, a jakiś cwaniak założył podobny i w jego imieniu zbiera pieniądze na to czy sio. Cejrowski wielokrotnie zgłaszał to fejsbukowi, w jego imieniu zrobiło to pięćset osób obserwujących profil - zero reakcji, oszust dalej żeruje na wizerunku i dorobku Cejrowskiego.

Takie miejsca jak fb i twitter są chore, przeżarte chciwością, fałszem i głupotą, totalnie zmanipulowane przez ich właścicieli. Jak ktoś normalny chce z tego korzystać, musi wykazać się ostrożnością sapera a i tak bez gwarancji, że na czymś się nie obetnie.

ja znam (chorą) polityke fb wiec go omijam.
Edytowane przez autora (2018.05.25, 10:04)
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Specyficzny sprzęt dla najbardziej wymagających. 10
Serwis streamingowy nie dał rady konkurencji. 23
Wszystko przez kolejny wyciek danych. 8
Ciekawe znalezisko. 17
Sony zadowolone ze sprzedaży mocniejszego modelu. 77
Jest dobrze, chociaż spodziewałem się większej liczby. 31
Gala obfitująca w ciekawe ogłoszenia. 29
Piękna gra z PlayStation w końcu dostępna dla pecetowców. 35
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane