Aktualność
Adrian Kotowski, Piątek, 6 kwietnia 2018, 22:56

CliffyB i jego największa porażka. Studio Boss Key Productions ogłosiło na swojej oficjalnej stronie, że chwilowo porzuca rozwój gry LawBreakers i zamierza stworzyć całkowicie nowy projekt. Nie ma w tym nic dziwnego, bo produkcja zapowiadana jako wielki hit nie przyciągnęła do siebie zbyt dużej liczby graczy.

Mówiąc wprost – LawBreakers jest grą martwą. Dość powiedzieć, że obecnie na platformie Steam gra w ten tytuł zaledwie 14 osób, a w ciągu ostatnich 24 godzin maksymalna liczba graczy wyniosła tylko 16. Wynik jest po prostu tragiczny, a twórcy zdają sobie sprawę, że produkcję ożywić może jedynie przejście na model F2P. Ten sam, przed którym tak bardzo wzbraniał się Cliff Bleszinski.

LawBreakers

Niemniej, w najbliższym czasie nawet na taką zmianę nie ma szans, bo według deweloperów niezbędne do jej wprowadzenia będą odpowiednie zasoby, których firma nie ma. Podmiot chce dać LawBreakers drugie życie, ale do tego czasu musi zająć się innym projektem. Przedstawiciele studia ujawnili, że pracują nad czymś zupełnie nowym, ale nie podano żadnych konkretów na ten temat. Wiemy jedynie, że Boss Key Productions ma nad nową produkcję pełną kontrolę i pierwsze szczegóły na jej temat powinny pojawić się już niebawem. Miejmy nadzieję, że tytuł osiągnie większy sukces niż LawBreakers.

Trudno powiedzieć, co zawiodło w pierwszej grze Boss Key Productions. Część osób wskazuje na nieudolny marketing, ale z drugiej strony problemem może być też duża konkurencja na rynku. LawBreakers zauważalnie przegrał rywalizację z Overwatch, do której to gry był przyrównywany. Firma Nexon, wydawca produkcji, twierdziła natomiast, że słaby wynik miał związek z gigantyczną popularnością PUBG. Trudno jednak powiedzieć, na ile taki argument ma w ogóle sens, gdyż w obu przypadkach mamy po prostu całkowicie inny typ rozgrywki. 

Ocena aktualności:
Ocen: 5
Zaloguj się, by móc oceniać
Avitr (2018.04.07, 01:56)
Ocena: 12

0%
Dość powiedzieć, że obecnie na platformie Steam gra w ten tytuł zaledwie 14 osób, a w ciągu ostatnich 24 godzin maksymalna liczba graczy wyniosła tylko 16.

Blesziński miał okazję przejść do historii jako legendarny programista i współtwórca wielkich hitów, ale niestety będzie pamiętany jako twórca szitów w które nikt nie gra.
Edytowane przez autora (2018.04.07, 01:58)
Dunpeal (2018.04.07, 07:39)
Ocena: 17

0%
Nowy Jazz Jackrabbit na Switcha to murowany sukces, ale Cliff woli się pchać dalej w jakieś multi battle royale.
Bladzioch (2018.04.07, 08:14)
Ocena: 14

0%
Dunpeal @ 2018.04.07 07:39  Post: 1137017
Nowy Jazz Jackrabbit na Switcha to murowany sukces, ale Cliff woli się pchać dalej w jakieś multi battle royale.


Znów zobaczyć nazwę Jazz Jackrabbit....serce mi się rozkleja. Gra mojego dzieciństwa, którą i również zaraziłem mojego brata młodszego, a potem pokażę swoim dzieciom. :D Fajnie byłoby zobaczyć nową część w 2d
*Konto usunięte* (2018.04.07, 11:55)
Ocena: 11
Karma za zlikwidowanie combat arms i stworzenie w to miejsce gniota combat arms reloaded. Fani chcieli odświeżoną wersje z lepszą grafiką, a oni podali gorszą grę niż była, którą robił 12 latek.
Edytowane przez autora (2018.04.07, 11:57)
XiaomiGorsze93 (2018.04.07, 15:21)
Ocena: 7

0%
Dunpeal @ 2018.04.07 07:39  Post: 1137017
Nowy Jazz Jackrabbit na Switcha to murowany sukces, ale Cliff woli się pchać dalej w jakieś multi battle royale.

Taka prawda, remaster Jazza kupiłbym i za 5 dyszek bez mrugnięcia okiem. Z resztą, na retrogaming wciąż jest powodzenie – choćby remastery Resident Evil, Age of Empires I (i dwójka, którą wciąż wspierają twórcy), zapowiedziany niedawno Spyro, Crash Bandicat. Wymieniać można długo. Grono fanów w większości wypadków wciąż wierne, więc wystarczy stworzyć nową grafikę, a nie zmieniać wiele w mechanice i spokojnie można na siebie i swój byt zarobić.
Tym bardziej dziwi to u Bleszyińskiego, który kilka naprawdę wybitnych gier na koncie ma, łącznie z nie aż tak wiekowymi Gears of War.
Skoro remastery gier sprzed 10 lat schodzą, to czemu by sprzed 20 nie przeszły?
ziCk_lodz (2018.04.11, 01:36)
Ocena: 1

0%
Zawsze mnie bawi nazywanie Gears of War 'wybitna' gra. Gra ktora jest znana z tego, ze jest znana tak naprawde. Pierwsze nowe IP po Halo na X360, ktorego najwiekszym atutem byla grafika przez zaledwie kilka miesiecy po premierze. Gra, ktora od strony zarowno rozgrywki, fabuly, audio czy chociazby art designu jest jalowa do bolu uchodzi za jakas 'wybitna' produkcje... gra, ktorej zaden lepszy ani gorszy klon nie powtorzyl sukcesu - bo nie dotarl na konsole w czasie gdy bylo na nia 5 gier na krzyz wiec sila rzeczy musiala sie sprzedac... gra ktorej port na PC przeszedl bez najmniejszego nawet echa (problemow technicznych z portem nie bylo, wiec to nie wina gownianego portu). Z jakiegos powodu jest uwazana za wybitna. Nigdy tego nie pojme.
Edytowane przez autora (2018.04.11, 01:36)
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Niebiescy odświeżają linie Pentium i Celeron. 18
Sprzęt dla graczy. Vivo ogłosiło, że planuje uruchomić nową markę produktów, iQOO. 4
Chińczycy zaplanowali dwa modele. Huawei 26 marca pokaże nowe urządzenia z serii P30. 6
Konsola Microsoftu na szarym końcu. 28
Gdy budżet jest mocno ograniczony. 8
Plotki wracają ze zdwojoną siłą. 10
PSU do najpotężniejszych pecetów. 18
Konsola Microsoftu na szarym końcu. 28
Plotki wracają ze zdwojoną siłą. 10
Codemasters znowu dało radę. 19
Nowy flagowiec z rodziny Mi może pozamiatać konkurencję. 12
Dobra wiadomość, ale czy na to tak naprawdę czekają użytkownicy Switcha? 7
Gdy budżet jest mocno ograniczony. 8
Zgadniecie, jakie marki z Państwa Środka cieszą się u nas największym wzięciem? 18
Firma rośnie jak na drożdżach. 11
Aktualności spokrewnione
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane