Aktualność
Adrian Kotowski, Środa, 21 marca 2018, 21:28

Wrogiego przejęcia nie będzie. Kończy się kilkunastomiesięczny spór na linii Ubisoft – Vivendi. Francuskie koncerny w końcu doszły do porozumienia, dzięki czemu przyszłość słynnego wydawcy gier komputerowych jest niezagrożona. Ubisoft i jego partnerzy zobowiązali się odkupić udziały od Vivendi, które w ciągu ostatnich kilku lat sukcesywnie powiększało portfolio akcji.

Ubisoft może świętować, bo w ostatnich latach widmo wrogiego przejęcia spędzało sen z powiek braci Guillemot. Vivendi zgodziło się sprzedać wszystkie walory francuskiego wydawcy gier, a konkretnie prawie 30,5 mln akcji, które gwarantują 27,2 procent udziałów w firmie. Kwota transakcji opiewa na 2 mld euro, z czego „tylko” 600 mln euro będzie pochodzić bezpośrednio od twórców takich hitów jak Assassin's Creed Origins, czy Rainbow Six: Siege.

Wynika to z faktu, że w skup akcji zostały włączone też inne podmioty. Na liście znajdziemy firmy Tencent (chiński gigant branży gier), Ontario Teachers’ Pension Plan (firma inwestycyjna) i Guillemot Brothers SE (podmiot założony przez braci Guillemot). Dokładne liczby prezentują się następująco:

  • Ubisoft – 9 090 909 akcji (8,1 procent udziału),
  • Tencent – 5 591 469 (5 procent udziałów),
  • Ontario Teachers’ Pension Plan – 3 787 878 akcji (3,4 procent udziałów),
  • Guillemot Brothers SE – 3 030 303 (2,7 procent akcji).

Z całej puli pozostanie jeszcze 8 988 741 walorów, które odpowiadają za 8 procent udziałów w Ubisofcie. Te akcje będą mogły zostać nabyte przez inwestorów instytucjonalnych i w zależności od zainteresowania, pakiet może powiększyć się o 1,5 mln akcji, które samodzielnie odkupi francuski wydawca. W każdym z wymienionych przypadków cena za akcję wyniesie 66 euro.

Źródło: Ubisoft
Ocena aktualności:
Brak ocen
Zaloguj się, by móc oceniać
Drzemor (2018.03.21, 21:35)
Ocena: 9

0%
Wybór jak między kiłą a rzeżączką. I z tego i z tego nic dobrego nie wyniknie.
Art385 (2018.03.21, 21:36)
Ocena: 16

0%
No nieźle fundusz emerytalny nauczycieli z Ontario ma 3,4 % udziałów Ubisoftu.
Kameleonn (2018.03.21, 22:10)
Ocena: 9

0%
Drzemor @ 2018.03.21 21:35  Post: 1133893
Wybór jak między kiłą a rzeżączką. I z tego i z tego nic dobrego nie wyniknie.

Mimo wszystko lepiej miec 2 wielkie firmy rywalizujace ze soba niz 1 molocha.
Edytowane przez autora (2018.03.21, 22:11)
HDR'o (2018.03.21, 22:30)
Ocena: -3

0%
Szkoda. Teraz pozostaje oczekiwanie na serię kiszek growych.
yendrek (2018.03.21, 22:38)
Ocena: 0

0%
HDR @ 2018.03.21 22:30  Post: 1133910
Szkoda. Teraz pozostaje oczekiwanie na serię kiszek growych.

Biorąc pod uwagę, że wyprztykają się z kasy na wykup akcji - możesz mieć rację.
bi3dron4 (2018.03.21, 22:46)
Ocena: -2

0%
No szkoda, że nikt jednak nie dobierze się tym partaczom do d..y.
Bitrate (2018.03.21, 22:48)
Ocena: 5

0%
A kiedy odkupi swoje winy ?
Distanceshadow (2018.03.22, 10:10)
Ocena: -1

0%
Szkoda, ubisoft robi najch....e gry jesli sie wezmie pod uwage duzych wydawcow.
petertech (2018.03.22, 16:17)
Ocena: 0

0%
Distanceshadow @ 2018.03.22 10:10  Post: 1134019
Szkoda, ubisoft robi najch....e gry jesli sie wezmie pod uwage duzych wydawcow.

Nie kupuj ;) A tak na serio pytanie słabe czy coś na zasadzie obiecali jedno wyszedł Aiens: Colonial Marines - praktycznie oszustwo i słaba gra. Są też gry gdzie oszustwem jest zachowanie jak EA - wydanie gry jak ST BF2 w pełnej cenie, gdzie albo zapłacisz żeby dodatkowo za odblokowanie postaci albo czekają się dziesiątki, setki godzin na ich odblokowanie.
Kto wie, może niedługo wykupi ich Tencent i będzie jeszcze gorzej niż niektórzy przypuszczali ;)
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Facebook
Ostatnio komentowane