Aktualność
Bartosz Czechowicz, Poniedziałek, 19 marca 2018, 17:51

To najdroższy smartfon w portfolio południowokoreańskiego producenta. Redakcja serwisu TechInsights opublikowała właśnie dane dotyczące kosztów produkcji Samsunga Galaxy S9+. Z zamieszczonych przez portal materiałów wynika, że przygotowanie pojedynczego egzemplarza tego urządzenia kosztuje firmę przynajmniej 379 dolarów. To o 10 dolarów więcej, niż przedsiębiorstwo musiało płacić za phablet Note 8.

Modele Galaxy S9 i Galaxy S9+ wzbudziły mocno mieszane opinie wśród internautów. Sprzęt z jednej strony cechuje się świetną stylistyką (chociaż to akurat kwestia gustu) i dużą mocą obliczeniową, a z drugiej ciężko uniknąć wrażenia, że producent praktycznie nie wprowadził w nim żadnych istotnych zmian względem flagowców z zeszłego roku. Dużo osób narzeka też na cenę, bo za smartfony trzeba zapłacić aż 3599 i 3999 zł. Niektórzy zastanawiają się, czy tak wysokie koszta zakupu są związane z wysokimi kosztami produkcji, czy też może Samsung narzuca na swoje urządzenia bardzo dużo marże. Teraz, częściowo, możemy odpowiedzieć na to pytanie.

Samsung Galaxy S9 - sprawdź najniższe ceny

Jednym z najdroższych komponentów smartfona Galaxy S9+ jest ekran, który kosztuje firmę 72,5 dolara. Producent dużo płaci też za układ SoC (68 dolarów), aparat fotograficzny (48 dolarów) oraz moduł pamięci ulotnej (39 dolarów). Z dokładnym zestawieniem możecie zresztą zapoznać się poniżej. Warto jednak pamiętać, że 379 dolarów nie to całkowity koszt, jaki ponosi Samsung przez wprowadzenie modelu Galaxy S9+ na rynek. Firma musi też m.in. płacić podatki, utrzymywać swój dział R&D oraz zajmować się marketingiem.

Źródło: ubergizmo
Ocena aktualności:
Ocen: 2
Zaloguj się, by móc oceniać
Borat1 (2018.03.19, 19:45)
Ocena: 9

0%
Bez kosztów opracowania produktu, samej produkcji, testów, dystrybucji, gwarancji, oprogramowania, marketingu te wyliczenie o kan du.. można rozbić.
goly (2018.03.19, 20:27)
Ocena: 1

0%
jak na taką masówkę spora przycinka
testkonto9 (2018.03.19, 21:26)
Ocena: 8

0%
Co za bzdurna i bezsensowna logika z tym wyliczaniem kosztów części. To tak jakby wykonać i oddać półroczny projekt IT na pendrive a klient 'To aż tyle? Przecież pendrive kosztuje 15zł'. Jeśli taki mądry to zrób sobie od zera taki smartfon mając wyliczone tutaj 400 usd, powodzenia.
gregorio (2018.03.19, 21:31)
Ocena: 9

0%
Ciekawe jak to licza. Przeciez Samsung wiekszosc czesci sam produkuje wiec jakie sa rzeczywiste koszty tylko oni wiedza. Moze na zasadzie: za ile by komus sprzedali?
.:Proxy:. (2018.03.20, 02:36)
Ocena: -3

0%
Borat1 @ 2018.03.19 19:45  Post: 1133207
Bez kosztów opracowania produktu, samej produkcji, testów, dystrybucji, gwarancji, oprogramowania, marketingu te wyliczenie o kan du.. można rozbić.


Opracowanie projektu? Piszesz tak jakby to jeden model od drugiego różnił się gigantyczną ilością części. Gdyby porównać pierwszego SGS-a i tego obecnego, to można by się zgodzić - że wkład pracy i czasu był ogromny.

Testy powiadasz? A niby z jakiego powodu wybuchały im telefony i zjarała się lina produkcji czy fabryka baterii - no z jakiego? Podpowiem, przyczyną było cieńcie kosztów. Z tego samego powodu niektóre egzemplarze mają fioletowy odcień zamiast czystej bieli. Testy, to pewnie w programie przeprowadzają, który zajmuje się symulacją i kilka wyrywkowych egzemplarzy dla potwierdzenia. Przecież i tak okres połowicznego rozpadu to rok, gdzie po tym czasie pojawia się następca z wyższym numerkiem i ceną.

Marketing? To żadne koszty, w momencie gdy marketing zajmuje się jednocześnie reklamą i projektem urządzenia - no chyba nie powiesz, że S8 z tym czytnikiem linii papilarnych w tym miejscu, projektował dział wybitnych inżynierów testując to na dziesiątkach specjalnie do tego zatrudnionych testerach.
Dział marketingu nie widział problemu w takim umiejscowieniu, a dział księgowości również spojrzał na to przychylnym okiem (bo pewnie zaoszczędzili dzięki temu kopę kasy).

Gwarancja? Kto Ci da gwarancje na szklankę? Można zagwarantować, że się z niej nic nie wyleje, no ale jak upadnie to przecież oczywiste, że się stłucze. Wiec gwarancji na najważniejszy aspekt urządzenia nikt nie da, bo zawsze można wmówić że to z winy użytkownika (chyba Sony czegoś podobnego próbowało).

Wliczenia na czym tu zaoszczędzić i co zrobić tak żeby wyglądało na warte tej absurdalnej ceny, rzeczywiście mogą sporo kosztować - ale i tak wilcza się to w cenę.

____

Tak można by podsumować większość producentów pokazujących swoje 'nowe' modele.
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Nad wiosenną aktualizacją Windows 10 wisi jakieś fatum. 44
Konsumentowi prosto w twarz. Umowy gwarancyjne nierzadko zawierają różne, dziwne rzeczy. 47
Wielkość rdzenia krzemowego zaskakuje. Znany overclocker der8auer, specjalizujący się m.in. 22
Dziś Motorola pokazała swoje najnowsze smartfony, Motorola G6, G6 Play i G6 Plus. 9
Na premierę pewnie jeszcze „trochę” poczekamy. 13
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane