To zmiana na lepsze, czy zwiastująca coś przeciwnego? Microsoft jeszcze w tym roku może wprowadzić bardzo poważne zmiany w aplikacji wirtualnej asystentki Cortana dla systemu operacyjnego Windows 10. Niedawno ujawniono, że Microsoft testuje nowy interfejs Cortany w oknie, bardzo przypominający Apple Spotlight z systemu macOS.
Z najnowszych doniesień wynika jednak, że Microsoft ostatecznie może pójść w innym kierunku, przenosząc Cortanę z pobliża Menu Start do Centrum Akcji systemu Windows 10 (zobacz najlepsze oferty). W ubiegłym roku dwa oddzielne źródła sugerowały, że Microsoft może przenieść Cortanę do zasobnika systemowego (System Tray), zmieniając jej interfejs w konwersacyjny. Parę tygodni wcześniej jednak sam Microsoft, najprawdopodobniej przez pomyłkę, opublikował zrzut ekranowy nowego "Centrum Kontroli", w którym umieszczono tzw. Szybkie Akcje, obok obecnie dostępnych funkcji Centrum Akcji. Pojawił się też suwak regulacji jasności ekranu.
Według Windows Central, Microsoft może odłączyć Cortanę od usługi Windows Search i przetwarzając ją w niezależny "byt", przeniesie ją do Centrum Akcji, porzucając wspomniane wcześniej tzw. Szybkie Akcje. Źródło twierdzi, że zgodnie z ubiegłorocznymi doniesieniami, nowy interfejs Cortany faktycznie będzie konwersacyjny, ale wirtualna asystentka nie straci możliwości słuchania poleceń głosowych.
Obecnie trudno stwierdzić, jak te potencjalne zmiany można interpretować. Według części komentatorów, to całkiem sensowne rozwiązanie, gdyż Cortana ma zbyt dominującą rolę w Windows Search, oczywiście dotyczy to tych użytkowników, którzy mogą z niej korzystać. Są jednak też podejrzenia, że po przeprowadzce Cortana niejako zniknie z oczu przeciętnego użytkownika, a to mogłoby sugerować wycofywanie się z niej, przynajmniej w systemie Windows 10. Najwięcej być może zależy od tego, jak wielu użytkowników laptopów i komputerów stacjonarnych faktycznie mówi do Cortany, siedząc przed ekranem.


Inna sprawa - komu brakuje Cortany? Kto korzysta aktywnie z Google Assistant?
chyba w rankingach tworzonych przez gimnazjalistów mających problem z czytaniem lektur w szkole. nie kojarze żadnego rankingu w którym polski byłby wyżej niż węgierski, fiński, chiński czy arabski. zazwyczaj wkładają go na półkę 'średnio-trudny' tylko trochę wyżej niż francuski i niemiecki ale znacznie niżej od arabskiego.
chyba w rankingach tworzonych przez gimnazjalistów mających problem z czytaniem lektur w szkole. nie kojarze żadnego rankingu w którym polski byłby wyżej niż węgierski, fiński, chiński czy arabski. zazwyczaj wkładają go na półkę 'średnio-trudny' tylko trochę wyżej niż francuski i niemiecki ale znacznie niżej od arabskiego.
Wrzuć do googli 'trudność języka ranking'. Poczytaj też http://www.newsweek.pl/polska/polski-najtr...y,352233,1.html
https://www.telc.net/en/about-telc/news/de...d-to-learn.html
Nie mowiac o tym ze w rankingu FSi jest w grupie 4 na 5 mozliwych.
Minusuje redakcja
Prawda może być też inna. Jak wiadomo, wszystkie te asystentki wirtualne ogłupiają ludzi, oduczają ich myślenia, własnej inicjatywy etc. (ze słowników już ludzie nie potrafią korzystać, niedługo nie będę potrafili z Google...) Może uznano, że polskie społeczeństwo jest już wystarczająco głupie i nie ma potrzeby, aby pomagać mu zejść na jeszcze niższy poziom.
Język polski należy do średniej grupy trudności. Fiński czy Węgierski ponoć jeszcze gorzej. Po za tym wszyscy Słowianie mają podobnie więc dla czego Rosyjski miał by być prostszy, szczególnie że mają pływający akcent ? No i cyrylica!