Aktualność
Piotr Gontarczyk, Piątek, 29 grudnia 2017, 07:45

Rozładowanie do zera to może być koniec Note8. Pracując nad Galaxy Note8 firma Samsung zapewne sporo pracy poświęciła upewnieniu się, że ich akumulatory będą bezpieczne i jak dotąd wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Teraz jest inny problem, bo w sieci przybywa doniesień o tym, że niektóre Galaxy Note8 po rozładowaniu akumulatorów do zera, nie wracają do życia, zamieniając się w cegłę.

Zarówno na forum dyskusyjnym Samsunga, jak i na niezależnych stronach internetowych niektórzy posiadacze Galaxy Note8 skarżą się, że ich urządzenia nie nadają się do użytku, jeśli doszło do całkowitego rozładowania akumulatora. Obecnie firma Samsung bada sprawę i na razie nie przedstawiła oficjalnego komentarza dotyczącego ew. przyczyny. Producent zachęca aby każdy, kto ma tego typu problem, skontaktował się z nim.

W Stanach Zjednoczonych Ameryki operatorzy sprzedający Galaxy Note8 odmawiają przyjęcia reklamacji konsumentom, którzy nie wykupili specjalnego ubezpieczenia. Pierwotnie także Samsung wypierał się realizacji warunków gwarancji, ale w pewnym momencie firma złamała się i zaczęła akceptować zwroty. Wiemy że Samsung już zaczął wymieniać zbrickowane Galaxy Note8 na inne egzemplarze, ale jak donosi m.in. SamMobile, firma robi coś bardzo dziwnego i niepokojącego. Klienci w zamian za cegły otrzymują nie nowe egzemplarze, a... odnawiane (tzw. refurbished) . O tym czym jest tego typu sprzęt pisałem trzy lata temu w specjalnym artykule. W skrócie jest to sprzęt, który wrócił do producenta, np. z powodu jakiejś wady, którą usunięto, a produkt jest ponownie wprowadzany do obrotu. Zgodnie z regulacjami w bardzo wielu krajach, taki  naprawiany produkt musi być odpowiednio oznaczony.

Wracając jednak do Galaxy Note8. Na razie wszystko wskazuje na to, że problem dotyczy tylko wersji z procesorem Qualcomm Snapdragon. Do tej pory nie pojawiły się tego typu skargi dotyczące wersji z układem Exynos, tak więc jest możliwe, że te są bezpieczne. Nie udało się jeszcze ustalić, czy źródło problemu jest w sprzęcie, czy oprogramowaniu. Część posiadaczy cegieł mówi, że przy próbie naładowania akumulatora na ekranie pojawia się spodziewane kółko, ale proces ładowania nie postępuje. Inni natomiast nie widzą nic na ekranie, ale za to ich urządzenia nagrzewają się. Nie da się ich już jednak więcej włączyć. Niektórzy stawiają na oprogramowanie, a konkretnie na ostatnią aktualizację. Nie wiadomo czy istnieje szansa uratowania danego egzemplarza, czy posiadaczom rozładowanych Galaxy Note8 pozostanie wymiana na inny egzemplarz.

Jeżeli ktoś posiada Galaxy Note8 w wersji ze Snapdragonem, teraz tym bardziej powinien pilnować, aby nie rozładować akumulatora do zera.

Zobacz ranking popularnych smarfonów

Konkurs Palit Polska
Ocena aktualności:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
BOLOYOO (2017.12.29, 09:03)
Ocena: 1

0%
Raczej wina oprogramowania. Z tego co się orientuję, to niemożliwe jest rozładowanie akumulatora do 0%, ponieważ to może właśnie go uszkodzić. Pomijając fakt, że nie powinno się doprowadzać do sytuacji, w której telefon wyłączy się z braku 'papu', ponieważ ogranicza to żywotność baterii, ale jeśli już taka czynność ją uszkadza - winny jest producent.
yendrek (2017.12.29, 09:20)
Ocena: 22

0%
Ale kwas z tymi flagowcami ostatnio... Jak to jest, że średniak za 1000 zł będzie chodził dopóki nie wyzionie ducha z wyeksploatowania, a takie takie super-hyper-piper cudeńka zaczynają rozłazić się w rękach, zanim dobrze procek się wygrzeje.
Muszyna06 (2017.12.29, 09:28)
Ocena: 21

0%
Znów Samsung!
Znów Bateria!
Znów Note!

Co oni się uparli na tą serię... zbliża się 9 więc może chcą dobić markę note i wprowadzić jakąś nową?
powerzx (2017.12.29, 09:29)
Ocena: 5

0%
Ten problem nie jest nowy i wystepuje on w wielu urzadzeniach nie tylko firmy Samsung.
terminat0r (2017.12.29, 09:34)
Ocena: 12

0%
Niewybuchy :P
rpdshr (2017.12.29, 09:39)
Ocena: 5

0%
BOLOYOO @ 2017.12.29 09:03  Post: 1116385
Raczej wina oprogramowania. Z tego co się orientuję, to niemożliwe jest rozładowanie akumulatora do 0%, ponieważ to może właśnie go uszkodzić. Pomijając fakt, że nie powinno się doprowadzać do sytuacji, w której telefon wyłączy się z braku 'papu', ponieważ ogranicza to żywotność baterii, ale jeśli już taka czynność ją uszkadza - winny jest producent.

Faktycznie, ogniwo litowe można w takich sytuacjach uszkodzić, ale nie rozładujesz go do 0% - nie pozwoli Tobie na to elektronika nadzorująca prace takiego akumulatora (która ze względów bezpieczeństwa znajduje się w każdym akumulatorze Li-on/Poly). Po prostu, po osiągnięciu napięcia progowego, elektronika ta odetnie wyjście i tyle. Telefon, czy inne urządzenie, zgaśnie, a ogniwo litowe nadal będzie posiadało pewien ładunek, który pozwoli mu zachować stabilność elektrochemiczną.

yendrek @ 2017.12.29 09:20  Post: 1116391
Ale kwas z tymi flagowcami ostatnio... Jak to jest, że średniak za 1000 zł będzie chodził dopóki nie wyzionie ducha z wyeksploatowania, a takie takie super-hyper-piper cudeńka zaczynają rozłazić się w rękach, zanim dobrze procek się wygrzeje.

Właśnie, mnie to też ciekawi. Logika podpowiada, że o średniakach się zwyczajnie nie pisze, ale mam takie wrażenie, że właśnie one nie miewają tego typu problemów... Ciekawe, jak jest naprawdę.
bi3dron4 (2017.12.29, 09:49)
Ocena: 11

0%
BOLOYOO @ 2017.12.29 09:03  Post: 1116385
Raczej wina oprogramowania. Z tego co się orientuję, to niemożliwe jest rozładowanie akumulatora do 0%, ponieważ to może właśnie go uszkodzić. Pomijając fakt, że nie powinno się doprowadzać do sytuacji, w której telefon wyłączy się z braku 'papu', ponieważ ogranicza to żywotność baterii, ale jeśli już taka czynność ją uszkadza - winny jest producent.

Jeżeli Samsung wzorem ogryzka kombinował z ograniczeniem czasu używalności sprzętu i ustawił w elektronice zabezpieczającej ogniwo zbyt niski próg rozładowania akumulatora, licząc na szybsze jego zużywanie, to mógł się przeliczyć i akumulator padł już przy pierwszej lepszej okazji. Mogli też, o ile ten parametr można kontrolować w urządzeniu programowo dać ciała i dopuścić do uwalenia akumulatora przez błąd w oprogramowaniu.
Zastanawia mnie na jakiej podstawie odmawiano naprawy uwalonych egzemplarzy? Jeżeli widoczne były np ślady uszkodzeń fizycznych, to rozumiem, ale to mogło by oznaczać, że telefon przed 'zaśnięciem' na amen najpierw zaliczył glebę. W przypadku brak oznak uszkodzeń fizycznych odrzucanie reklamacji jest w ogóle możliwe? To by znaczyło, że gwarancją w ogóle można sobie podetrzeć przy takim podejściu.
krystiankrz (2017.12.29, 10:26)
Ocena: -3

0%
rpdshr @ 2017.12.29 09:39  Post: 1116401

yendrek @ 2017.12.29 09:20  Post: 1116391
Ale kwas z tymi flagowcami ostatnio... Jak to jest, że średniak za 1000 zł będzie chodził dopóki nie wyzionie ducha z wyeksploatowania, a takie takie super-hyper-piper cudeńka zaczynają rozłazić się w rękach, zanim dobrze procek się wygrzeje.

Właśnie, mnie to też ciekawi. Logika podpowiada, że o średniakach się zwyczajnie nie pisze, ale mam takie wrażenie, że właśnie one nie miewają tego typu problemów... Ciekawe, jak jest naprawdę.

W flagowcach już dawno zapomniano o takich 'drobnostkach' jak sprawność telefonu. Teraz liczy się ilość 'ficzerów', 'dizajn' i bicie konkurencji jak kurczaki. Wszystko, aby produkt się sprzedał.

W budżetowych smartfonach takiego nacisku nie ma, zapewne też inne zespoły pracują nad telefonem. Stąd też jest mniejsza szansa, że coś się spier... popsuje ;)
jagular (2017.12.29, 10:43)
Ocena: 1

0%
Refurbished nie oznacza automatycznie, że sprzęt ma jakieś wady. Vega, nie przesadzasz z nakręcaniem nieco gawiedzi? :>
bi3dron4 (2017.12.29, 10:55)
Ocena: 4

0%
jagular @ 2017.12.29 10:43  Post: 1116412
Refurbished nie oznacza automatycznie, że sprzęt ma jakieś wady. Vega, nie przesadzasz z nakręcaniem nieco gawiedzi? :>

Ale oznacza że sprzęt nie jest fabrycznie nowy, a naprawiany. W sumie też nie widzę problemu, bo co za różnica, czy naprawią mój, czy dostanę inny naprawiany - byle była gwarancja. Producenci taniej elektroniki przyzwyczaili nas do tego, że nie opłaca się naprawiać - wolą wymienić, ale kiedy sprzęt kosztuje już kilka tysi to chyba logiczne, że bardziej opłaca się jednak naprawić, niż zmielić. Ludziom, którzy wydają kilka tysi na słuchawkę trochę po prostu poprzewracało się w główkach i tyle. Jak chcą napraw na zasadzie wymiany, to muszą się przerzucić na chińszczyznę z kontenerów.
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Sytuacja jednak powoli się stabilizuje. IDC opublikowało właśnie kolejny raport dotyczący rynku PC. 33
Poprawa sytuacji dopiero na wiosnę, być może. 160
Ogrzewanie wody w kranach i basenach to następny krok. 26
Bezpieczeństwo i szybkość na pierwszym miejscu. 45
Firma miała kłamać i zwodzić inwestorów. 69
Chodzi oczywiście o wyczekiwany od dawna model Galaxy X. 10
"Wygaszanie" Panelu Sterowania trwa. 40
Aż trudno uwierzyć, że ceny osiągnęły taki poziom. 60
Google zaciska twórcom pętlę. 39
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane