Aktualność
Adrian Kotowski, Piątek, 1 grudnia 2017, 15:45

Tereny wirtualne, ale pieniądze jak najbardziej prawdziwe. Star Citizen powstaje już tak długo, że część graczy zdążyła już o tym tytule zapomnieć. Deweloperzy zapewniają, że wszystko idzie zgodnie z planem i co jakiś czas prezentują nowe funkcje i rozwiązania. Jedną z nich jest właśnie ogłoszona możliwość nabywania wirtualnych działek na dostępnych w grze planetach.

To nowa forma monetyzacji, w której gracz może nabyć prawo własności nieistniejącego w rzeczywistości terenu. Odpowiednia licencja ma być udzielana przez UEE (rząd kosmiczny w Star Citizen) po uiszczeniu konkretnej opłaty. Trzeba przyznać, że te nie są niskie i osoby chcące mieć własny, wirtualny skrawek planety będą musiały głęboko sięgnąć do kieszeni.

Star Citizen

Przygotowano dwie podstawowe licencje. Pierwsza, kosztująca 50 dolarów, gwarantuje prawa do działki o wielkości 2 km2. Płacąc 100 dolarów otrzymamy w posiadanie obszar 4 km2. Jak można się spodziewać, przyjęcie informacji o sprzedaży wirtualnych działek było raczej średnie. Część osób zarzuca Cloud Imperium Games chciwość i brak szacunku dla klientów, inni cieszą się, że będą mieli „własny kawałek ziemi”. Sami deweloperzy zapewniają, że działek na pewno nie zabraknie, a ich kupno będzie możliwe także za kredyty zarabiane podczas rozgrywki.

Sprzedaż za prawdziwe pieniądze ma wspomóc proces produkcji gry, który trwa już ponad 6 lat. Do tej pory tytuł zebrał już prawie 170 mln dolarów z organizowanych kampanii crowfundingowych, co jak na standardy branży jest kwotą gigantyczną. Inna sprawa, że jak na standardy Cloud Imperium Games ceny wspomnianych wyżej działek i tak są niskie. W końcu w sklepie gry Star Citizen znajdziemy statki kosmiczne, których ceny dochodzą nawet do 1100 dolarów. Co ciekawe, tego typu rzeczy się sprzedają, i nie przeszkadza nabywcom nawet to, że gra jeszcze nie zadebiutowała w sprzedaży. Wszystkim, którzy nie zamierzają czekać kolejnych kilku lat na premierę tytułu polecamy zakup produkcji Elite Dangerous (sprawdź najniższe ceny), która może nie jest aż tak rozbudowana jak Star Citizen, ale nadal to świetna gra, która, co ważne, jest dostępna w sprzedaży od jakiegoś czasu.

Star Citizen otrzyma obsługę Vulkana

Źródło: Neowin
Ocena aktualności:
Ocen: 7
Zaloguj się, by móc oceniać
czopor (2017.12.01, 15:50)
Ocena: 62

0%
Najpierw wzięli kasę na stworzenie gry.

Następnie dali statki za $$.

Teraz działki za $$.

Ciekawe co jeszcze wymyślą żeby żyć za cudze zanim ogłoszą bankructwo.

A gry nigdy nie wydadzą.
Soplus (2017.12.01, 15:51)
Ocena: 53

0%
Podziwiam sprawność developerów w wyciąganiu pieniędzy w zamian za marzenia.
wingedhusar (2017.12.01, 16:04)
Ocena: 40

0%
Zaczynam wierzyc w teorie o tym że to mega przekręt, przy tak kolosalnym budzecie ze zbiórki, ceny okretow i monetyzacja wprawia EA w kompleksy
BOLOYOO (2017.12.01, 16:24)
Ocena: 10

0%
Aktualnie gra jest dostępna w wersji Alhpa, więc byłby to nie tylko największy przekręt w historii branży, ale też i najlepiej przeprowadzony.

Także raczej bardziej obstawiałbym krach BitCoin'ów, niż niezrealizowanie tego projektu ;)
borizm (2017.12.01, 16:35)
Ocena: 15

0%
Dorzucają różnorakie rzeczy, jak mapowanie mimiki twarzy, efekty dźwięku z oddali przy komunikacji głosowej, rozbudowując mechanikę gry we wszystkie możliwe strony - to mi przypomina nigdy nie kończące się RnD.
Tak brnąc dalej, jest ryzyko, że nie skończą tej gry nigdy i pewnie o to chodzi, alby bez końca rozbudzać marzenia i nadzieję graczy na grę idealną, która będzie mieć wszystko, licząc na nieustanny sponsoring do końca świata.
borizm (2017.12.01, 16:41)
Ocena: 11

0%
Jedna rzecz warta jest nadmienienia.
Gdy bodajże właśnie Chris Roberts (albo jego brat) tworzyli grę Strike Commander, o mało nie puścili firmy Origin z torbami, ale gra była miodna i jako pierwsza gra miała teksturowania modeli 3D i cieniowanie gourauda. Wymagała 486DX2 66MHz jako jedyna w tamtym czasie do płynnej rozgrywki, co wcale nie dziwi zważywszy na to jak się prezentowała wizualnie i jaką miała mechanikę.
Więc może jednak uda im się skończyć Star Citizen i będzie to kolejna gra kultowa - tylko kiedy? Za 10 lat?
BOLOYOO (2017.12.01, 17:36)
Ocena: 10

0%
borizm @ 2017.12.01 16:35  Post: 1111809
Dorzucają różnorakie rzeczy, jak mapowanie mimiki twarzy, efekty dźwięku z oddali przy komunikacji głosowej, rozbudowując mechanikę gry we wszystkie możliwe strony - to mi przypomina nigdy nie kończące się RnD.
Tak brnąc dalej, jest ryzyko, że nie skończą tej gry nigdy i pewnie o to chodzi, alby bez końca rozbudzać marzenia i nadzieję graczy na grę idealną, która będzie mieć wszystko, licząc na nieustanny sponsoring do końca świata.


Dopóki będą dotrzymywać obietnic - mnie to nie przeszkadza. Ba, mało tego, wybrali wręcz idealną tematykę do takiego modelu biznesowego. Tą grę można ulepszać dosłownie w nieskończoność.
CryKon (2017.12.01, 18:18)
Ocena: 3

0%
Silnik CryEngine i ekipa z Crytek.
indexinfio (2017.12.01, 19:25)
Ocena: 4

0%
Gry fundowane przez społeczność powinny mieć określony termin wydania plus/minus rok. W tym tempie przy dążeniu do perfekcji i niepohamowanej chęci napełniania swojego portfela coraz większymi kwotami ta gra nigdy nie zostanie ukończona, o ile dalej będą chętni żeby ją finansować. Nie ma praktycznie znaczenia jak się sprzeda po opublikowaniu wersji finalnej. Do tego czasu dostaną pewnie z 300 milionów dolarów jak nie więcej. Płatne statki, działki, potem pewnie plany budynków, materiały do ich budowy, rośliny, zwierzęta, wyposażenie wnętrz i nie wiadomo co jeszcze.

Podobny model biznesowy, ale znacznie gorsza realizacja.
http://store.steampowered.com/app/326160/S...rsaken_Virtues/
terminat0r (2017.12.01, 20:15)
Ocena: 7

33%
Zaloze sie ze Cyberpunk wyjdzie wczesniej niz Crap Citizen xD
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Ograniczenia, blokady nowego systemu. 32
Przymiarki do stworzenia własnej karty graficznej. 33
Pokazujemy siedem obudów, które można znaleźć w polskich sklepach. 45
Trzeba się jednak pospieszyć. Microsoft obchodzi właśnie 5-lecie marki Surface Pro. 25
Chyba mało kto lubi gluty. 55
Wyższy zegar to i wyższa wydajność. 37
Firma nie powtórzy błędu, który popełniła przy premierze modelu G6. 23
Microsoft wszedł w lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku.  26
Wentylatorom wstęp wzbroniony. 14
Układom Intel Gemini Lake szykują się konkurenci. 5
Duża popularność najnowszej wersji oprogramowania od The Document Foundation. 29
Ograniczenia, blokady nowego systemu. 32
Microsoft wszedł w lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku.  26
Windows Store znów zawodzi. Microsoft wybitnie nie ma szczęścia do premier swoich pecetowych gier. 26
Seria gier nie ma ostatnio zbyt dobrej passy. 19
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane