Aktualność
Piotr Gontarczyk, Środa, 15 listopada 2017, 08:04

Duża metamorfoza znanej przeglądarki. Mozilla udostępniła nową wersję przeglądarki internetowej Firefox Quantum, która według twórców jest znacznie szybsza nie tylko niż jej poprzedniczki, ale także m.in. Google Chrome. W nowym wydaniu pojawił się nowy interfejs użytkownika, sporo poprawek błędów oraz inne zmiany, niewidoczne na pierwszy rzut oka.

Firefox Quantum (do tej pory znany jako Firefox 57) to przede wszystkim szybkość. Z wewnętrznych testów Mozilli wynika, że wydanie to jest dwukrotnie szybsze aniżeli Firefox 52 z marca bieżącego roku. Ekipa twórców twierdzi, że Quantum jest szybszy we wszystkim, od renderowania stron internetowych, poprzez przewijanie ich treści, aż po przełączanie się pomiędzy otwartymi kartami. W wydaniu Quantum zintegrowano część rozwiązań pochodzących z projektu Mozilla Servo. Mozilla planuje stopniowo zastępować starsze elementy kodu Firefoksa nowymi rozwiązaniami Servo. Dodatkowo w nowej wersji mamy silnik Quantum CSS, który teraz może działać równolegle na wielu rdzeniach CPU, tak aby można było lepiej wykorzystywać możliwości nowoczesnych procesorów.

Firefox Quantum jest też pierwszym wydaniem tej przeglądarki, które działa z wykorzystaniem wielu procesów. Pozwala to nie tylko zwiększyć jej wydajność, ale przede wszystkim chronić przed sytuacjami, w których jedna z otwartych kart może "wysypać" całą przeglądarkę. Po raz pierwszy więcej niż jeden proces zastosowano w Firefoksie 54, aczkolwiek w tym wydaniu rozdzielono jedynie proces renderowania stron od procesu interfejsu użytkownika. Warto jednak mieć na uwadze to, że Firefox Quantum nie zachowuje się jak przeglądarka Chrome, która dla dosłownie każdej nowej karty uruchamia zupełnie nowy proces. Zwiększa to co prawda stabilność całej aplikacji, ale kosztem dużego zapotrzebowania na pamięć operacyjną. Firefox Quantum zarządza sobą tak, że wystarczać mu mają maksymalnie cztery procesy. Przy okazji warto zwrócić uwagę na to, że użytkownik ma możliwość zmiany tej liczby w zakresie od 1 do 7, przy czym domyślna wartość to 4. Jeżeli z jakichś powodów chcemy aby Firefox Quantum działał tylko z jednym procesem (jak dawne wersje), to możemy to ustawić w konfiguracji programu. Wiązać się to jednak będzie z utratą korzyści wprowadzonych w Quantumie, związanych z wydajnością. Jeżeli jednak pozostawiamy domyślną liczbę czterech procesów, to według Mozilli taka konfiguracja zapewniać ma nam o 30% mniejsze użycie pamięci RAM, w porównaniu do najnowszego Chrome'a.

Sprawdź najniższe ceny systemu Windows 10

Firefox Quantum to także zmiany na zewnątrz. Zastosowano tu interfejs użytkownika o nazwie Photon Design, o którym już po chwili można powiedzieć, że jest nie tylko schludny, ale i bardzo funkcjonalny. Przede wszystkim Mozilla nie chciała narzucać użytkownikom konkretnego schematu, niezależnie od tego, czy z Firefoksa Quantum korzystają na komputerze z myszką, czy ekranem dotykowym. Photon Design o wiele lepiej jest dostosowany do wyświetlaczy z wysokimi wartościami DPI. Co więcej, interfejs może automatycznie dostosowywać się, gdy np. korzystamy z niego za pośrednictwem ekranu dotykowego. W takiej sytuacji elementy UI powiększają się. Gdy korzystamy z myszki, pomniejszają. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, zwłaszcza pod kątem laptopów i tabletów hybrydowych. Mozilla jednak nie odebrała użytkownikowi wyboru. Ważne jest to, że w każdej chwili skalowanie interfejsu można ustawić na sztywno, jeśli tylko jest to dla nas ważne.

Quantum to także Biblioteka umieszczona obok paska adresu. Tu znajdziemy wszystkie zakładki, listę Pocket, Historię, Pobrane pliki, Zsynchronizowane karty, zrzuty ekranowe oraz ważne powiadomienia. Pojawiła się też funkcja tworzenia zrzutów ekranowych stron internetowych, dzięki której można zachować albo całą stronę, albo tylko aktualnie widoczną w karcie jej część.

Wróćmy jednak jeszcze pod maskę, bo tu ważne zmiany zaszły w kontekście rozszerzeń. Firefox Quantum sporo z nich pozostawia w tyle, gdyż zamiast rozszerzeń napisanych w XUL-u, nowe wydanie obsługuje tylko WebExtensions. Mozilla zapewnia, że obecnie w bazie Firefoksa jest co najmniej 6300 rozszerzeń już w pełni kompatybilnych z wydaniem Quantum, a wśród nich jest większość tych najpopularniejszych. Z czasem zapewne będzie ich tylko przybywać.

Przeglądarkę internetową Firefox Quantum można pobrać ze strony internetowej www.mozilla.org lub skorzystać z wbudowanej w poprzednie wersje funkcji sprawdzania aktualizacji.

Źródło: Mozilla, opr. wł.
Ocena aktualności:
Ocen: 12
Zaloguj się, by móc oceniać
karolthas (2017.11.15, 08:16)
Ocena: 13

0%
Widzę, że wreszcie jakieś dobre zmiany zaszły. Przestałem korzystać z Firefoxa na rzecz Opery gdy zaczął zamieniać się w Chrome.
Dinaeel (2017.11.15, 08:25)
Ocena: 10

0%
Chodzi stanowczo lżej, zwłaszcza pod flash - gdzie ostatnio strasznie jęczał - w przeciwieństwie do Edge.
-volvo- (2017.11.15, 08:32)
Ocena: 9

0%
jest dobrze. brawo :)
Orzel94 (2017.11.15, 08:32)
Ocena: 6

0%
no nie powiem 30% mniej ramu od chrome'a, który u mnie rzadko schodzi poniżej 1.5GB a najczęściej jest to 2-2.5GB brzmi zachęcająco. Nie powiem z chęcią bym wrócił do firefoxa którego opuściłem własnie dlatego że mulił (przy i7 i 8GB ramu gdzie SSD poprawił sytuacje tylko na chwile)
harvald (2017.11.15, 08:36)
Ocena: 31

0%
Firefox 57 to strzał w stopę. Wszędzie się chwalą prędkością, ale względem wersji sprzed roku. Wzrost prędkości względem 56 jest znikomy. Natomiast wyłączenie obsługi klasycznych dodatków to mega pomyłka. Nie ukończyli tworzyć api dla webextensions, więc części dodatków nie da się przenieść. Niektórych nigdy nie będzie się dało, gdyż tak sobie założyła Mozilla (te od modyfikacji interfejsu). Natomiast przepisanie wymaga pracy. Jeśli autor robi to komercyjnie to nie ma większego problemu, ale dosłownie setki tysięcy rozszerzeń była pisana amatorsko, powolutku przez dekadę. W buty sobie można wsadzić te kilka tysięcy obecnie dostępnych, skoro nie ma wśród nich nawet najpopularniejszych rozszerzeń.

Wersja 57 wygląda jakby Mozilla ścigała się z Chromem tam, gdzie ten jest najsilniejszy, a odpuszczała tam gdzie ona miała przyczółek. Takie wylewanie pomyj na wiernych użytkowników bardzo źle im się odpłaci.
krystiankrz (2017.11.15, 08:38)
Ocena: 6

0%
'Jeżeli jednak pozostawiamy domyślną liczbę czterech procesów, to według Mozilli taka konfiguracja zapewniać ma nam o 30% mniejsze użycie pamięci RAM, w porównaniu do najnowszego Chrome'a.'

Sporo! Aż chce się wrócić do liska.
sayan (2017.11.15, 08:53)
Ocena: 5

0%
Właśnie zainstalowałem, i rzeczywiście widać wzrost szybkości ładowania stron, bardzo na + :) zobaczymy czy nie będzie mi w pracy krzaczył jakichś programów online :P
bi3dron4 (2017.11.15, 08:54)
Ocena: 7

0%
harvald @ 2017.11.15 08:36  Post: 1108527
Firefox 57 to strzał w stopę. Wszędzie się chwalą prędkością, ale względem wersji sprzed roku. Wzrost prędkości względem 56 jest znikomy. Natomiast wyłączenie obsługi klasycznych dodatków to mega pomyłka. Nie ukończyli tworzyć api dla webextensions, więc części dodatków nie da się przenieść. Niektórych nigdy nie będzie się dało, gdyż tak sobie założyła Mozilla (te od modyfikacji interfejsu). Natomiast przepisanie wymaga pracy. Jeśli autor robi to komercyjnie to nie ma większego problemu, ale dosłownie setki tysięcy rozszerzeń była pisana amatorsko, powolutku przez dekadę. W buty sobie można wsadzić te kilka tysięcy obecnie dostępnych, skoro nie ma wśród nich nawet najpopularniejszych rozszerzeń.

Wersja 57 wygląda jakby Mozilla ścigała się z Chromem tam, gdzie ten jest najsilniejszy, a odpuszczała tam gdzie ona miała przyczółek. Takie wylewanie pomyj na wiernych użytkowników bardzo źle im się odpłaci.


Nic dodać - nic ująć.
Zabicie najpopularniejszych dodatków, których NIE DA SIĘ przepisać na webextensions powoduje tylko rozbicie takie jakie spotkało Operę na starą i nową. Dla mnie nowy FF względem chroma ma TYLKO JEDNĄ przewagę - prywatność. Jeżeli ktoś olewa ten temat, to nie ma sensu instalować nowego FF.
Podstawowym dodatkiem do FF był dla mnie AiOS, który już wiadomo że nie zostanie przeniesiony, co oznacza dla mnie definitywne porzucenie FF... Pozostanę jeszcze ile się da na 56 i przesiądę się na dobre na Vivaldieego...

PS
Od wczoraj strasznie mi muli PCLab. Czy tylko mi??
sayan (2017.11.15, 08:59)
Ocena: 19

0%
bi3dron4 @ 2017.11.15 08:54  Post: 1108532


PS
Od wczoraj strasznie mi muli PCLab. Czy tylko mi??


Zainstaluj nowego FF, to nie będzie lagował :D
Telvas (2017.11.15, 09:00)
Ocena: 9

0%
Każda ich ostatnio zmiana była rewolucyjna. A ostatecznie rewolucją była jedynie zmiana przeglądarki na inną, bo FF robił się coraz mniej używalny. Co komu po nowym interfejsie czy obiecankach o oszczędnościach pamięci. Classic Theme Restorer i inne kluczowe pluginy do urobienia przeglądarki pod siebie będą? Nie będzie. Bo po co. Świecący interfejs do macania palcem ważniejszy.
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Ograniczenia, blokady nowego systemu. 32
Pokazujemy siedem obudów, które można znaleźć w polskich sklepach. 45
Przymiarki do stworzenia własnej karty graficznej. 33
Trzeba się jednak pospieszyć. Microsoft obchodzi właśnie 5-lecie marki Surface Pro. 25
Chyba mało kto lubi gluty. 55
Wyższy zegar to i wyższa wydajność. 37
Firma nie powtórzy błędu, który popełniła przy premierze modelu G6. 23
Microsoft wszedł w lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku.  26
Wentylatorom wstęp wzbroniony. 14
Układom Intel Gemini Lake szykują się konkurenci. 5
Duża popularność najnowszej wersji oprogramowania od The Document Foundation. 29
Ograniczenia, blokady nowego systemu. 32
Microsoft wszedł w lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku.  26
Seria gier nie ma ostatnio zbyt dobrej passy. 19
Przymiarki do stworzenia własnej karty graficznej. 33
Firma Dell EMC rozpoczęła sprzedaż serwerów PowerEdge z procesorami AMD Epyc. 11
Aktualności spokrewnione
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane