Chodzi Polak do Chińczyka, ale niebawem będzie mieć bliżej. Alibaba Group, powstały w 1999 roku gigant handlu internetowego, właściciel m.in. popularnej, konsumenckiej platformy handlowej AliExpress, już w przyszłym roku chce otworzyć swoje biuro w Polsce. Tak wynika z informacji pozyskanych na targach IFA 2016 przez ekipę Komputer Świata.
Polska dla Alibaby jest najbardziej lukratywnym rynkiem z całej Europy Wschodniej. Ze statystyk wynika, że stronę AliExpress odwiedza nawet co dziesiąty internauta z Polski. W drodze na zakupy są jednak przeszkody. Przede wszystkim kupujący muszą liczyć się z tym, że na zakupiony towar czasem trzeba długo czekać - nawet parę tygodni. Inną kwestią jest brak możliwości płacenia za towar bezpośrednio w złotówkach i robi się to zazwyczaj w dolarach lub euro. Wahania kursów walut sprawiają jednak, że wraz z nimi wahają się ostateczne ceny towarów. Te i inne problemy być może zostaną rozwiązane, jak tylko AliExpress ruszy z ekspansją na polski rynek.
Najbardziej zaniepokojona pojawieniem się poważnego rywala jest oczywiście południowoafrykańska grupa Allegro, której serwis aukcyjno-handlowy od lat pozostaje monopolistą. Szczegóły planów wejścia grupy Alibaba na polski rynek nie są jeszcze znane. Li Zhang z Alibaba Group na IFA 2016 zdradziła jedynie, że firma polskie biuro AliExpress chce otworzyć w przyszłym roku. Pojawienie się biura w Polsce może przede wszystkim rozwiązać kwestię płatności. Sam serwis AliExpress już od jakiegoś czasu jest spolszczony. Otwartą pozostaje kwestia tego, czy AliExpress przyjdzie do Polski wraz z centrum logistycznym. To właśnie ono mogłoby skrócić czas oczekiwania na wiele przesyłek.


Allegro będzie musiało trochę zejść z prowizji podbijających ceny.
Sam wolę kupić coś na ebayu, bo większy wybór jest przede wszystkim używek. U nas z aukcji zrobiła się platforma dla firm i przez to niech zdechną.
Szukam używanych części, a tam dosłownie kilka aukcji gdzie parę lat wstecz były dziesiątki. Teraz same nowe przedmioty od firm, do tego reklamy produktów na górze strony, szukam dajmy na to GTX670, a w wynikach mam jeszcze reklamę GTX780 i GTX970 dodatkowo. 1 używka + 4 reklamy nieszukanych nowych przedmiotów.
Spychali zwykłych użytkowników na tablicę/OLX by umyć ręce w przypadku oszust.
Do tego dochodzą problemy w przypadku oszustw właśnie. Na alli wchodzę i potwierdzam, że paczki nie było. Czekam 2-3 dni i kasa jest na koncie. Nie muszę udowadniać, że produkt nie doszedł, czy był uszkodzony. Na aledrogo nie masz praktycznie szans gdy nie kręcisz filmu z otwarcia paczki i oględzin/testów sprzętu.
Sprzedający zawsze się wyprze, a sam serwis 'nie jest stroną sporu'
Kij, że wysyłam zdjęcia paczki, film z otwarcia... 'nie jesteśmy stroną sporu'... niech giną!
Jedyne czego brakuje, to skróceniu czasu przesyłki, ale na to, to ciężko będzie coś poradzić, bo poczta działa w swoim tempie, a nie zapowiada się na to, by ceny za usługi kurierskie spadły.