Producent wprowadza na rynek dwie fabrycznie podkręcone karty Radeon RX 480. Są to konstrukcje wyposażone w standardowy system chłodzenia i udostępniające 8 GB pamięci. Karty firmy XFX oferują nie tylko wyższe zegary niż w wersji referencyjnej, ale też backplate. Niestety kosztują też dużo więcej niż inne konstrukcje.
Premiera Radeona RX 480 już za nami. O wydajności nowej karty czerwonych możecie przekonać się czytając nas test. Wraz z debiutem karty swoje propozycje przedstawiają partnerzy AMD. Wśród nich jest XFX, który zaprezentował Radeon RX 480 Core i Radeon RX 480 Black Edition OC. Oba modele oferują oczywiście 2304 procesory strumieniowe, 32 ROP i 144 jednostki teksturujące. Na pokładzie znajdziemy 8 GB pamięci GDDR5, która komunikuje się z układem graficznym przy pomocy 256-bitowej szyny.

Jak wspomnieliśmy na początku, oba modele są fabrycznie podkręcone, choć dotyczy to jedynie rdzenia graficznego. Częstotliwość pamięci się nie zmieniła i wynosi 8000 MHz. W wersji Core zegar Boost układu to 1288 MHz, a dla modelu Black Edition OC częstotliwość jest równa 1328 MHz. Producent zastosował standardowy system chłodzenia AMD, nic nie zmieniło się też w przypadku złączy – mamy trzy DisplayPort 1.4 i jedno HDMI 2.0b. Produkt wymaga podpięcia jednej 6-pinowej wtyczki zasilania.
Największym problem w przypadku obu kart może być niestety cena. XFX RX 480 Core kosztuje 1409 zł, a za wersję RX 480 Black Edition OC trzeba zapłacić aż 1469 zł. Jak zapewne wiecie, sugerowana przez AMD cena wynosi 1170 zł, więc różnica jest bardzo duża. Dopłacamy w zasadzie tylko za delikatne fabryczne OC oraz backplate.

Polskie sklepy znowu zaskakują.
Tylko, jeśli będzie w cenie 1500-1700 zł.
Ostatecznie u nas czy w EU jest to po prostu nie opłacalne pod każdym względem jak widać. :/ Mogliby jeszcze jakieś gry dorzucić i obniżyć cene o 100 PLN żeby ludzie to kupili.
Polskie sklepy znowu zaskakują.
Niereferencyjna. Taaa zmienili znaczek, dodali kawałek plastiku i szukają frajera.