Apple jest znane z częstego pozywania konkurentów, którzy rzekomo bezprawnie wykorzystali jakieś opatentowane rozwiązanie. Tym razem jednak to firma z Cupertino stała się obiektem tego typu działań, a za pozew odpowiada uniwersytet Caltech. Twierdzi on, iż przedsiębiorstwo kierowane przez Tima Cooka od kilku lat używa zastrzeżonej technologii związanej z modułami odpowiedzialnymi za transmisję Wi-Fi 802.11n i 802.11ac.
Nie zdradzono o co dokładnie chodzi, ale Apple podobno miało złamać aż cztery patenty należące do uniwersytetu. Dzięki nim firma mogła przyspieszyć bezprzewodową transmisję danych w swoich mobilnych urządzeniach produkowanych od 2012 roku, czyli od premiery iPhone'a 5. Według prawników Caltech, przedsiębiorstwo wiedziało o złamaniu przez siebie prawa, a dodatkowo mocno reklamowało korzyści wynikające z wykorzystanych rozwiązań. Z tego powodu uniwersytet domaga się zablokowania sprzedaży wybranych produktów Apple oraz opłacenia zaległej licencji. Można jednak przypuszczać, że jeżeli sąd uzna winę firmy z Cupertino, najprawdopodobniej skończy się na ugodzie finansowej. Samo Apple odmówiło komentarza w tej sprawie.
![]()
Ponadto uniwersytet Caltech pozwał także firmę Broadcom, która była odpowiedzialna za produkcję modułów Wi-Fi stosowanych w urządzeniach Amerykanów. Na razie jednak ciężko stwierdzić, komu sąd przyzna rację, ponieważ sprawa wcale nie jest przesądzona. Warto jednak dodać, że Apple już wcześniej miało podobne kłopoty, ponieważ w zeszłym roku musiało zapłacić 234 miliony dolarów Uniwersytetowi Wisconsin za naruszenie jego patentów związanych z procesorami.

czekamy na filmik na YT 'Tak - pozwałem APLE'
PS. Zastanawiał się ktoś kiedyś co by było, gdyby prawa patentowe powstały kilka tysięcy lat temu, a nie 150? Koło opatentowane i nie można bez zgody właściciela wytwarzać podróbek.
Patent jest ważny 20 lat i jest to swoista 'nagroda' dla twórcy za wkład (w tym finansowy) w opracowanie technologii - po 20 latach staje się dobrem ogółu. Dobrze 'zaimplementowane' prawo patentowe (polskie jest nienajgorsze) popycha rozwój.
Zakładam, że patenty, o naruszenie których Apple zostało pozwane, także mają dużą wartość techniczną. Co innego patenty, o wykorzystanie których Apple oskarża inne firmy (a niestety takie także dopuszczane są przez... nienajlepsze prawo patentowe w USA).
'Straty' rosly