ZTE już wcześniej wyposażało swoje projektory z linii Spro w nietypowe dla tej klasy produktów funkcje, jednakże wciąż pozostawały one tylko projektorami. Tego samego nie można powiedzieć o najnowszym modelu ZTE Spro Plus, ponieważ właściwsze dla niego byłoby nazwanie go tabletem z dodatkowym elementem wyświetlającym. Tego typu sprzęt powstawał już w przypadku smartfonów, dlatego nowa pozycja w ofercie Chińczyków nie powinna nikogo dziwić.
Gadżet został wyposażony w wyświetlacz AMOLED o przekątnej 8,4" i rozdzielczości 2560 x 1600 pikseli, 3 GB pamięci RAM, czterordzeniowy procesor Snapdragon 801 lub Snapdragon 625 (dla wersji LTE), 32 albo 128 GB pamięci wewnętrznej, slot na karty microSD o maksymalnej pojemności 2 TB, głośniki stereo 4W HARMAN, moduł Wi-Fi, złącze USB z możliwością podłączenia zewnętrznej kamerki oraz akumulator o pojemności 12100 mAh. Całość działa pod kontrolą systemu Android 6.0 Marshmallow. Jak widać, powyższa specyfikacja wskazuje, że mamy do czynienia z wydajnym tabletem. Tyle tylko, że jest on grubszy od konkurentów.

Oczywiście głównym elementem jest tu zintegrowany projektor, który wykorzystuje technologię laserową zamiast LED. Jak chwali się producent, dzięki temu żywotność urządzenia wynosi ok. 20 000 godzin, a wyświetlany obraz może osiągać 500 lumenów. Według twórców, jest to idealna wartość do projekcji przy dziennym świetle. Jeśli chodzi o rozdzielczość, wynosi ona 1366 x 768 pikseli, a przy wyświetlaniu obrazu z odległości 2,4 metra osiąga on wielkość 80". Warto wspomnieć też o obecności funkcji auto-focus.

Niestety na razie nie ujawniono żadnych innych szczegółów, ale wiadomo, że model ZTE Spro Plus trafi do sprzedaży dopiero latem. Mimo że jest to dość specyficzny sprzęt, już teraz zebrał on pozytywne opinie i można przypuszczać, że okaże się sukcesem. Warto dodać, że wcześniejsze modele Spro i Spro 2 sprzedały się łącznie w 500 tys. egzemplarzy.

dowcip, czy oni tak na serio?
Na 100% znajdzie spore grono zwolenników.
Bezsensowne czepianie się do grubości, lepiej nosić coś takiego niż lapka i projektor.
Na 100% znajdzie spore grono zwolenników.
Bezsensowne czepianie się do grubości, lepiej nosić coś takiego niż lapka i projektor.
A po co od razu lapek. Wystarczy smartfon i pico projektor. Smartfona każdy ma a pico projektor będzie kilka razy tańszy.
Na 100% znajdzie spore grono zwolenników.
Bezsensowne czepianie się do grubości, lepiej nosić coś takiego niż lapka i projektor.
I taka firma wyświetlającą z telefonu ma być poważnie traktowana hahahah