Sąd federalny w Richmond stwierdził, że Nvidia nie złamała patentów Samsunga dotyczących pamięci. Tym samym zieloni mogą świętować pierwsze duże zwycięstwo po dotkliwych porażkach w sprawach prowadzonych przez Międzynarodową Komisję Handlu (ITC). Można się jednak spodziewać, że na tym werdykcie rozgrywka pomiędzy Nvidią i Samsungiem się nie zakończy i w niedługim czasie usłyszymy o złożonej przez Koreańczyków apelacji.
Jak zapewne pamiętacie, we wrześniu 2014 roku firma z Santa Clara oskarżyła Qualcomma i Samsunga o bezprawne wykorzystywanie swoich opatentowanych technologii. Przed tym przez dwa lata cała trójka prowadziła rozmowy dotyczące udzielenia licencji przez Nvidię, które jednak nie przyniosły żadnych rezultatów. W odwecie za pozew zielonych, Samsung także wniósł skargę dotyczącą rzekomego łamania patentów przez swojego konkurenta. Właśnie okazało się, że była ona bezpodstawna.

Samsung twierdził, że Nvidia umyślnie naruszyła cztery patenty, dotyczące m.in. techniki buforowania danych i kontroli pamięci podręcznej. Sąd federalny w Richmond był jednak innego zdania. Bezpośrednio przed ogłoszeniem wyroku koreańskie przedsiębiorstwo straciło jeden z patentów, a kolejne dwa zostały wyłączone ze sprawy. Pozostał więc tylko jeden, którego Nvidia także nie naruszyła.
Jak można się domyślić, firma z Santa Clara jest bardzo zadowolona z rozstrzygnięcia sprawy na jej korzyść. Warto przypomnieć, że w grudniu zieloni nie mieli tyle szczęścia i najpierw ich roszczenie przeciwko Samsungowi zostało oddalone przez Międzynarodową Komisję Handlu, a następnie ITC stwierdziło, że Nvidia bezprawnie wykorzystała trzy patenty Koreańczyków. Przedsiębiorstwo oczywiście odwołało się od wyroku. Można założyć, że podobnie będzie także w przypadku właśnie zakończonej sprawy, tyle tylko, że tym razem apelację złoży Samsung.

dokladnie.
niech szajsung im wytoczy proces u siebie w koreii.
'koreańskie przedsiębiorstwo straciło jeden z patentów'
jak mozna stracic patent ?
przdawnil sie, nie oplacili skladki patentowej w stanach, bo chyba nie sprzedali tak waznego patentu ?
Szkoda.
dokladnie.
niech szajsung im wytoczy proces u siebie w koreii.
'koreańskie przedsiębiorstwo straciło jeden z patentów'
jak mozna stracic patent ?
przdawnil sie, nie oplacili skladki patentowej w stanach, bo chyba nie sprzedali tak waznego patentu ?
Ktoś udowodnił, że był przed nimi z tym samym patentem i w efekcie ich patent został unieważniony.