ZUK Z1, pierwszy smartfon należącej do Lenovo marki która ma zająć się produkcją tanich i wydajnych urządzeń przenośnych, trafi do globalnej sprzedaży. Firma przygotowała już oficjalną międzynarodową wersję modelu, a jej premiera odbędzie się dzisiaj (26 października) w Dubaju. Co ciekawe, to tylko jedna z kilku imprez mających promować telefon poza Chinami. Wszystko wskazuje więc na to, że Z1 będzie cechował się coraz lepszą dostępnością w najbliższej przyszłości.
Zaprezentowany przez ZUK smartfon szybko wzbudził spore zainteresowanie w sieci. Urządzenie charakteryzuje się bowiem solidną specyfikacją techniczną (5,5-calowy wyświetlacz 1080p, czterordzeniowy procesor Snapdragon 801 taktowany zegarem 2,5 GHz, 3 GB pamięci RAM, 64 GB przestrzeni na dane użytkownika, bateria 4100 mAh) i korzysta z systemu operacyjnego Cyanogen OS 12.1 (zmodyfikowany Android 5.1.1 Lollipop), a jednocześnie nie jest przesadnie drogie (299 euro/350 dolarów - zależnie od sklepu). Producent zdecydował się również na zastosowanie w konstrukcji czytnika linii papilarnych oraz USB typu C, a zdecydowane na zakup smartfona osoby będą mogły korzystać z technologii dual-SIM, 13-megapikselowego aparatu fotograficznego, 8-megapikselowego sensora do rozmów wideo oraz modułu łączności LTE.

ZUK Z1 już teraz jest przez branżową prasę nazywany chińskim "zabójcą flagowców", a z twierdzeniem tym ciężko się nie zgodzić. Model naprawdę może bowiem okazać się ciekawą alternatywą dla high-endowych smartfonów wiodących producentów, szczególnie jeśli będzie on dostępny w większej ilości sklepów i firma nie ograniczy sprzedaży urządzenia do rynku azjatyckiego. Co ciekawe, w sieci pojawiają się informacje według których marka pracuje już nad modelem Z2. Ma on bazować na Snapdragonie 820 i wykorzystywać 4 GB pamięci RAM, ale bardziej szczegółowe dane na temat jego podzespołów, ceny i daty premiery poznamy dopiero w przyszłości.

flagowce bez stabilizacji jeszcze się trafiają przecież
Potem będzie słaby produkt od ZUK i Lenovo powie, że to nie ich.
Nie. Znowu znajdą backdoora w ich sprzęcie (Lenovo), więc powiedzą, że to przecież nie ich marka.
Może boją się pozwu o naruszenie patentów/praw autorskich, a tak, Lenovo może uniknie kary, bo ja np. mam wrażenie że gdzieś już widziałem coś podobnego z rendera w artykule.
Potem będzie słaby produkt od ZUK i Lenovo powie, że to nie ich.