aktualności

Aktualizacja testu FreeSync w monitorze BenQ XL2730Z (firmware V002)

35
26 października 2015, 20:04 Łukasz Marek

Przetestowany przez nas jeszcze w kwietniu BenQ XL2730Z był jednym z pierwszych monitorów dla graczy z techniką AMD FreeSync i zarazem niezbyt udanym: po włączeniu synchronizacji w wykonaniu AMD na ekranie pojawiał się efekt ghostingu, który znacznie psuł wrażenia z rozgrywki. Niedawno udało nam się ponownie przetestować model XL2730Z pod tym kątem za sprawą nowej wersji oprogramowania o oznaczeniu V002.

Kiedy w kilka dni po tym, jak na rynek oficjalnie trafiła technika FreeSync, po raz pierwszy zetknęliśmy się z monitorem BenQ XL2730Z, wszystko wyglądało w porządku aż do czasu, gdy zaczęliśmy dokładniej sprawdzać samo rozwiązanie AMD. Ustawiliśmy obok siebie dwa monitory o bliźniaczo podobnych parametrach (2560 × 1440, 144 Hz, TN):

  • Asus ROG Swift PG278Q z Nvidia G-Sync
  • BenQ XL2730Z z AMD FreeSync.

Po włączeniu własnego dema testowego przygotowanego w grze Counter-Strike: Global Offensive (więcej w artykule „AMD FreeSync kontra Nvidia G-Sync”) zauważyliśmy, że obraz na monitorze Asusa jest idealny, zsynchronizowany, wolny od zjawiska rozrywania (tearing) i zacięć (stuttering). Natomiast po uruchomieniu tego samego dema na komputerze podłączonym do monitora BenQ okazało się, że co prawda obraz jest zsynchronizowany, ale występuje w nim wyraźnie widoczny, niemożliwy do przeoczenia ghosting, czyli efekt powidoku, ducha, pozostałość po ostatniej wyświetlonej klatce.

Już po naszym artykule, zresztą niejedynym, w którym napisano o problemie, obie firmy zajmujące się tym monitorem, AMD i BenQ, stwierdziły, że problem leży w oprogramowaniu urządzenia, a konkretnie w tym, że po włączeniu FreeSync w monitorze wyłącza się funkcja AMA (Advanced Monitor Accelerator). AMA to w nomenklaturze BenQ po prostu funkcja overdrive, czyli dopalacz pikseli przyspieszający zmianę koloru poszczególnych pikseli, na przykład po to, aby wyeliminować ghosting

Aktualizacja oprogramowania – procedura

Inżynierowie BenQ postanowili naprawić ten problem i w czerwcu, 2 miesiące po wprowadzeniu monitora do sprzedaży, pojawiła się informacja o nowej wersji oprogramowania, o oznaczeniu V002. Aktualizacja oprogramowania – to brzmi łatwo i przyjemnie, a większość użytkowników pewnie pomyśli, że to jak proces zmiany oprogramowania w nośniku SSD za pomocą narzędzia udostępnionego przez producenta sprzętu, instalowanego w komputerze, albo jak aktualizacja BIOS-u/UEFI płyty głównej przez podłączenie zewnętrznego nośnika z zapisanym odpowiednim plikiem. Niestety, w przypadku monitorów wygląda to zdecydowanie gorzej i domowy użytkownik, nawet taki zaawansowany, w ogóle nie może na własną rękę przeprowadzić takiej aktualizacji. Tak jest również w przypadku modelu BenQ XL2730Z. Aby sprawdzić wersję oprogramowania w omawianym monitorze, użytkownik musi przytrzymać przycisk menu w trakcie włączania sprzętu, a wtedy wyświetli się tabelka z danymi urządzenia, w tym informacja o oprogramowaniu. Wersja starsza niż V002, z datą 24.04.2015, oznacza, że monitor cierpi na ghosting po włączeniu trybu FreeSync i trzeba będzie przeprowadzić aktualizację... w serwisie producenta.

Procedura nie jest zbyt skomplikowana, bo BenQ przyjmuje modele XL2730Z do zmiany oprogramowania podobnie jak do naprawy gwarancyjnej. Nabywca czołowego modelu firmy powinien zadzwonić do jej serwisu (dane kontaktowe można znaleźć w jej witrynie) lub wypełnić specjalny formularz gwarancyjny. Dowód zakupu nie jest niezbędny: wiążący jest wyłącznie numer seryjny produktu, na podstawie którego producent określa, czy zgłaszany do serwisu monitor pochodzi z oficjalnej dystrybucji i czy kwalifikuje się na przykład do aktualizacji oprogramowania. Jako autor sam korzystałem z tego rozwiązania raz (awaria elektroniki w modelu XL2420Z): BenQ przysyła na wskazany adres kuriera UPS z gotową już do naklejenia etykietą, która musi znaleźć się na paczce z urządzeniem. Niestety, w przypadku XL2730Z i aktualizacji oprogramowania sprawa nie wygląda tak różowo: taka aktualizacja jest traktowana trochę jak zachcianka użytkownika i producent nie zapłaci za wysłanie sprzętu do serwisu – te koszty będzie musiał pokryć nabywca i dopiero sama aktualizacja do wersji V002, już w serwisie, jest darmowa. Koszty przesyłki zwrotnej również są po stronie serwisu.

Kiedy ponad rok temu odsyłaliśmy XL2420Z na naprawę gwarancyjną, cała procedura trwała dokładnie tydzień. Trudno odnieść to do usługi aktualizacji oprogramowania w XL2730Z, ale czas, w którym serwis musi naprawić sprzęt, to 21 dni roboczych, a więc całkiem długo, bo przecież pozbywamy się monitora, więc gracz, który nie ma zastępczego, jest uziemiony.

Firmware V002 w BenQ XL2730Z – efekty

Po zaktualizowaniu BenQ XL2730Z postanowiliśmy ponownie przyjrzeć się jego działaniu w trybie FreeSync. Porównanie wykonaliśmy przy użyciu własnej mapy de_tearing w grze Counter-Strike: Global Offensive przy płynności na poziomie 45 kl./s.

 

Wnioski? Po aktualizacji oprogramowania BenQ XL2730Z do wersji V002 ghosting w porównaniu z tym, co obserwowaliśmy kilka miesięcy temu, znacząco się zmniejszył. Wciąż nie jest idealnie i lepiej, naszym zdaniem, FreeSync zaimplementował chociażby Asus w modelu MG279Q, ale trzeba pamiętać o możliwościach, jakie zapewniają oba monitory: Asus w trybie FreeSync może odświeżać obraz tylko 90 razy na sekundę, podczas gdy BenQ XL2730Z – nawet 144. Jeśli chodzi o samą jakość obrazu (brak ghostingu czy innych artefaktów), wszystkie szybkie (144-hercowe lub jeszcze szybsze) monitory z G-Sync wciąż są, niestety, poza zasięgiem BenQ z FreeSync.

Źródło: własne, BenQ
gbur21Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gbur212015.10.26, 20:15
Wypuścili z AMD niepełnosprawny produkt to aktualizacja powinna być w pełni darmowa, a nie jakieś takie akcje
adisoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
adiso2015.10.26, 20:18
13#2
Jeszcze Benqowi bokiem wyjdzie ten monitor. Dotychczas nie można było mieć większych uwag ani do samych monitorów ani do wsparcia ze strony tego prorucenta
Yan2015.10.26, 20:18
W tej sytuacji zasadnym pytaniem staje się: czy jest jakiś monitor z freesync z 120 lub 144hz, bez ghostingu i z synchronizacją działającą w całym zakresie (no powyżej 30 fps)?
WildFire2Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
WildFire22015.10.26, 20:23
AMD i BenQ, stwierdziły, że problem leży w oprogramowaniu urządzenia, a konkretnie w tym, że po włączeniu FreeSync w monitorze wyłącza się funkcja AMA (Advanced Monitor Accelerator). AMA to w nomenklaturze BenQ po prostu funkcja overdrive, czyli dopalacz pikseli przyspieszający zmianę koloru poszczególnych pikseli, na przykład po to, aby wyeliminować ghosting

Brzmi to przynajmniej kuriozalnie. Efekt ghostingu powodowała rzekomo funkcja która miała go eliminować :E
oOoOZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
oOoO2015.10.26, 20:28
Swoją drogą, co stoi na przeszkodzie by samemu aktualizować firmware w monitorze? Ryzyko takie samo jak przy płycie głównej czy ssd.
Spider-manZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Spider-man2015.10.26, 20:37
Konkurencja ze strony Asusa w monitorach dla graczy jest coraz większa, jak widać
SebZMCZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SebZMC2015.10.26, 20:40
Nadal widać ghosting i nawet nie trzeba się bardzo skupiać żeby to zauważyć..
jaskólZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
jaskól2015.10.26, 20:43
Już rok czekamy i się doczekać nie możemy monitora z freesync działającym do 144hz bez ghostingu
FoperZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Foper2015.10.26, 20:48
O co więc chodzi? Albo węższy zakres działania ale z minimalnym ghostingiem albo szeroki ale z dużym? Dlaczego nie potrafią tego ogarnąć?
Luk4sZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Luk4s2015.10.26, 20:52
-10#10
A kiedy w końcu jakiś test w grach? Bo jak na razie przy FS skupiacie się na swoim demku i sprawdzeniu czy jest w nim ghosting. A co w realnym zastosowaniu?
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1