aktualności

Xiaomi oskarżone o łamanie chińskiego prawa

16
2 października 2015, 11:24 Adam Szymański

Xiaomi to jedna z najdynamiczniej rozwijających się firm, która w bardzo krótkim czasie przeistoczyła się ze start-upu w popularnego producentów urządzeń przenośnych. Dotychczas o tej marce mówiło się raczej pozytywnie, ponieważ klienci byli zadowoleni z dobrego stosunku jakości do ceny jej produktów. Niestety w ostatnim czasie wokół firmy narosły różne wątpliwości, a teraz dodatkowo została ona oskarżona o łamanie chińskiego prawa marketingowego.

Wszystko dlatego, ze od pierwszego września w Chinach obowiązuje prawo zabraniające reklamowania produktów jako "najlepsze", "najwydajniejsze" czy "najbardziej zaawansowane", ponieważ tego typu zapewnienia ciężko udowodnić i mogą one wprowadzać konsumentów w błąd. Xiaomi jednak nadal oferowało poprzez swój sklep internetowy urządzenia opisane jako "najlepsze", czym złamało niedawno wprowadzone przepisy. Możliwe, że zachowanie to nie wzbudziłoby zainteresowania chińskich władz, lecz wpłynęło do nich zażalenie przeciwko praktykom stosowanym przez firmę, więc rząd musiał zareagować.

Nie wiadomo kto złożył donos, ale niektórzy twierdzą, że odpowiada za to Tan Wensheng, prezes konkurencyjnej firmy Cong. Udowodnienie winy Xiaomi jest raczej łatwe, więc można się spodziewać, ze po zakończeniu dochodzenia firma zostanie ukarana grzywną. Mimo to kara raczej nie powinna być zbyt dotkliwa, ponieważ może wynieść minimum 31 tysięcy dolarów, co raczej nie jest dużą kwotą dla Chińczyków. Dla przypomnienia, obecnie Xiaomi jest wyceniane na 46 miliardów dolarów i zajmuje trzecie miejsce na świecie pod względem sprzedaży smartfonów. Warto dodać, że wynik ten został osiągnięty w zaledwie cztery lata, ponieważ firmę założono w sierpniu 2011 roku.

Jak widać, sama grzywna raczej nie stanowi problemu dla producenta, ale może negatywnie wpłynąć na jego renomę. Ma to dość duże znaczenie, szczególnie w świetle ostatnich problemów z jakimi zmagała się firma. Chodzi o to, że przed premierą phabletu Redmi Note 2 producent chwalił się, iż wykorzystany w nim wyświetlacz został dostarczony przez Sharpa i AU Optronics, natomiast później okazało się to nieprawdą. W rzeczywistości za produkcję paneli odpowiada chińska firma Tianma Microelectronics, do czego dotarli sami użytkownicy. Xiaomi tłumaczyło tę nieścisłość błędem jednego z pracowników.

Źródło: Phone Arena
Masketta ManZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Masketta Man2015.10.02, 11:38
no chyba, że nie patentowego :E
~Ave~Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
~Ave~2015.10.02, 11:39
No tak, za dobrze im szło. Zdecydowanie umocnili swoją pozycję na rynku azjatyckim, to trzeba było im się bliżej przyjrzeć, żeby przypomnieć gdzie ich miejsce.
Żal. Pozwy o patenty - stosowana przez producentów sprzętu elektronicznego najżałośniejsza forma sprawdzenia kto ma dłuższEGO.
HDR'oZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HDR'o2015.10.02, 11:59
-18#3
Każdy ma prawo reklamować siebie jak mu się podoba i to kupujący ma oboeiązek stwierdzić, czy warto ode mnie kupić. To ode mnie jako sprzedawcy zależy, co sobie powiem o produkcie, nawet jak będzie to nie do końca zgodne z prawdą. Jeśli kupujący nie żąda zwrotu gotówki tzn, że moje metody są takie jak trzeba ;)
mfukerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mfuker2015.10.02, 12:03
-11#4
W Chinach wilgodnosc powietrza wynosi 70-90%. Doliczajac do tego temperature 27-34st.C, tak poruszamy sie tam jak po zaparowanej lazience.

Teoretycznie sytuacje ratuje wszechobecna klimatyzacja, ale to taki bat na Europejczyka. Po wyjsciu z klimatyzowanego pomieszczenia, klimat na zewnatrz atakuje ze wzmocniona sila.
pirezzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
pirezz2015.10.02, 12:12
15#5
HDR @ 2015.10.02 11:59  Post: 911391
Każdy ma prawo reklamować siebie jak mu się podoba i to kupujący ma oboeiązek stwierdzić, czy warto ode mnie kupić. To ode mnie jako sprzedawcy zależy, co sobie powiem o produkcie, nawet jak będzie to nie do końca zgodne z prawdą. Jeśli kupujący nie żąda zwrotu gotówki tzn, że moje metody są takie jak trzeba ;)

a jak żąda to co? oddajesz razem z kosztem wysyłki i dorzucasz mu ze jego stracony czas? pieść się w kieszeni zaciska
KenjiroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kenjiro2015.10.02, 12:27
16#6
HDR @ 2015.10.02 11:59  Post: 911391
Każdy ma prawo reklamować siebie jak mu się podoba i to kupujący ma oboeiązek stwierdzić, czy warto ode mnie kupić. To ode mnie jako sprzedawcy zależy, co sobie powiem o produkcie, nawet jak będzie to nie do końca zgodne z prawdą. Jeśli kupujący nie żąda zwrotu gotówki tzn, że moje metody są takie jak trzeba ;)

Parafraza powyższego: Każdy ma prawo walnąć kłamiącego sprzedawcę prosto w nos. W końcu to od klienta zależy jak mocno przyłoży, nawet jeśli nie jest to do końca zgodne z prawem. Jeśli zaś sprzedawca nie zgłasza sprawy na policję, to znaczy, że metody są takie jak trzeba.

PS. Uśmieszek na końcu nie usprawiedliwia głupiej wypowiedzi...
wuzetkowiecZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wuzetkowiec2015.10.02, 13:05
HDR @ 2015.10.02 11:59  Post: 911391
Każdy ma prawo reklamować siebie jak mu się podoba i to kupujący ma oboeiązek stwierdzić, czy warto ode mnie kupić. To ode mnie jako sprzedawcy zależy, co sobie powiem o produkcie, nawet jak będzie to nie do końca zgodne z prawdą. Jeśli kupujący nie żąda zwrotu gotówki tzn, że moje metody są takie jak trzeba ;)

Złotousty jak zwykle w formie :)
HDR'oZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HDR'o2015.10.02, 13:27
-11#8
pirezz @ 2015.10.02 12:12  Post: 911396
HDR @ 2015.10.02 11:59  Post: 911391
Każdy ma prawo reklamować siebie jak mu się podoba i to kupujący ma oboeiązek stwierdzić, czy warto ode mnie kupić. To ode mnie jako sprzedawcy zależy, co sobie powiem o produkcie, nawet jak będzie to nie do końca zgodne z prawdą. Jeśli kupujący nie żąda zwrotu gotówki tzn, że moje metody są takie jak trzeba ;)

a jak żąda to co? oddajesz razem z kosztem wysyłki i dorzucasz mu ze jego stracony czas? pieść się w kieszeni zaciska

Jest takie prawo przynajmniej na Allegro, że kupujący ma prawo rządać zwrotu kasy przez ileś tam dni. Dlatego trzeba sprzedawać z głową i tak, by kupujący z tego nie chciał skorzystać ;) Skoro nie skorzystał to zapewne uwierzył w moje słowa i jest zadowolony, a ja tym bardziej, że sprzedałem towar ;) Proste jak obsługa kibla ;)
IdahoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Idaho2015.10.02, 13:54
'Mimo to kara raczej nie powinna być zbyt dotkliwa, ponieważ może wynieść minimum 31 tysięcy dolarów, co raczej nie jest dużą kwotą dla Chińczyków.'

Minimum 31 tysięcy dolarów pewnie nie jest zbyt dużą kwotą. Ale to przecież minimum. Jeśli maksimum ustawią na 50 mld dolarów to firma zbankrutuje ;)
CyrkZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Cyrk2015.10.02, 15:30
Idaho @ 2015.10.02 13:54  Post: 911446
'Mimo to kara raczej nie powinna być zbyt dotkliwa, ponieważ może wynieść minimum 31 tysięcy dolarów, co raczej nie jest dużą kwotą dla Chińczyków.'

Minimum 31 tysięcy dolarów pewnie nie jest zbyt dużą kwotą. Ale to przecież minimum. Jeśli maksimum ustawią na 50 mld dolarów to firma zbankrutuje ;)

Nie rozumiesz chińskiej mentalności. To jest ICH firma i chińskie władze zbyt wiele mogą zyskać jak ta firma podbije rynek, więc kara będzie minimalna, żeby prawo zostało poszanowane, ale firma nie dostała po tyłku. Jakże to podejście jest różne od tego w jaki sposób urzędnicy traktują firmy w 'wolnych' krajach, co nie?
Zaloguj się, by móc komentować
1