aktualności

Acer Aspire One Cloudbook już oficjalnie

7 25 sierpnia 2015, 20:41 Piotr Gontarczyk

Pod koniec ubiegłego miesiąca firma Acer zapowiadała wprowadzenie na rynek nowych, tanich notebooków Aspire One Cloudbook, które postrzegane mogą być jako konkurencja dla tanich Chromebooków, ale oparta na platformie Windows. Wiemy już, że Cloudbook 11 i Cloudbook 14 na polskim rynku pojawią się w październiku bieżącego roku.

Sprzedaż Cloudbooków 11 już ruszyła, aczkolwiek w Stanach Zjednoczonych Ameryki, gdzie wycenia się go na kwotę 190 dolarów. Jak na laptopa to całkiem niewiele i choć specyfikacja techniczna nie powala na kolana, to jednak przedział cenowy tłumaczy zastosowanie podzespołów, które powinny wystarczyć do raczej prostej pracy. Trudno przy okazji nie poczuć nawiązania do wymarłych już raz netbooków. Zajmijmy się jednak produktem Acera.

Producent co prawda pierwotnie zapowiadał, że Aspire One Cloudbook 11 oferowany będzie w cenie 170 dolarów. Obecnie kosztuje on 190 dolarów, ale różnica wynika z tego, że Acer w pierwszej kolejności wycenił wersję z 16 GB pamięci eMMC, podczas gdy w USA do sprzedaży trafiła wersja 32-gigabajtowa.

Cloudbook 11 firmy Acer wyposażony jest w ekran o przekątnej 11,6 cala i rozdzielczości 1366 x 768 pikseli. Pod maską skrywa dwurdzeniowy procesor Intel Celeron N3050. Bazowy zegar taktujący 14-nanometrowego układu to 1,6 GHz, a maksymalna częstotliwość Turbo wynosi 2,16 GHz. Model ten ma 2 MB pamięci podręcznej drugiego poziomu, dwukanałowy kontroler pamięci RAM typu LPDDR3-1600 (maks. 8 GB) oraz procesor grafiki Intel HD Graphics o częstotliwości bazowej 320 MHz, która może być zwiększana do maksymalnie 600 MHz.

Ponadto nowy komputer Acera ma 2 GB pamięci RAM, pamięć eMMC o pojemności 32 GB, dwuzakresowy kontroler sieci bezprzewodowych 802.11a/c, Bluetooth 3.0, port USB 3.0, port USB 2.0, port HDMI, wyjście słuchawkowe (3,5-milimetrowy mini jack) oraz akumulator o pojemności 4200 mAh. Całość pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Microsoft Windows 10 Home.

Acer Aspire One Cloudbook 14 do sprzedaży w USA ma trafić we wrześniu, w cenie 199 dolarów za najtańszą konfigurację. Jak już wspominaliśmy na początku, rynek polski będzie musiał poczekać do października.

Acer Aspire V3-371 – test

Źródło: Acer, opr. własne
tracer123Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tracer1232015.08.25, 20:50
-5#1
to 190 czy 199 ? :)
om3gaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
om3ga2015.08.25, 21:30
tracer123 @ 2015.08.25 20:50  Post: 900967
to 190 czy 199 ? :)

Cloudbook 11 oferowany będzie w cenie 170 dolarów. Obecnie kosztuje on 190 dolarów, ale różnica wynika z tego, że Acer w pierwszej kolejności wycenił wersję z 16 GB pamięci eMMC, podczas gdy w USA do sprzedaży trafiła wersja 32-gigabajtowa.

Acer Aspire One Cloudbook 14 do sprzedaży w USA ma trafić we wrześniu, w cenie 199 dolarów za najtańszą konfigurację.
gakowalskiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gakowalski2015.08.25, 22:16
Czym to się różni od już dostępnego od dawna na rynku Acer Aspire ES1-111m?
VegaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiVega2015.08.25, 22:57
gakowalski @ 2015.08.25 22:16  Post: 900984
Czym to się różni od już dostępnego od dawna na rynku Acer Aspire ES1-111m?


Tym że ES1-111M jest pod pewnym względem lepiej zaprojektowany. Można zacząć i skończyć na tym, że oprócz gniazda słuchawkowego i slotu SD, wszystkie porty ma z tyłu, dzięki czemu kable nie majtają się po bokach, a jak się ma mysz bezprzewodową, to nic nie wystaje z boku.

Nie wiem czy Cloudbooku to poprawili, ale w ES1-111M jest jedna wkurzająca niemiłosiernie wada konstrukcyjna, a mianowicie płytki slot na kartę SD. Przez olewactwo projektantów wersja z 32 GB eMMC de facto nie daje się rozszerzyć kartą pamięci, no chyba że ktoś lubi jak ponad pół karty SD (nie micro) wystaje z boku, a slot w dodatku nie ma mechanizmu blokującego, przez co kartę przypadkiem wysunąć, to żaden problem. Niby da się z tym żyć, ale jak to przeszło testy u Acera, nie mam pojęcia.
Lamborghini17Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Lamborghini172015.08.25, 22:57
Bebechy bardzo zbliżone do ostatnich netbooków Acera, tyle tylko, że SSD zamiast HDD.
k4cz0rZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
k4cz0r2015.08.26, 11:17
Vega @ 2015.08.25 22:57  Post: 900989
gakowalski @ 2015.08.25 22:16  Post: 900984
Czym to się różni od już dostępnego od dawna na rynku Acer Aspire ES1-111m?


Tym że ES1-111M jest pod pewnym względem lepiej zaprojektowany. Można zacząć i skończyć na tym, że oprócz gniazda słuchawkowego i slotu SD, wszystkie porty ma z tyłu, dzięki czemu kable nie majtają się po bokach, a jak się ma mysz bezprzewodową, to nic nie wystaje z boku.

Nie wiem czy Cloudbooku to poprawili, ale w ES1-111M jest jedna wkurzająca niemiłosiernie wada konstrukcyjna, a mianowicie płytki slot na kartę SD. Przez olewactwo projektantów wersja z 32 GB eMMC de facto nie daje się rozszerzyć kartą pamięci, no chyba że ktoś lubi jak ponad pół karty SD (nie micro) wystaje z boku, a slot w dodatku nie ma mechanizmu blokującego, przez co kartę przypadkiem wysunąć, to żaden problem. Niby da się z tym żyć, ale jak to przeszło testy u Acera, nie mam pojęcia.


Eeee...czy taki mechanizm nie jest w prawie każdym laptopie? ;) (ok. pół karty wystaje i nie jest zablokowane w środku)
Według mnie, w takim urządzeniu powinien być slot na microSD. I to nawet dwie. To nie jest duże złącze, ani drogie, a z dwoma dobrymi kartami microSD można przyjemnie korzystać z takiego urządzenia. Sam gdy miałem Acera Switch to bez microSD ani rusz.
VegaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiVega2015.08.26, 12:01
k4cz0r @ 2015.08.26 11:17  Post: 901083

Eeee...czy taki mechanizm nie jest w prawie każdym laptopie? ;) (ok. pół karty wystaje i nie jest zablokowane w środku)
Według mnie, w takim urządzeniu powinien być slot na microSD. I to nawet dwie. To nie jest duże złącze, ani drogie, a z dwoma dobrymi kartami microSD można przyjemnie korzystać z takiego urządzenia. Sam gdy miałem Acera Switch to bez microSD ani rusz.


Oczywiście, jest tak w znacznej większości laptopów, ale są takie, w których slot SD (nie uniwersalny, bo te właśnie są projektowane tak, aby większość kompatybilnych kart wystawała) pozwala wsunąć kartę do środka i zatrzasnąć. W ES1-111M, który jest de facto netbookiem i w dodatku (ta konkretna wersja) nie ma HDD, a eMMC o pojemności 32 GB, myślę że naprawdę można było wpaść na to, że użytkownik mógłby chcieć dorzucić trochę miejsca na pliki - właśnie z pomocą karty SD. Wszystko niby gra, ale byłoby dobrze, gdyby używana karta dała się wsunąć do środka. Nie ma żadnej przeszkody fizycznej bo ES-111M ma w środku ogromne, puste miejsce, które w wersji bez M zajmuje dysk twardy, tak nie można powiedzieć, że producent nie miał jak głębszego slotu SD upchnąć bez konieczności powiększania obudowy.
Zaloguj się, by móc komentować
1