Xiaomi Redmi Note 2 co prawda oficjalnie nie jest jeszcze dostępny na całym świecie, ale pomimo nieformalnie ograniczonego zasięgu najnowszy flagowiec chińskiej firmy i tak osiągnął nie lada sukces. W zaledwie 12 godzin sprzedano aż 800 tysięcy sztuk.
Wynik osiągnięty przez Xiaomi co prawda nie może mierzyć się ze sprzedażą iPhone'ów firmy Apple, w pierwszych godzinach od oficjalnego debiutu rynkowego, ale 800 tysięcy sprzedanych egzemplarzy to i tak świetne osiągnięcie, zwłaszcza że producent nie jest (jeszcze) wśród liderów na rynku smartfonów i phabletów.
Xiaomi Redmi Note 2 to phablet wyposażony w ekran dotykowy o przekątnej 5,5 cala i rozdzielczości 1080 x 1920 pikseli. Pod maską skrywa się ośmiordzeniowy procesor MediaTek MT6795 o częstotliwości 2 GHz, wyposażony dodatkowo w procesor grafiki PowerVR G6200. Nowy produkt Xiaomi ma też 2 GB pamięci RAM, 16 lub 32 GB pamięci flash, dwa sloty na karty SIM, aparat cyfrowy o rozdzielczości 13 megapikseli, kamerę przednią o rozdzielczości 5 megapikseli, a także akumulator o pojemności 3060 mAh. Urządzenie sprzedawane jest z systemem operacyjnym Google Android 5.0 i nakładką MIUI 7.
Sprzedaż Redmi Note 2 ruszyła 12 sierpnia. W krajach azjatyckich wersja 16-gigabajtowa wyceniana jest na równowartość około 130 dolarów, podczas gdy model z 32 GB pamięci flash i modemem 4G LTE wyceniany jest na około 160 dolarów. Urządzenie można nabyć w kilku wersjach kolorystycznych, np. białej, niebieskiej, różowej czy żółtej. Producent nie przedstawił jeszcze cen dla innych regionów świata.


oczywiście, że nie jest. Minusy dostajesz pewnie dlatego, że piszesz to tutaj zamiast zgłosić błąd redakcji
Ostatnio korzystałem z niego w innym newsie tego autora, 8 dni bez reakcji, więc można uznać, że póki w komentarzach nie ma wojny o błąd, to go można olać
oczywiście, że nie jest. Minusy dostajesz pewnie dlatego, że piszesz to tutaj zamiast zgłosić błąd redakcji
Eee nie, patrząc po minusach, które ty dostajesz to po prostu gimbaza się nudzi u schyłku wakacji.
Ostatnio korzystałem z niego w innym newsie tego autora, 8 dni bez reakcji, więc można uznać, że póki w komentarzach nie ma wojny o błąd, to go można olać
Po prostu poziom newsów jest taki, że szkoda 'redaktorom' 2 razy je czytać...
Raz news, że xiaomi jest w czołówce, a teraz, że jednak nie jest.
Raz news, że xiaomi jest w czołówce, a teraz, że jednak nie jest.