aktualności

Bing włącza się do walki z piractwem

27
24 czerwca 2015, 09:53 Piotr Gontarczyk

Microsoft przyłącza się do walki z piractwem poprzez zmiany w wyszukiwarce internetowej Bing. Firma będzie obniżać rangi stron internetowych, które oferują nielegalne kopie filmów oraz utworów muzycznych. Efektem nowych działań ma być zmniejszenie prawdopodobieństwa, że internauci będą sugerować się pozycją w wynikach wyszukiwania i trafiać na strony pirackie.

Jak zauważa Microsoft, w wielu regionach świata rośnie skuteczność w eliminowaniu pirackich serwisów, ale ta wciąż jest daleka od ideału. Zostawiając na boku to czy w ogóle możliwe jest pozbycie się pirackich stron z Internetu, Microsoft tak czy inaczej uważa, że oprócz usuwania pirackich serwisów sam rozpocznie działania po stronie swojej wyszukiwarki internetowej.

Firma od dłuższego czasu szukała efektywnych rozwiązań tego problemu i eksperymentowała z wyszukiwarką Bing, skupiając się przede wszystkim na tych użytkownikach Internetu, którzy poszukiwali popularnych filmów czy utworów muzycznych. Strony które oferowały nielegalne kopie tego typu treści były w ramach eksperymentu zrzucane niżej w wynikach wyszukiwania i jak łatwo się domyśleć internautom trudniej było na nie trafić. Microsoft dodatkowo analizował możliwości zmian w systemie podpowiedzi oraz funkcji wyświetlania fraz spokrewnionych i modyfikował je tak aby zmniejszyć ryzyko występowania sytuacji, w których to one mogłyby podpowiadać internaucie jak szukać pirackich treści.

Z informacji przedstawionych przez Microsoft wynika, że efekty eksperymentów są obiecujące, szczególnie w przypadku tych stron, dla których przesyłanych jest najwięcej wniosków o usunięcie. W trakcie eksperymentów także funkcje podpowiedzi i wyszukiwań powiązanych skutecznie unikały stron pirackich. Microsoft twierdzi, że w efekcie jakość wyników uległa poprawie, a nowe regulacje zostaną wdrożone do wyszukiwarki Bing i będą działać u wszystkich internautów, którzy z niej korzystają.

Wyszukiwarka Microsoft Bing funkcjonuje już od kilku lat. Bing w ubiegłym miesiącu miał 10-procentowy udział w globalnym rynku wyszukiwarek internetowych, zajmując na nim trzecią pozycję. Na drugim miejscu uplacowała się chińska wyszukiwarka Baidu z wynikiem 10,2%, a rynkowym liderem wciąż pozostaje wyszukiwarka Google, której rynkowy udział w maju wyniósł 68,5%.

mudżinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mudżin2015.06.24, 09:56
21#1
a już miałem zamiar korzystać z ich wyszukiwarki.. oh wait.
PiccardoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Piccardo2015.06.24, 10:21
13#2
Gdyby się tak zastanowili dlaczego ktoś piraci i szukali tam rozwiązania to by było ciekawie.
Master HuskyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Master Husky2015.06.24, 10:34
20#3
O nie, ilu ich z tym piractwem walczy, piraci drżą ze strachu.

xD
idesofmayZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
idesofmay2015.06.24, 10:42
-10#4
Ja znam świetny sposób walki z pirackimi grami i programami, wszystkie gry powinny być F2P z dużą ilością mikrotransakcji i obowiązkowym multiplayerem (nawet jeżeli gra jest single to tryb single powinien być na serwerach producenta), a programy powinny być usługami świadczonymi na serwerze producenta, problem solved :)
piobzoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
piobzo2015.06.24, 10:45
A ja już nieraz tak miałem, że chciałem wyszukać coś np. film czy słuchowisko i miałem problem ze znalezieniem legalnego źródła. ogółem dużo łatwiej znaleźć w Internecie materiał kradziony.

btw. 'dlaczego ktoś piraci'? to jest tylko i wyłącznie wymówka. wiele filmów i płyt można dostać pocenie przystępnej (20-30zł). bilet do kina dla ucznia 17zł. a oprogramowanie? są dema.... mój znajomy dał kiedyś ponad 7 tys za pc i na pytanie o system powiedział, że z piraci bo mu nie wystarczyło.
linuksy sa za darmo... do tego jest wiele oprogramowania o tym samym przeznaczeniu za free.

btw. google blokuje i usuwa z listy strony które naruszają czyjeś prawa autorskie...a ten będzie tylko je słabiej pozycjonował.
idesofmayZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
idesofmay2015.06.24, 10:48
13#6
Zabawne jest to, że ja czasem korzystam z pirackich źródeł by oglądnąć to co mam dostępne w HBO GO (za który płacę), głównie ze względu na problemy ze stroną i porażająco niską jakość materiału.
C-traxxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
C-traxx2015.06.24, 10:59
Sprobuj weeb tv jak juz tego nie uzywasz...jakosc dobra ale watpie by to bylo prawdziwe hd.
idesofmay @ 2015.06.24 10:48  Post: 882125
Zabawne jest to, że ja czasem korzystam z pirackich źródeł by oglądnąć to co mam dostępne w HBO GO (za który płacę), głównie ze względu na problemy ze stroną i porażająco niską jakość materiału.

mfukerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mfuker2015.06.24, 11:00
Zegnaj BING.
... ... ...Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
... ... ...2015.06.24, 11:20
idesofmay @ 2015.06.24 10:42  Post: 882120
Ja znam świetny sposób walki z pirackimi grami i programami, wszystkie gry powinny być F2P z dużą ilością mikrotransakcji i obowiązkowym multiplayerem (nawet jeżeli gra jest single to tryb single powinien być na serwerach producenta), a programy powinny być usługami świadczonymi na serwerze producenta, problem solved :)

I to jest właśnie najgorszy koszmar właściwie wszystkich graczy. WSZYSTKICH. Pamiętajmy przecież że Ms chciał właśnie odwalić takie coś z X1 że musisz być ciągle podłączony do sieci itd. I potem musiał to wszystko odkręcać gdyż to był jeden z najgorzej odebranych pomysłów ostatnich lat w branży gier, i po dziś dzień Sony czerpie korzyści z tego błędu MSa.

Mnóstwo mikropłatności? Człowieku, jak nawet było oburzenie o paczkę żetonów do łatwego wykonywania fatality w nowym Mortal Kombacie. Ogółem wszelakie mikrotransakcje w grach które nie są MMO są krytykowane mocno, a tak jeśli one miałby być właśnie głównym źródłem dochodu to skala w jakiej byłyby wpychane musiałaby być absurdalna.

Obowiązkowy multiplayer lub wymóg co najmniej podłączenia do internetu? Tak długo jak nie jest to gra MMO to też powoduje wielkie oburzenie. Jak Simcity te nowe. Czy jak wspominałem - Cały X1 miał być konsolą wymagającą podłączenia do internetu żeby móc grać. I nawet po całym tym odkręcaniu, odłączeniu Kinecta by obniżyć cenę, PS4 jest na prowadzeniu. Jedynie pojedyncze wielkie marki mogą sobie pozwolić na coś takiego.

To co powiadasz to sen korporacyjnego dyrektora lecz dla gracza koszmar. Nikt nie chce takiej przyszłości branży gier gdzie każdy jest uważany za złodzieja i tak traktowany. Na szczęście są jeszcze porządni twórcy i wydawcy którzy rozumieją że droga sukcesu to nie uznawanie każdego za złodzieja, a podejście z szacunkiem do klienta. I dobry produkt.
HibikiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Hibiki2015.06.24, 11:31
mfuker @ 2015.06.24 11:00  Post: 882135
Zegnaj BING.


Dokładnie, używałem trochę ze względu na mniejsza cenzurę niż Google, ale czas się pożegnać.
Zaloguj się, by móc komentować
1