aktualności

Firefox: Tracking Protection znacznie przyspiesza przeglądanie stron internetowych

14
1 czerwca 2015, 08:33 Adam Szymański

Firefox od ubiegłorocznej testowej wersji oznaczonej numerkiem 35 udostępnia funkcję Tracking Protection, która jest odpowiedzią na nierespektowanie prośby o nieśledzenie przez witryny internetowe. Domyślnie funkcja ta jest wyłączona, ale jej ręczne uruchomienie może nie tylko zwiększyć anonimowość, ale także przyspieszyć przeglądanie stron, co wykazały niedawno przeprowadzone testy. Różnica w niektórych przypadkach bywa bardzo widoczna.

Tracking Protection to następca nagłówka Do Not Track, który wysyła do witryn internetowych prośbę o nieśledzenie użytkownika. Niestety to tylko od dobrej woli administratorów zależy, czy przychylą się oni do tej prośby, a domyślne włączenie DNT w Internet Explorerze sprawiło, że większość stron zaczęła zupełnie ignorować wspomniany nagłówek. Odpowiedzią na to jest właśnie Tracking Protection, które przyjęło bardziej agresywną formę i nie opiera się jedynie na życzliwości twórców stron internetowych, a automatycznie blokuje połączenie z domenami odpowiadającymi za personalizację reklam na podstawie informacji o użytkowniku. Całość opiera się na systemie Google Safe Browsing i liście adresów, która zawiera około 1500 pozycji. Gdy próbują one namierzyć użytkownika, przeglądarka automatycznie blokuje ruch tak, że żadne dane nie są do nich wysyłane. Jak twierdzi Mozilla, lista witryn aktualizowana jest co 45 minut.

Jak już wspomnieliśmy, Tracking Protection jest domyślnie wyłączone, ale nic nie stoi na przeszkodzie ręcznego uruchomienia tej funkcji. W stabilnej wersji Firefoksa znajduje się ona od kompilacji oznaczonej numerkiem 38 i żeby ją włączyć należy w pasku adresu wpisać about:config i zatwierdzić enterem, co spowoduje przejście do zakładki z ustawieniami. Tam trzeba odszukać pozycję privacy.trackingprotection.enabled i zmienić jej wartość na "true". Potem pozostaje już tylko zrestartować Firefoksa. Jak łatwo się domyślić, zmniejszenie ilości przesyłanych danych pozytywnie wpływa na szybkość działania przeglądarki, chociaż raczej nikt nie spodziewał się aż tak spektakularnych wyników, do jakich doszli pracownicy Mozilli i badacze z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku.

Postanowili oni porównać prędkość działania Firefoksa z włączoną funkcją Tracking Protection względem przeglądarki nieblokującej śledzące domeny i doszli do dość zaskakujących wniosków. Podczas testów wykorzystano ranking Alexa, czyli zestawienie najczęściej odwiedzanych witryn internetowych. Wybrano z nich 200 pozycji, które dotyczyły darmowych stron informacyjnych czerpiących zyski jedynie z wyświetlanych reklam. Większość z nich personalizowała treści promocyjne tak, aby dopasować je do preferencji użytkownika, do czego oczywiście było konieczne przeanalizowanie jego nawyków. Po uruchomieniu Tracking Protection nastąpiła blokada wysyłanych danych, co w niektórych przypadkach spowodowało całkowite przerwanie wyświetlania reklam, a na reszcie stron poskutkowało zapisywaniem o 67,5% mniej ciasteczek, co zwiększyło szybkość ładowania witryny średnio o 44%. Tym samym ilość pobieranych danych spadła o 39%, co tylko pokazuje skalę problemu ze śledzeniem użytkownika.

Jak widać, włączenie Tracking Protection powoduje wymierne korzyści, ale należy przy tym dodać, że Firefox nie jest pierwszą przeglądarką, która stosuje to rozwiązanie. Już w 2011 roku Microsoft w Internet Explorerze wprowadził listę blokowanych domen, lecz zawierała ona także informacje o dopuszczalnych elementach, co nie wszystkim przypadło do gustu. Domyślnie funkcja ta również jest wyłączona, a żeby ją uruchomić należy przejść do ustawień przeglądarki, wybrać zakładkę Prywatność i w obszarze Ochrona przed śledzeniem wskazać funkcję Dodaj listy ochrony przed śledzeniem. Tam trzeba dodać odpowiednią listę z galerii Internet Explorera.

Źródło: Venturebeat
AvalancZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Avalanc2015.06.01, 08:58
21#1
To jest nic. Jak zobaczyłem jakiego kopa przeglądarce daje noscript to prawie z krzesła spadłem. Tylko potem na stronach, które się odwiedza stale trzeba się trochę pobawić by odblokować tylko niezbędne skrypty. Ale zwykle to jest 5 minut roboty na stronę i nagle strony przestają mulić przez różne gówniane zapychacze reklamowe.
kozarovvZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kozarovv2015.06.01, 09:18
20#2
Ja ostatnio tak na próbe wyłączyłem adblocka, script safe'a (odpowiednik noscripta na chroma) i ghostery i blokowanie ciasteczek third party i click to play. I musze powiedzieć SZOK jak tak można działać w internecie!? Reklamy zżarły mi więcej pasma niż sama strona. Nic nie umiałem znaleść, i do tego straszyły mnie głosy które same się włączały w najmniej odpowiednim momencie.. Niczym 'baza wirusów została...'. Bez tych zabezpieczeń (adb, ss, ghostery) przeglądanie internetu na jakimś celeronie z 2GB ramu to już chyba byłoby niemożliwe :/ I do tego reklamy na YT.. Nawet nie wiedziałem że istnieją.
szefonsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
szefons2015.06.01, 09:21
-10#3
Pod żadnym pozorem nie używajcie noscript, bo to dodatek który zapomniał, że mamy 2015 rok i każda strona używa javscript nie tylko do reklam, nie polecam.

Za to instalacja jakiegoś adblocka + np. ghostery działa już potem całkowicie automatycznie, żadnego klikania nie wiadomo ile razy, a robi to samo, nie wierzycie, to poużywajcie noscripta, porażka.

Zresztą dokładnie to robi tracking protecion, ale ad block + ghostery blokują jeszcze więcej i jest jeszcze szybciej, więc nie wiem skąd te nagłe nagłówki, że to coś przyspiesza znacznie strony skoro wiadomo od dawna, że reklamy spowalniają.
TadeuszDZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
TadeuszD2015.06.01, 09:48
Ja używałem NoScripta. Jest wyjątkowo skuteczny, aż zbyt skuteczny...
Praca z nim to jak praca z firewallem, który na początku blokuje cały ruch, a w miarę otwierania kolejnych portów staje się coraz bardziej przyjazny dla użytkownika.
Zaletą NoScripta jest pełna kontrola nad blokowanymi skryptami, brak jakichkolwiek 'białych list' przemycanych przez producenta, zaś wadą - długotrwała i żmudna konfiguracja - to nie jest plugin typu 'zainstaluj i zapomnij'.
SebZMCZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SebZMC2015.06.01, 10:00
Nie każdy jest na tyle zaawansowany, by używać nosripta. Ghostery jest banalny w obsłudze i zapewnia podobną funkcjonalność.
TadeuszDZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
TadeuszD2015.06.01, 10:44
11#6
@SebZMC:
Oczywiście, NoScript to plugin dla innej grupy użytkowników, ale nie można na tej postawie stwierdzić, że jest definitywnie zły.

BTW: ciekawym i niezamulającycm kompa sposobem blokowania niechcianych treści jest przekierowywanie adresów w pliku hosts na 127.0.0.1. Sposób o tyle 'lekki', że odbywa się na poziomie systemu i nie wymaga parsowania kodu HTML przez dodatkowe pluginy. W sieci można znaleźć sporo 'gotowców' z listami adresów do wklejenia do pliku hosts. ;)
KenjiroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kenjiro2015.06.01, 11:38
szefons @ 2015.06.01 09:21  Post: 874392
Pod żadnym pozorem nie używajcie noscript, bo to dodatek który zapomniał, że mamy 2015 rok i każda strona używa javscript nie tylko do reklam, nie polecam.

Bezedura. Nie każda, a nadal do dobrych praktyk należy graceful degradation.

Zgodzę się tylko z tym, że NoScript nie jest dla wszystkich, a raczej dla tych bardziej świadomych użytkowników.
huudyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
huudy2015.06.01, 12:39
na próbę włączyłem i... jest różnica. W ślepej próbie na pewno bym zauważył.
likoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
liko2015.06.01, 13:07
14#9
Przetestowane na www.pclab.pl - rzeczywiście przyspiesza :E
kinnerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kinner2015.06.01, 13:43
11#10
Pazerność witryn i właścicieli za nimi stojący, powodują, że naturalną reakcją użytkownika jest ucieczka od nawału reklam i wszelkich przejawów śledzenia.

Gdyby znali umiar, to różne adblocki byłyby w sumie ciekawostką przyrodniczą, a tak.... niestety prym w tych zapędach wiedzie pewna firma na G oraz właściciel tak znanych stron jak o...pl czy pc....pl :)
Zaloguj się, by móc komentować
1