Windows 10, najnowszy system operacyjny Microsoftu, nie pozwoli na wyłączenie mechanizmu który odpowiada za proces przeprowadzania automatycznych aktualizacji. Informację opublikowała Mary Jo Foley, autorka wielu ważnych publikacji dotyczących giganta z Redmond. Zamiast tego firma zaoferuje swoim klientom trzy różne warianty dotyczące uaktualniania oprogramowania: Current Branch, Current Branch for Business oraz Long Term Servicing Branch.
Użytkownicy Windows 10 Home skorzystają z opcji Current Branch, dzięki której automatycznie otrzymają niezbędne łatki i nowe funkcje zaraz po ich udostępnieniu. W żaden sposób nie będą oni mogli opóźnić całego procesu. Większy wybór mają mieć za to posiadacze wersji Pro oraz wariantu przeznaczonego dla edukacji. Oprócz Current Branch, będą oni mogli zdecydować się również na model Current Branch for Business. Umożliwi on zmianę terminu aktualizowania systemu, pozwoli wybrać które urządzenia otrzymają poprawki jako pierwsze, a oprócz tego zaoferuje dodatkowe kanały dystrybucji - np. sieć P2P. Odroczenie aktualizacji umożliwi także Long Term Servicing Branch, z którego jednak będą mogli skorzystać tylko posiadacze Windowsa 10 Enterprise. Będą oni mieli również większą kontrolę nad tym, co dokładnie instaluje się na ich komputerach.

Niestety, obecnie nie wiadomo jak wygląda sytuacja w przypadku Windows 10 Mobile. Wydaje się jednak bardzo prawdopodobne, że firma zastosuje tu identyczną strategię jak przy edycji Home i opcji Current Branch.

a jak WU nie będzie, to pewnie wystarczy wyłączyć BITS, z której WU korzysta
Oto przyklad kolejnego uzytkownika, ktory Win 8.1 widzial tylko z obrazka.
Na koniec beda zrzucac calosc na niekompatybilnosc uzytkownikow z systemem Windows.
M$ sie nie uczy na bledach.