Microsoft przygotowuje się powoli do premiery finalnej wersji swojego najnowszego systemu operacyjnego, Windowsa 10. Wciąż nie znamy dokładnej daty debiutu testowanych obecnie przez użytkowników okienek, jednak zdaniem branżowej prasy mogła ona zostać zaplanowana na koniec lipca. Tymczasem firma podzieliła się kolejnymi informacjami dotyczącymi przeglądarki Edge. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Redmond, następca Internet Explorer nie zostanie udostępniony na zasadach open source.
Mówiąc krótko, Microsoft ma zamiar samodzielnie rozwijać przeglądarkę Edge. To spore zaskoczenie, bo wiele osób przypuszczało że firma zdecyduje się na skorzystanie z pomocy społeczności open source. Zamiast tego producent chce postawić na wsparcie na strony swoich partnerów, takich jak np. Adobe. To właśnie oni będą mogli w dużym stopniu przyczynić się do zwiększenia popularności nowego oprogramowania.

Jak nietrudno się domyślić, taka decyzja budzi pewne wątpliwości wśród osób zainteresowanych nową przeglądarką Microsoftu i Windows 10. Wystarczy spojrzeć na chociażby Chrome, konkurencyjne rozwiązanie dostarczane przez Google. Program opiera się na otwartym, rozwijanym przez społeczność projekcie Chromium - pozwala to na szybsze wprowadzanie nowych funkcji i poprawę prędkości usuwania ewentualnych błędów.

to jest tylko twoja opinia, prawdę mówiąc trochę z dupy wzięta.
Mnie by zdziwiło jakby został.
Zobaczymy co to spowoduje
BTW - czy Microsoft jakikolwiek większy projekt, szczególnie jakąkolwiek część składową Windowsa, kiedykolwiek opublikował jako Open Source? Nie sądzę. To jest Microsoft, nie Google, które ma całą masę Open Source'owych projektów. Równie dobrze można gdybać, czy Apple otworzy jakikolwiek kod - chyba tuż przed uderzeniem meteorytu w Ziemię, ogłoszą jakieś 15 minut przed. ;P
Jak na razie tylko widziałem jej testy na YT i rzeczywiście jest bardzo dobrą przeglądarką, ja jednak jestem przyzwyczajony do Opery/Chrome i tak łatwo nie zmienię zdania. Cieszę się jednak, że zrobili nową przeglądarkę, z którą webdeveloperzy nie będą mieli problemów, będzie działać szybko i bezproblemowo.
Korporacja zaczyna sie w dupach przewracac. Osobiscie ciesze sie, ze spolecznosc Open Source nie bedzie nic robic dla kuglarza Muchasoftu.
to jest tylko twoja opinia, prawdę mówiąc trochę z dupy wzięta.
a Twoja z jakiej części ciała ? Rozumiem, że znasz mechanizmy działnia, licencje i polityki projektów Open Source np. oparte o GitHub ? Jeśli nie to chyba znamy odpowiedź
http://www.opensource.apple.com/
http://www.microsoft.com/opensource/directory.aspx
Cała podstawa OS X i iOS (Darwin) jest open source.
CUPS, LLVM/Clang, Webkit, launchd, cała masa mniejszych projektów jest otwarta lub 'sponsorowana' przez Apple.
Microsoft też otwiera coraz więcej, np. ostatnio .NET.
Google nie jest od nich lepsze - też otwierają tylko to co im pasuje.
BTW - czy Microsoft jakikolwiek większy projekt, szczególnie jakąkolwiek część składową Windowsa, kiedykolwiek opublikował jako Open Source? Nie sądzę. To jest Microsoft, nie Google, które ma całą masę Open Source'owych projektów. Równie dobrze można gdybać, czy Apple otworzy jakikolwiek kod - chyba tuż przed uderzeniem meteorytu w Ziemię, ogłoszą jakieś 15 minut przed. ;P
Serio?
Pewnie nawet nie wiesz że w przeglądarce Chrome tylko interfejs był autorstwa Google a cały silnik to Webkit napisany i rozwijany przez Apple. Gdyby Apple nie udostępniło swojego silnika z Safari na zasadzie open source to Chrome nigdy by nie powstał bo kto miałby napisać do tej przeglądarki sinik HTML? Dopiero niedawno Google skopiowało silnik Webkit od Apple i na jego podstawie zaczęli robić własną zmodyfikowaną wersję. O tym że MS udostępnił na zasadzie open source biblioteki .NET, Visual Studio Code i masę innych projektów to pewnie nigdy nie słyszałeś. O to wiesz że MS i Facebook udostępniły na zasadzie open source plany swoich serwerowni oraz specjalizowanych serwerów obliczeniowych to pewnie też nie słyszałeś... Bo przecież MS, Apple i Facebook to te 'złe korporacje' i na pewno nic nie udostępniają za free