aktualności

Wiedźmin 3 jednak z zabezpieczeniem antypirackim

76
4 maja 2015, 15:42 Bartosz Woldański

Wiedźmin 3: Dziki Gon w pudełkowej wersji PC będzie wymagał połączenia z internetem. Przynajmniej pierwszy, (przed)premierowy nakład, gdyż, jak poinformował CD Projekt RED, gry nie uruchomimy bez pobrania niezbędnego pliku. Ponadto dostęp do aktualizacji oraz dodatkowej, w tym darmowej, zawartości otrzymamy tylko wtedy, gdy zarejestrujemy kopię zapasową Wiedźmina 3 (kod na nią znajdzie się w pudełku) na platformie GOG.com. Nie tak miało to przecież wyglądać…

Wiedźmin 3: Dziki gon – już graliśmy. Dodatkowo: wizyta w siedzibie CD Projekt Red

Choć Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC nie będzie miał żadnego wbudowanego DRM-u (ang. Digital Rights Management), zabezpieczającego przed złamaniem gry, pokroju znienawidzonych przez graczy SecuROM-a i Starforce’a albo stosowanego w ostatnich grach Electronic Arts rozwiązania firmy Denuvo, to mimo wszystko CD Projekt RED poczynił kroki, by zapobiec przedwczesnemu wyciekowi nadchodzącego RPG-a do sieci. W związku z tym – wbrew wcześniejszym zapewnieniom – nie dość, że wersja pudełkowa, która miała być pozbawiona jakichkolwiek zabezpieczeń antypirackich, takowe jednak będzie miała… choć w nieco innej postaci. Okazuje się, że nie ukończymy nawet procesu instalacji bez podłączenia komputera do internetu, ponieważ w jej trakcie ma być pobrany niewielkich, nieujawnionych jeszcze rozmiarów plik, który będzie konieczny do uruchomienia gry (pojawi się też możliwość jego ściągnięcia ze strony internetowej). Bez niego możemy pomarzyć o zagraniu w Wiedźmina 3, chyba że zdecydujemy się na późniejszy zakup tytułu, z drugiego nakładu, który będzie pozbawiony tego utrudnienia.

W tym miejscu warto przytoczyć słowa Konrada Tomaszkiewicza ze studia CD Projekt RED, który w rozmowie z serwisem Forbes powiedział, że: „Wciąż wielu ludzi w Polsce, USA i wielu innych krajach nie ma dostępu do sieci albo ma bardzo wolne łącze internetowe. Sam znalazłem się raz w takiej sytuacji i nie byłem w stanie zrozumieć, dlaczego nie mogę zagrać w gry, które zakupiłem”. Jak dobrze wiemy, omawiana produkcja nie miała iść tą drogą i nie miała popełnić błędów poprzedniczki. Stanowisko CD Projekt RED nie zmieniło się od tamtego czasu, ponieważ Tomaszkiewicz, jak również inni przedstawiciele firmy jeszcze do niedawna zarzekali, że są przeciwni wszelkim formom DRM oraz podobnych rozwiązań, na przykład uniemożliwiających grę legalnym użytkownikom niemającym dostępu do internetu, w Wiedźminie 3 po prostu… nie będzie. 

A jak wygląda rzeczywistość? Jest to zrozumiała decyzja, jeśli chodzi o wersje cyfrowe, w przypadku których będzie można pobrać wcześniej prawie całą zawartość (tzw. preload), a dopiero w dniu premiery resztę plików odblokowujących grę, ale po edycji pudełkowej, które zresztą podobnie jak elektroniczne odpowiedniki (poza Steamem), miały być całkowicie pozbawione rozwiązań uprzykrzających życie użytkownikom kupującym oryginały, nie tego się spodziewaliśmy. I, zgodnie ze słowami CD Projekt RED w różnych wywiadach, nie należało się tego spodziewać. Tymczasem zapowiada się powtórka z Wiedźmina 2, w przypadku którego również trzeba było jednorazowo podłączyć komputer do internetu oraz pobrać niewielki, bo ważący zaledwie 50 MB plik. Ostatecznie w dniu wydania gry wielu graczy mogło pomarzyć o jej bezstresowym, nieopóźnionym uruchomieniu (vide jakże prawdziwa infografika na forum.pclab.pl)…

Co więcej, jeśli nie zdecydujemy się na aktywację pudełkowego wydania Wiedźmina 3 w serwisie GOG.com (jak wspomnieliśmy we wstępie, będzie to możliwe dzięki dołączonemu kodowi z grą, co akurat jest miłym pocieszeniem), nie otrzymamy dostępu do aktualizacji oraz planowanej zawartości dodatkowej, a przypomnijmy, że po premierze pojawi się szesnaście darmowych DLC. Czyli coś, co jest teoretycznie opcjonalne, będzie de facto wymogiem, jeśli chcemy cieszyć się pełną, obiecaną przez producenta zawartością Wiedźmina 3. 

Niestety, po dzisiejszym ogłoszeniu CD Projekt RED pozostaje duży niesmak, bo nie do końca pokrywa się ono z wcześniejszymi zapewnieniami firmy i produkt sprzedawany pod hasłem „DRM-Free” nie będzie tak naprawdę całkowicie wolny od zabezpieczeń przed piractwem, nawet jeśli są to inne formy zabezpieczeń. Co prawda, wybrane rozwiązanie ma być tylko tymczasowe, bo zostanie zdjęte w kolejnym, popremierowym nakładzie, ale przecież podobnie było z poprzednią częścią serii, w przypadku której zrezygnowano z DRM dopiero jakiś czas po wydaniu gry. Chyba nie tego oczekiwaliśmy. 

Wiedźmin 3: Dziki Gon został już ukończony i trafi do sprzedaży 19 maja 2015 roku w wersjach na trzy platformy sprzętowe: PC, PlayStation 4 i Xbox One. Według doniesień sprzed półtora miesiąca na dzień wydania została zaplanowana pierwsza aktualizacja do gry. 

Maj 2015 - najciekawsze gry miesiąca

Źródło: CDPR, własne
buli95Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
buli952015.05.04, 15:50
-15#1
Lecą w ch...
palel47Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
palel472015.05.04, 15:51
-5#2
To nie jest żadne zabezpieczenie antypirackie. To, że brakuje jakiegoś pliku nie oznacza, że ma to przeciwdziałać załamaniu gry.

Nie ładnie trochę ze strony labu tak jechać po rodakach, normalnie afera na skalę światową, bo jakiś pliczek trzeba pobrać. W takim wypadku to jakieś Ubi albo EA trzeba by było skazać na karę śmierci za to co robią.

Przynajmniej macie darmową kopie na gog i nie płacicie tyle co Rock$tar życzy sobie za prawie 2 letnią grę.
leotoroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
leotoro2015.05.04, 15:55
-12#3
Dziękuję za tą informację.
Utwierdziłem się w przekonaniu, że nie kupię Wiedźmina 3 jako pro-rdera, ani pierwszego wydania gry.
Poczekam na jej drugie wydania, lub nawet trzecie ze wszystkimi DLC i poprawkami.
Swego czasu sparzyłem się na pre-orderze Wiedźmina 2 i tym samym zabezpieczeniu.
Drugi raz tego samego błędu nie popełnię.
AntiaxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Antiax2015.05.04, 15:55
69#4
To jest zabezpieczenie antypirackie ? Gra trafi do pre-loadu kilka dni przed premierą i chodzi o zabezpieczenie przed piratami, którzy zagraliby w grę przed premierą. Wydaje mi się, że byłoby to wyjątkowo niesprawiedliwe wobec fanów, którzy zapłacili za grę i muszą czekać do 19 maja, a w międzyczasie uraczeni zostaliby pewnie ważniejszymi spoilerami.
Całkowicie zrozumiała decyzja.
palel47Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
palel472015.05.04, 15:55
-27#5
...
XenderZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Xender2015.05.04, 15:58
38#6
A skąd miał bym wytrzasnąć 16 DLC jak nie pobierając je z sieci? GOG.com jest platformą nie korzystającą z drm'u, także rejestracja gry i pobranie z DLC z tej platformu to żaden cios wymierzony przeciw graczom. W zasadzie to mnie to cieszy bo nawet nie będę używał płyt instalacyjnych i cały proces przeprowadzę poprzez downloader goga.
AntiaxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Antiax2015.05.04, 16:02
25#7
Xender @ 2015.05.04 15:58  Post: 864047
A skąd miał bym wytrzasnąć 16 DLC jak nie pobierając je z sieci? GOG.com jest platformą nie korzystającą z drm'u, także rejestracja gry i pobranie z DLC z tej platformu to żaden cios wymierzony przeciw graczom. W zasadzie to mnie to cieszy bo nawet nie będę używał płyt instalacyjnych i cały proces przeprowadzę poprzez downloader goga.


Otóż to, rozbawił mnie fragment o potrzebie zarejestrowania kodu gry na GOG. DLC będzie trafiało przecież do gry co dwa tygodnie, nie jest tak, że w finalnej wersji na płycie znalazło się już 16 DLC (tak jak robią np. twórcy Destiny czy Mortal Kombat) - to nie są elementy wycięte z finalnej wersji gry tylko tworzone po premierze więc logiczne jest, że trzeba je pobrać z jakiejś platformy.
AarghZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Aargh2015.05.04, 16:09
http://v2.50mb.pl/
Pamiętamy [*]
rkshZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
rksh2015.05.04, 16:09
Xender @ 2015.05.04 15:58  Post: 864047
GOG.com jest platformą nie korzystającą z drm'u

Dokładnie - gry z GOGa nie mają DRM. GOG != Steam. Wygląda na to że wystarczy raz pobrać po premierze instalator i taka kopia zawsze bez problemu zainstaluje się bez połączenia z internetem. Jedyną niesympatyczną sprawą jest złamanie obietnicy, że internet nie będzie potrzebny w ogóle nawet przy pierwszym uruchomieniu. Natomiast każdy będzie mięć dostęp do pozbawionej DRM i aktualizowanej kopii na GOGu którą będzie mógł trzymać na dysku czy nagrać na płytki po jej pobraniu.
qjinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiqjin2015.05.04, 16:16
palel47 @ 2015.05.04 15:51  Post: 864043
To nie jest żadne zabezpieczenie antypirackie. To, że brakuje jakiegoś pliku nie oznacza, że ma to przeciwdziałać załamaniu gry.


To jak inaczej to nazwiesz? Przecież w newsie nie ma nic o tym, że to działanie mające zapobiec ZŁAMANIU gry. Jest to działanie, które ma zapobiec wyciekowi gry do sieci i rozpowszechnianiu nielegalnych kopii (piractwu) przed jej premierą, czyli jest to forma zabezpieczenia przed piractwem. Gra nie ma DRM-a Securom, jak Wiedźmin 2, co zresztą podkreśliłem.

Xender @ 2015.05.04 15:58  Post: 864047
A skąd miał bym wytrzasnąć 16 DLC jak nie pobierając je z sieci? GOG.com jest platformą nie korzystającą z drm'u, także rejestracja gry i pobranie z DLC z tej platformu to żaden cios wymierzony przeciw graczom. W zasadzie to mnie to cieszy bo nawet nie będę używał płyt instalacyjnych i cały proces przeprowadzę poprzez downloader goga.

Nie zrozumiałeś. Pobrać przecież można byłoby z oficjalnej strony, bez potrzeby rejestracji gry. Zwracam jedynie uwagę, że bez aktywowania gry na GOG nawet NIE ściągniemy aktualizacji (przynajmniej nie od CDPR, bo alternatywnych odnośników po premierze pewnie nie zabraknie). Nic więcej. Po co te nadinterpretacje?
Zaloguj się, by móc komentować
1