aktualności

Netflix: skończmy z ograniczeniami geograficznymi i koniecznością używania VPN

29
26 marca 2015, 07:30 Piotr Gontarczyk

Netflix to jedna z najpopularniejszych usług strumieniowania wideo na żądanie, ale tajemnicą nie jest to, że ze względu na geograficzne ograniczenia część osób z niej korzysta za pośrednictwem VPN (Virtual Private Network), dzięki którym możliwe jest ominięcie blokad i uzyskanie dostępu do zasobów serwisu. Mogłoby się wydawać, że Netflix chciałby zablokować możliwość korzystania ze swoich usług poprzez VPN, gdyż jest to przecież omijanie jego własnych zasad, ale na szczęście wiele wskazuje na to, że stanie się zupełnie odwrotnie.

Netflix swoje usługi uruchamia co prawda w kolejnych krajach (ostatnio np. w Australii), ale wciąż ogromna większość internautów nie ma możliwości w pełni legalnego korzystania z jego usług. Dla wytwórni filmowych i sieci telewizyjnych licencje ograniczane terytorialnie to spora część ich działalności biznesowej, ale problem z VPN-ami można łatwo rozwiązać. Szef Netfliksa, Reed Hastings, uważa że rozwiązaniem jest po prostu zdjęcie blokad.

Według Hastingsa skala wykorzystania VPN-ów jest bardzo niewielka, w porównaniu do "prawdziwego" piractwa. W przeciwieństwie do piratów, użytkowników VPN-ów można bardzo prosto obłaskawić. Hastings zauważa, że VPN-y są przy piractwie malutkim znakiem ostrzegawczym. To piractwo jest jego zdaniem poważnym problemem światowym.

Za dość oczywiste można uznać to, że użytkownicy korzystający z VPN-ów są gotowi płacić, ale nie mogą tego zrobić w pełni legalnie i komfortowo. Szef firmy Netflix uważa, że najprostszym rozwiązaniem jest sprawienie, że usługa stanie się globalna i będzie oferować te same treści na całym świecie, co wyeliminuje potrzebę korzystania z rozwiązań omijających ograniczenia terytorialne. Dodaje że dopiero po tym można zacząć pracować nad prawdziwym problemem, jakim jest piractwo.

Ograniczanie dostępności filmów, seriali czy muzyki jest podstawowym argumentem za korzystaniem z usług VPN. Wpływa też na skalę piractwa. Pozostaje więc pytanie o to czy wola Netfliksa wystarczy? Trzeba przede wszystkim przekonać wytwórców i producentów filmów i seriali do tego aby zrezygnowali z blokowania dostępności swoich produkcji w wybranych regionach świata.

*Konto usunięte*2015.03.26, 07:58
28#1
I mam nadzieję, że będzie z PL napisami. Nie jest tajemnicą, że w 24h później można zrobić dobre napisy...
*Konto usunięte*2015.03.26, 08:15
33#2
Ograniczenia, to jedno ze źródeł piractwa. Póki tego nie zrozumieją, to mogą walczyć z nim do woli, a nic się nie ruszy.
=-Mav-=Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
=-Mav-=2015.03.26, 08:31
30#3
Blokady regionalne serwisów tego typu to najbardziej idiotyczna rzecz pod słońcem. Dlaczego ktokolwiek jeszcze tego używa? Czy te pazerne koncerny naprawdę nie widzą, że sztucznie blokując dostęp do treści jedynym co osiągają jest wk@#$%^anie ludzi? Bo każdy i tak znajdzie to co chce na torrentach. A szczytem wszystkiego są bzdury typu ostatnia akcja z filmem The Interview wokół którego było tyle szumu a który ostatecznie nie trafił na premierę do kin tylko do internetu. I oczywiście tylko w Ameryce. Reszta zamiast zapłacić i obejrzeć jak uczciwi ludzie musiała ściągnąć sobie ripa z tego streama. Gdzie tu sens, gdzie logika? Sami sobie w kolano strzelili. Łónia zamiast wymyślać bzdury powinna administracyjnie odgórnie zakazać blokad regionalnych, w końcu by się do czegoś przydała.
AssassinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Assassin2015.03.26, 08:46
12#4
Zamiast 'skończmy' wolałbym przeczytać 'skończymy'. Netflix jest na tyle silnym graczem, że może takie rzeczy wymusić.
RyuhoshiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Ryuhoshi2015.03.26, 09:31
To samo mogłoby być z Crunchyrollem, póki co pełny dostęp jest tylko dla Chamerykańców. Jak tu działać zgodnie z prawem jeśli to nie jest możliwe? -__-
benylancochZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
benylancoch2015.03.26, 09:54
12#6
@Mav Dużym problemem jest skostniałe myślenie całej branży filmowej i muzycznej. Oni dalej, żyją latami 80. i 90., gdzie ich słowo było święte.
Ale moim zdaniem większym problemem są 'organizacje' (tfu!) ziksopodobne, bo to one swoją pazernością zmuszają ludzi do piracenia. Tylko przez nasz chory zaiks tyle serwisów wideo/muzycznych nas omija. Samo google miało cholerne problemy z wprowadzeniem książek i muzyki, a filmy dostaliśmy grubo kilka lat po reszcie świata.

Tu jest problem pogrzebany z tymi ograniczeniami regionalnymi.
Hamil_HamsterZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Hamil_Hamster2015.03.26, 10:14
12#7
Tyle lat im zajęło dojście do wniosku, że łatwiej zarobić nie rzucając chcącemu zapłacić klientowi kłód pod nogi na każdym kroku?
Wow.

W naszym kraju ludzie są skłonni płacić za wygodny dostęp nawet do treści choćby były pirackie (ekino i inne tego typu serwisy), z braku innego wyboru, kiedy jedyną alternatywą dla pirata jest nie oglądanie wcale to czemu się te dziadki od blokad regionalnych dziwią w czasach internetu?
aleck156Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
aleck1562015.03.26, 10:43
Ryuhoshi @ 2015.03.26 09:31  Post: 850389
To samo mogłoby być z Crunchyrollem, póki co pełny dostęp jest tylko dla Chamerykańców. Jak tu działać zgodnie z prawem jeśli to nie jest możliwe? -__-

Czyżby koneser HorribleSubs ? :D
MakavcioZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Makavcio2015.03.26, 10:46
SunTzu @ 2015.03.26 07:58  Post: 850364
I mam nadzieję, że będzie z PL napisami. Nie jest tajemnicą, że w 24h później można zrobić dobre napisy...
Można, tylko trzeba za to odpowiednio zapłacić, a oferowane nam, tłumaczom, stawki są niewystarczające do zrobienia profesjonalnych napisów w 24 godziny. Tłumaczenie typowego filmu, który ma 90 minut, zajmuje około 3-4 dni, jeśli ma to być tłumaczenie perfekcyjne.

Najśmieszniejsze w tym biznesie jest to, że zazwyczaj od pracy profesjonalistów wyżej oceniane są napisy tak zwanej społeczności, które potrafią przekłamać pół filmu, ale brzmią dobrze i osoba nieznająca języka nigdy się nie zorientuje, że czyta coś innego, niż bohater mówi. Czasami są też niezłe babole, ale tu już osoba bez języka w ogóle nie ma szansy się pośmiać.

Do tego dochodzą oczywiście jeszcze ludzie niekompetentni, którzy są 'tłumaczami', ale niespecjalistycznymi i jak dostają taką 'Grę o tron', nie rozróżniają nazw własnych od rodzajowych. Wielu z nich brakuje też wyobraźni i potem w tłumaczeniu pojawiają się numery typu: 'Góra, która jeździ', czyli małe zbrodnie na klimacie w imię bezmyślnego stosowania kalki. Producent oszczędza na tłumaczu, ale dostaje dużo gorszy produkt.
RyuhoshiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Ryuhoshi2015.03.26, 10:47
aleck156 @ 2015.03.26 10:43  Post: 850436
Ryuhoshi @ 2015.03.26 09:31  Post: 850389
To samo mogłoby być z Crunchyrollem, póki co pełny dostęp jest tylko dla Chamerykańców. Jak tu działać zgodnie z prawem jeśli to nie jest możliwe? -__-

Czyżby koneser HorribleSubs ? :D

Powiedzmy ;)
Zaloguj się, by móc komentować
1