Wiedźmin 3: Dziki Gon zapowiada się na wymagającą sprzętowo grę, ale najświeższe doniesienia z serwisu Gamestar nastrajają bardzo pozytywnie do optymalizacji. Okazuje się, że jesteśmy w stanie osiągnąć na Core i7-4790 i GeForce’ie GTX 980 praktycznie stałe 60 klatek na sekundę w rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli oraz ustawieniach „Ultra”, włącznie z aktywowanym Nvidia HairWorks. Jest to znaczna poprawa w stosunku do buildu testowanego przez dziennikarzy w styczniu 2015 roku.
Wiedźmin 3: Dziki Gon – już graliśmy. I wywiad z CD Projekt RED
Do wydania Wiedźmina 3 pozostały równe dwa miesiące, końcowe prace i szlify odbywają się właśnie teraz. Również optymalizacja jest niezwykle ważna na „ostatniej prostej”. Build gry, który został udostępniony dziennikarzom podczas wizyty w siedzibie studia CD Projekt RED, wywołał niepokój wśród graczy czekających z upragnieniem na debiut polskiego RPG-a, nawet wśród tych, którzy mogli pochwalić się wydajnymi komputerami osobistymi. Konkretnie wymagania sprzętowe Wiedźmina 3 odstraszały – według testujących nawet bardzo mocna konfiguracja nie wystarczyła do w pełni płynnej rozgrywki. Optymalizacja jednak wciąż trwa, więc należało się spodziewać się poprawy. Jak dużej? To zdradza nam redaktor z niemieckiego serwisu Gamestar, który miał okazję w ubiegłym tygodniu spędzić całe dwa dni (bez żadnych ograniczeń) przy Wiedźminie 3. Pisząc „bez żadnych ograniczeń”, mamy na myśli także ustawienia graficzne (począwszy od gęstości trawy, przez jakość terenu i wody, a skończywszy na jakości tekstur i dodatkowych efektach od Nvidii). Najnowszy build gry został uruchomiony w maksymalnych detalach („Ultra” i HairWorks) i rozdzielczości 1080p na komputerze wyposażonym w bardzo wydajny procesor Intel Core i7-4790, 16 GB RAM-u oraz kartę graficzną GeForce GTX 980. Prawie przez całą rozgrywkę udało się utrzymać stałe 60 klatek na sekundę – wyjątkiem było bardzo zaludnione miasto Novigrad (jedna z największych lokacji), w którym zdarzały się „zacinki” (tzw. stuttering).

Biorąc pod uwagę wcześniejsze, niezbyt pozytywne doniesienia, jest to wręcz przepaść między starym (zeszłorocznym) a najnowszym buildem Wiedźmina 3. Przypomnijmy, że jeszcze parę miesięcy temu podobny sprzęt (tylko z 8 GB RAM-u) ledwo sobie radził z wysokimi ustawieniami graficznymi (ok. 35 klatek na sekundę z częstymi i dużymi spadkami wydajności), a zalecana konfiguracja sprzętowa (Core i7-3770 lub AMD FX-8350, 8 GB pamięci oraz karta graficzna GeForce GTX 770 lub Radeon R9 290) ma według CD Projekt RED wystarczyć tylko do ok. 30 FPS w 1920 x 1080 pikseli i wysokich detalach. Jest to mniej więcej poziom osiągany przez edycje na PlayStation 4 oraz – poza rozdzielczością – na Xboksa One. Przypuszczamy, że mało kto liczył na aż tak dużą różnicę w wydajności. Ale to wcale nie koniec dobrych nowin, ponieważ Gamestar dodał, że twórcy wcale jeszcze nie skończyli optymalizować Wiedźmina 3, więc możliwe, że poza zlikwidowaniem (albo przynajmniej zniwelowaniem) odczuwalnego niekiedy stutteringu podczas przechadzek w Novigradzie (przypomniała się nam Wyzima Handlowa z pierwszej części serii) pełna wersja będzie jeszcze działać nieco lepiej niż obecna, przetestowana przez niemiecki serwis.
Gamestar zauważył też – stosunkowo drobne – błędy, takie jak problemy z kamerą czy wierzchowcem, ale studio CD Projekt RED skupia całą swoją uwagę nie tylko na procesie optymalizacyjnym, ale też na dopracowywaniu gry. Co więcej, obecnie Wiedźmin 3 – po dwóch dniach grania – prezentuje się nawet lepiej niż poprzednia część w dniu premiery. Jeśli pozostała, niesprawdzona przez dziennikarza Gamestara, zawartość wypada pod tym względem podobnie, to być może błędy, których mimo wszystko nie sposób uniknąć, zwłaszcza w produkcji z tak dużym światem, nie będą nam aż tak doskwierać.
CD Projektowi RED nie pozostało już wiele czasu, gdyż premiera Wiedźmina 3 została zaplanowana na 19 maja 2015 roku (PC oraz konsole obecnej generacji). Chociaż spodziewamy się, że w dniu debiutu, albo przynajmniej krótko po nim, nie zabraknie aktualizacji ze sporymi poprawkami, których nie udało się wprowadzić przed osiągnięciem złotego statusu (powędrowaniem do tłoczni). Poprzedniczki były "łatane" dość szybko, więc mamy nadzieję, że tym razem będzie podobnie. Oczywiście życzymy sobie i Wam, że było w grze jak najmniej rzeczy do "łatania".


Moim zdaniem i5-4690k i GTX 970 spokojnie wystarczy do tego 1080p Ultra 60fps.
Wystarczy procka na 4,5Ghz podkręcić, a GTX 970 z 1,5Ghz core clockiem = GTX 980
Jeśli jest potrzebna karta na poziomie GTX 980 a wiemy że GTX 980 ma 4GB to odpowiedź nasuwa się sama
Jednak mimo tak wysokich kosztów, Crysis nie zawiódł swoich twórców i wygenerował zysk
20 sierpnia 2008 gry-online.pl
Jak już trollujesz to sprawdzaj.
Wiekszosc gier generuje zysk w kilka dni/tygodni po premierze. No ale jeżeli prawie rok musieli czekać, żeby zwróciły się poniesione koszty i ich to zadowala, to nie mam pytań.
Ale poza czystym zyskiem jest też coś niemierzalnego komercyjnie. Stworzyli grę która wiele lat po premierze miała bezkonkurencyjną grafikę. C1 to był kamień milowy, dowód przekroczenia granic do których inni developerzy nawet się nie zbliżyli. To dla braci Yerli było niemniej ważne od kasy. Mogli pójść na łatwiznę, opracować grę tylko do ustawień High. Ale przez resztę życia nie mogliby spać ze świadomością niewykorzystanej szansy. Wiedzieli że mogą stworzyć grę z tak fenomenalną grafiką, wiedzieli też że nikt inny nie jest w stanie tego dokonać (może poza programistami pracującymi dla wojska, ale wtedy gra kosztowałaby 10 razy drożej) i po prostu musieli to zrobić, sukces finansowy był na drugim miejscu.
Pozatym Unreal (pierwszy) był w momencie premiery jeszcze bardziej 'niegrywalny' na ówczesnych pecetach niż dekadę później C1 na starcie.
Blizz zarabia na WoWie bo było to pierwsze tak masowe MMO i ludzie wpakowali w nie kupę kasy. Dziś masz dużo lepsze MMO, tańsze... a grają w WOW-a bo po prostu wydali już kupę kasy... (worek)
Nie wiem na co liczył Crytek, być może faktycznie byli rozczarowani sprzedażą. Było to jednak do przewidzenia, że na starcie gra sprzeda się średnio, ale równocześnie utrzyma przyzwoitą sprzedaż przez dłuższy okres czasu. Przyczyną jest grafika wyprzedzająca epokę zarówno pod względem jakości, jak i wymagań. Masz rację, że większość wydawców liczy na dobrą sprzedaż przez kilka pierwszych tygodni po premierze, a potem wszystko im jedno, mogą nawet rzucić grę do 'Biedry' za 10 zł. Nie jest to jednak 'jedyne słuszne' podejście - przykładowo Blizzard do dzisiaj dobrze zarabia na WoW-ie . Nie wiem, czy w przypadku pierwszego Crysisa była to przemyślana strategia czy po prostu 'tak wyszło'. Fakt faktem, w ogólnym rozrachunku gra sprzedała się dobrze.
KZ2 miałem za 25zł, co to w ogóle znaczy w kontekście dyskusji? Bo dalej nie rozumiem co ty w ogóle udowadniasz, sprzedaż globalną na bazie przykładu zakupu gry z 2007r obecnie, tak w ogóle dobrze się czujesz?
Gra w połowie 2008r już przyniosła zysk, to jest oficjalna i potwierdzona informacja. Nie jestem udziałowcem CT, Gabe nie jest moim wujkiem, a w EA nie mam wykupionej złotej akcji , ale chyba znasz znaczenie słowa zysk na tyle aby pojąć przekaz.
Pozdrawiam i bez odbioru, bo niestety twoje ostatnie fakty są śmietnikiem.
Żadna gra na początku nie przyniesie zysków jeśli nie będzie rozpoznawalna, niektóre gry są rozpoznawalne bo miliony poszły na niewyobrażalny HYPE, inne są rozpoznawalne ponieważ zasłużyły na to swoją jakością. Doskonałym przykładem może być tutaj też Sins of the solar empire, które dopiero po spiraceniu odniosło sukces.
Crysis nie dość, że sam bardzo dobrze się sprzedał jak na tamte czasy to stworzył bardzo dużą rozpoznawalność marki. Tylko to działa w obydwie strony, nawet jeśli rozpoznawalność będzie najwyższa możliwa a gra słaba lub okrojona z grafiki perfidnie to nawet to nie pomoże a efekt może być wręcz odwrotny do zamierzonego.
Przypomnę też, że crysis2 sprzedał się na pc i konsolach razem wziętych gorzej niż crysis na samych pc(a rozpoznawalnośc była znacznie lepsza na starcie od crysisa), przypomnę o N4S rivials i ograniczeniu do 30 FPS i skutki jakie to wywołało !!!
KZ2 miałem za 25zł, co to w ogóle znaczy w kontekście dyskusji? Bo dalej nie rozumiem co ty w ogóle udowadniasz, sprzedaż globalną na bazie przykładu zakupu gry z 2007r obecnie, tak w ogóle dobrze się czujesz?
Gra w połowie 2008r już przyniosła zysk, to jest oficjalna i potwierdzona informacja. Nie jestem udziałowcem CT, Gabe nie jest moim wujkiem, a w EA nie mam wykupionej złotej akcji , ale chyba znasz znaczenie słowa zysk na tyle aby pojąć przekaz.
Pozdrawiam i bez odbioru, bo niestety twoje ostatnie fakty są śmietnikiem.
Errata manipulancie.
Nie zaczęła, a już przyniosła zysk mimo tak wysokiego budżetu produkcji i nie rok, a od połowy listopada 2007r do polowy sierpnia 2008r.
Tez im te statystyki podbiłem - za 30zl kupiłem zestaw crysis 1,2,3. Kosmiczny zysk 10zl na grę. Nie podawaj ilości bo to mija się z celem - podaj zysk.
KZ2 miałem za 25zł, co to w ogóle znaczy w kontekście dyskusji? Bo dalej nie rozumiem co ty w ogóle udowadniasz, sprzedaż globalną na bazie przykładu zakupu gry z 2007r obecnie, tak w ogóle dobrze się czujesz?
Gra w połowie 2008r już przyniosła zysk, to jest oficjalna i potwierdzona informacja. Nie jestem udziałowcem CT, Gabe nie jest moim wujkiem, a w EA nie mam wykupionej złotej akcji , ale chyba znasz znaczenie słowa zysk na tyle aby pojąć przekaz.
Pozdrawiam i bez odbioru, bo niestety twoje ostatnie fakty są śmietnikiem.
To KZ3 po pół roku miało około 1,6 mln na PS3 w kwiecie wieku, a do dziś nie ma bodaj nawet 3mln mimo, jak ty to nazywasz cen promocyjnych. Pozdrawiam.
Ps.
Nie wiem skąd masz ten ból, że musisz sobie takie rzeczy wymyślać, które przeczą oficjalnym informacjom.
Tez im te statystyki podbiłem - za 30zl kupiłem zestaw crysis 1,2,3. Kosmiczny zysk 10zl na grę. Nie podawaj ilości bo to mija się z celem - podaj zysk.
KZ2 miałem za 25zł, co to w ogóle znaczy w kontekście dyskusji? Bo dalej nie rozumiem co ty w ogóle udowadniasz, sprzedaż globalną na bazie przykładu zakupu gry z 2007r obecnie, tak w ogóle dobrze się czujesz?
Gra w połowie 2008r już przyniosła zysk, to jest oficjalna i potwierdzona informacja. Nie jestem udziałowcem CT, Gabe nie jest moim wujkiem, a w EA nie mam wykupionej złotej akcji , ale chyba znasz znaczenie słowa zysk na tyle aby pojąć przekaz.
Pozdrawiam i bez odbioru, bo niestety twoje ostatnie fakty są śmietnikiem.