Smartfon ZTE Nubia Z9 ma zostać zaprezentowany 26 marca na oficjalnej konferencji prasowej, ale już teraz wyciekły zdjęcia i wstępna specyfikacja telefonu. Według niektórych plotek, producent chciał pochwalić się nowym urządzeniem już na targach MWC 2015, ale miał małe problemy produkcyjne, które wynikały z prawie bezramkowej konstrukcji smartfona. To właśnie ten element ma odróżniać nowy model od konkurencyjnych urządzeń.
Należy jednak dodać, że chodzi tu jedynie o boczne ramki, ponieważ górny i dolny panel wciąż jest sporych rozmiarów. Najwidoczniej ZTE nie udało się zoptymalizować wolnych przestrzeni aż tak, jak zrobił to Sharp w modelu Aquos Crystal. Mimo to Nubia Z9 wciąż jest interesującym telefonem, a ponadto oferuje lepszą specyfikację techniczną niż wspomniane urządzenie, ponieważ wyniki z benchmarka AnTuTu mówią o 5,2-calowym wyświetlaczu pracującym z rozdzielczością 1920 x 1080 pikseli (442 ppi), ośmiordzeniowym procesorze Qualcomm Snapdragon 810, 3 GB pamięci operacyjnej, aparacie 16 MP z optyczną stabilizacją obrazu i przedniej kamerze 8 MP.

Oprócz tego niektóre plotki głoszą o innej specyfikacji, obejmującej 5,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli i 4 GB pamięci RAM. Najprawdopodobniej obie informacje są prawdziwe, ponieważ ZTE mogłoby się zdecydować na wprowadzenie do sprzedaży dwóch, a nawet trzech wariantów telefonu. Bardzo możliwe, że oprócz podstawowej wersji 26 marca zostanie pokazana również edycja Mini i Max. Gdy tak się stanie, producent będzie miał w swojej ofercie urządzenia nieodbiegające wydajnością od flagowców innych popularnych firm.

Głównie dla ludzi zainteresowanych vr, jak ja, ale nie ma się co oszukiwać, że większość bierze dla cyferek, tracąc na wydajności i baterii bez powodu.
do ludzi którzy się nie znają przemawiają te liczby, podobnie z aparatem, myślą że ok m więcej megapikseli tym lepiej a wiemy że to nie do końca prawda
20 ciulowych megapikseli zawsze zadziała lepiej niż 10 takich samych ciulowych pikseli. Nie oszukujmy się, poza kilkoma wyjątkami telefony mają gorsze technologie jeśli chodzi o matryce aparatów. w tym kontekście zwiększanie ilości mp też ma sens. Po prostu lepsze to, niż nic.
Do tego warto zwrócić uwagę na to, że średnia jakość zdjęć jest coraz lepsza więc te dodatkowe MP nie idą tak do końca w las (widzę to po zdjęciach ze swoich telefonów).
Jeśli chodzi o wielkie rozdzielczości, to taka matryca już daje niezły efekt w goglach 3d.
To jest trend zapoczątkowany przez koreańskie marki i Chińczycy nie chcą się czuć gorsi. W dzisiejszych czasach to kolejny element wymagań marketingowych.
do ludzi którzy się nie znają przemawiają te liczby, podobnie z aparatem, myślą że im więcej megapikseli tym lepiej a wiemy że to nie do końca prawda
do ludzi którzy się nie znają przemawiają te liczby, podobnie z aparatem, myślą że ok m więcej megapikseli tym lepiej a wiemy że to nie do końca prawda