Nowa aktualizacja beta klienta Steam wprowadza do programu licznik klatek na sekundę dostępny w grach. W końcu nie będziemy musieli instalować dodatkowego oprogramowania w celu monitorowania ich liczby. Valve rozwija także inną, niedawno wprowadzoną funkcję – transmitowanie rozgrywki na żywo. Steam Broadcasting doczekał się kilku ważnych aktualizacji, które usprawniają jego działanie.
Użytkownicy platformy Steam biorący udział w testach wersji beta mogą skorzystać z kolejnej udostępnionej przez Valve funkcji. Licznik klatek na sekundę jest może małym dodatkiem, ale bardzo ważnym dla społeczności, co ma potwierdzenie w komentarzach graczy pod listą zmian wprowadzonych w nowej aktualizacji klienta. Do tej pory większość użytkowników mogła śledzić liczbę kl./s instalując zewnętrzne oprogramowanie, takie jak choćby Fraps lub korzystając z odpowiedniej komendy wpisywanej w konsoli w wybranych tytułach.

Włączenie funkcji jest bardzo proste. Wystarczy przejść do sekcji „W grze” w ustawieniach klienta Steam i zaznaczyć pole przy „Show in-game frames/sec (FPS)”. Liczba wyświetlanych klatek na sekundę pojawi się w lewym górnym rogu ekranu. Sam licznik jest bardzo mały i nie rzuca się w oczy, dzięki czemu nie powinien przeszkadzać w grze.
Poza tym pojawiło się kilka innych poprawek dotyczących m.in. odtwarzania wideo w systemach Mac OS X i Linux, czy zmniejszeniu zapotrzebowania na moc procesora przy przeglądaniu treści multimedialnych. Usprawniono moduł Steam Broadcasting, dzięki któremu możemy transmitować na żywo swoją rozgrywkę. Na liście znalazły się poprawki dotyczące wydajności przechwytywania materiału z gier korzystających z bibliotek DirectX 9, synchronizacji audio i wideo, dostosowania jakości transmisji zależnie od łącza, czy poprawy wydajności w grach OpenGL przy wykorzystaniu kart graficznych Nvidii. Po fazie testów, wszystkie usprawnienia powinny trafić do standardowej wersji klienta Steam.

Ale wiesz, że piszesz o sobie, widać potrafią wyprać umysł marketingiem, bo rację byś miał gdyby te zabezpieczenia działały, ale one nie działają i są tylko po to BYŚ TO TY, legalny posiadacz NIE MIAŁ MOŻLIWOŚCI odsprzedania tej gry, zawsze chodziło o ubicie rynku wtórnego i to się udało.
Bo dla nich rynek wtórny to piractwo, złodziejstwo, a więc skoro piszesz o zatrzymaniu złodziei, to piszesz o tym jak oni ciebie także postrzegają, ale wprost ci tego nie powiedzą, jednak dowód jest niepodważalny.
a steam to oprogramowanie ktore juz masz i wykorzystujesz zeby te gry uruchomic
Steam nie jest po to abyś uruchomił grę ale po to aby wydawca miał DRM
steam jest po to zebym nie musial sie przejmowac gdzie ja podzialem pudelko nr 541 z gra i kluczem i czemu ta plyta ma rysy
Steam nie jest po to abyś uruchomił grę ale po to aby wydawca miał DRM
No i ? Zamki w drzwiach sa po to, żeby złodzieje nie obrabiali mieszkań. Czy producenci zamków nie szanują klientów ?
Jeszcze raz: gry komputerowe to nie chleb. To nie jest niezbędny do przeżycia produkt. Chcę, stać mnie ? Kupuję. Nie chcę, nie stać mnie ? Nie kupuję. A nie jęczę co chwila, że prywatna firma (kierowana zyskiem - o jej, jak to możliwe, żeby jakaś prywatna firma kierowała się zyskiem?) stosuje coś czego nie musiała by stosować gdyby nie rzesze złodziei.
mhm, a steam to co?
a steam to oprogramowanie ktore juz masz i wykorzystujesz zeby te gry uruchomic
Steam nie jest po to abyś uruchomił grę ale po to aby wydawca miał DRM
I ci jeszcze mamy wywróżyć? Numerki lotto w tym tygodniu?