Inżynier pracujący w Ubisofcie potwierdził, że to producenci konsol naciskają na twórców i wydawców, by ci blokowali framerate w edycjach pecetowych ich gier. Stwierdził też, że celem firmy zawsze było 60 kl./s, ale przez ograniczenia sprzętowe nie jest i nie będzie możliwe osiągnięcie tego pułapu w najnowszych grach na konsolach. Wyjaśniła się też sprawa przyciętego graficznie Watch Dogs w wersji na PC.
Przez wiele lat twierdzenie zatrzymaniu rozwoju gier przez konsole było standardowym argumentem przy wszystkich wojnach dotyczących grafiki. Wiele osób nie było do tego przekonanych, bo i nie było możliwości potwierdzenia tej tezy. Co ciekawe w ten sam sposób myślą nie tylko najzatwardzialsi pecetowi gracze, ale nawet i twórcy gier. Żeby było jeszcze bardziej interesująco, w takim tonie wypowiedział się jeden z inżynierów pracujących w firmie Ubisoft, która w ostatnim czasie słynie ze stawiania dziwnych tez na temat framerate'u.

Firma przygotowała specjalną prezentację, na której pojawiło się całkiem sporo osób zainteresowanych tworzeniem gier. Jedna z nich przekazała jak spotkanie wyglądało i o jakie rzeczy pytano pracowników francuskiego giganta. Poruszono tam kilka drażliwych kwestii, na które – co ciekawe – prelegenci mieli interesujące odpowiedzi. W pierwszej kolejności spytano o to, co się stało z Watch Dogs. Programista z Ubisoftu ujawnił, że tuż przed udostępnieniem gry na rynku, firma wysłała kopie do producentów konsol, a ci następnie stwierdzili, co zachować, a co wyrzucić. Zagadka dotycząca celowego obniżenia grafiki względem tej z trailerów z E3 2012 jest najwidoczniej rozwiązana.
Kolejna kwestia dotyczyła popularnych ostatnio wojen na framerate. Według przedstawiciela Ubisoftu, francuski gigant chce osiągnąć 60 kl./s, ale ze względu na ograniczenia muszą zadowolić się 30 kl./s. Istotniejsze jest jednak to, co mówi na temat samych producentów konsol. Sony i Microsoft mają naciskać na twórców, aby blokada framerate’u pojawiała się także na PC.
Następnie zadano pytanie o to, czy spodziewali się tak negatywnego przyjęcia informacji o 900p i 30 kl./s w Assassin’s Creed: Unity. Wywołało to wybuch śmiechu zgromadzonych w sali uczestników spotkania. Twórca gry także tutaj raczej nie owijał w bawełnę. Według niego na konsolach masz wybór pomiędzy jakością grafiki, a płynnością. Co więcej, dał do zrozumienia, że Microsoft stara się, by w wersji pecetowej AC: Unity także pojawiła się blokada na 30 kl./s. Kończąc wypowiedź pracownik Ubisoftu zażartował jeszcze: „Ale nasze oczy nie widzą więcej niż 24 kl./s, prawda” i mrugnął w stronę widowni.
Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że APU AMD znajdujące się w konsoli jest za słabe na obliczenia związane z bardziej rozbudowaną sztuczną inteligencją i w przyszłości będziemy musieli korzystać m.in. z chmury Microsoftu. Dodał, że najbardziej przyjazną do tworzenia platformą dla programisty jest obecnie PC. Dowiedzieliśmy się także, że Ubisoft bardzo często kopiuje pomiędzy kolejnymi grami duże fragmenty kodu i tak też zrobiono w przypadku AC: Unity przenosząc moduły sztucznej inteligencji z gry Watch Dogs.
Ubisoft: 60 kl./s nie powinno być standardem

Nie przez konsole ale przez producentow konsol, to jest jednak 'malutka' roznica.
Wiem byłoby drożej, ale twierdze że Intel z NVIdią byliby razem w stanie zaproponować znacznie lepszy sprzęt. A tak ? cóż mamy niby 'taniej', ale szmelc Made in Tajwan.
Dla tego też nie mam zamiaru kupować ani XONE ani PS4.
PS. A nie mówiełem że nowe konsole to akcja z pod tytułem ratujmy AMD.
Choc trzeba oddac tym nowym ze dzieki temu ze maja duza ilosc ramu widac migracje kart graf. na ilosci vramu do 4gb wzwyz.
http://www.reddit.com/r/pcmasterrace/comme...y_school_for_a/
krotko mowiac, to Sony i MS narzucaja 'Cinematic Experience' a developerzy sa swiadomi faktu ze 60fps zawsze bedzie lepsze od 30
Ja bym był za tym by w każdej grze na PC wprowadzić kilka opcji do wyboru:
- blokada na 30fps (z podaną konfiguracją minimalną)
- blokada na 60fps (z podaną konfiguracją rekomendowaną)
- brak blokady