Konkurencja ze strony Samsunga zrobiła swoje – TSMC przyspiesza wprowadzanie procesu technologicznego 16 nm, który powinien być gotowy w pierwszym kwartale przyszłego roku.
TSMC to jeden z największych producentów różnego rodzaju chipów robionych na zamówienie. Od jakiegoś jednak czasu firma ta zaczęła odczuwać na plecach oddech konkurencji, szczególnie w postaci firmy Samsung. Ze względu na ogromne zamówienia ze strony Apple, TSMC było zmuszone przyspieszyć prace nad wprowadzeniem procesu technologicznego 16 nm.

Tajwański gigant nie chce stracić lukratywnej umowy z producentem iPhone’ów i przygotowuje się do produkcji 50 tysięcy wafli krzemowych z procesorami A9 miesięcznie. Początkowo zakładano, że procesy 16 nm FinFET i 16 nm FinFET+ zostaną uruchomione kwartał później. TSMC nie chce jednak stracić szansy stania się największym dostawcą chipów dla Apple’a.
Problemów TSMC z procesem 20 nm ciąg dalszy. Premiera Maxwelli w tym roku zagrożona
W tej chwili tajwański gigant nadal zajęty jest w dużej mierze produkcją układów A8 wykonanych w procesie 20 nm. Chipy te znajdą się m.in. w obu modelach iPhone’a 6, którego rynkowy debiut przewidywany jest na najbliższą jesień.
TSMC rozpoczęło dostawy chipów dla Apple

Chipzilla przoduje w tym bełkocie ze swoim 'Leading Industry 14 nm'.
Prawdę pokazuje jedynie gęstość upakowania.
intelik akurat w tym wypadku będzie lepszy, mniej więcej o tyle co tam wyliczył.
To będzie miało raczej niewielkie przełożenie na ich przodownictwo, bo tylko z rok-dwa lata przy ich cenach za x86 większość wzruszy ramionami.
Oczywiście mogą wydzierżawić te swoje wolne linie, ale z tego co za firmy podpisują u nich, to nie będzie dużego znaczenia rynkowego.
Z tego co pamiętam, to żaden proces obecnie nie ma nic wspólnego ze swoją nazwą.
Wciąż stosuje się laser o długości fali 193nm i tylko przez odpowiednie maskowanie udaje się uzyskać mniejsze elementy, które i tak są wielkości kilkudziesięciu nanometrów.
A dokładnie poprzez podwójne maskowanie.
Z tego co pamiętam, to żaden proces obecnie nie ma nic wspólnego ze swoją nazwą.
Wciąż stosuje się laser o długości fali 193nm i tylko przez odpowiednie maskowanie udaje się uzyskać mniejsze elementy, które i tak są wielkości kilkudziesięciu nanometrów.
Raczej właśnie tak. Jak jeszcze Apple swoim zwyczajem zasponsoruje linie produkcyjną z warunkiem, że będzie tylko dla nich, choćby tylko przez jakiś czas ale zawsze to mniej więcej tak się to skończy.
Ale znając życie i przyzwyczajenie (głównie amerykańskich) konsumentów do marki ''nadgryzionego jabłka'', skończy się to wymianą wadliwych urządzeń, co Apple zrekompensuje sobie w kolejnych generacjach iPhone'ów, wyceniając jej odpowiednio (wysoko - żeby nie było wątpliwości).
Kto na tym wszystkim straci najwięcej? Oczywiście wierny (głupi) konsument, któremu nie chce się szukać alternatyw. A takich jest od groma na rynku.
Alternatywa byłaby wtedy gdyby co najmniej kilku producentów oferowało tel z iOS. Android dla iOSa jest taką alternatywą jak Linux dla Windows czyli w 99,9% przypadków żadną.
Śmieszny jesteś, dlatego idź pisać swoje głupoty gdzie indziej
Chipzilla przoduje w tym bełkocie ze swoim 'Leading Industry 14 nm'.
Prawdę pokazuje jedynie gęstość upakowania.
Ale znając życie i przyzwyczajenie (głównie amerykańskich) konsumentów do marki ''nadgryzionego jabłka'', skończy się to wymianą wadliwych urządzeń, co Apple zrekompensuje sobie w kolejnych generacjach iPhone'ów, wyceniając jej odpowiednio (wysoko - żeby nie było wątpliwości).
Kto na tym wszystkim straci najwięcej? Oczywiście wierny (głupi) konsument, któremu nie chce się szukać alternatyw. A takich jest od groma na rynku.
Alternatywa byłaby wtedy gdyby co najmniej kilku producentów oferowało tel z iOS. Android dla iOSa jest taką alternatywą jak Linux dla Windows czyli w 99,9% przypadków żadną.
Ogryzki sprzedają się tak dobrze, że gotowi zostawić wszystkich innych nawet na 28 ku wielkiej radości producentów GPU.