Sieć TOR przez wielu jest uważana za ostatnie anonimowe miejsce w internecie. Coraz częściej media obiega informacja o kolejnych próbach jej złamania, jednakże dotąd wydawało się, że nikomu ta sztuka się nie udała. Nawet NSA niedawno sama przyznała, że nie potrafi obejść zabezpieczeń sieci, ale możliwe, że w przypadku FBI jest inaczej. Federalne Biuro Śledcze twierdzi, że dzięki odkryciu pewnej luki może monitorować klientów "cebulowych kręgów" już od dłuższego czasu.
Według opublikowanego raportu, funkcjonariusze FBI zainfekowali serwer Freedom Hosting znajdujący się w sieci TOR, na którym znajdowała się większość stron z dziecięcą pornografią. Dzięki samodzielnie stworzonemu malware'owi agenci potrafili namierzyć i ustalić tożsamość przynajmniej 25 osób, a co najważniejsze, złapać właściciela Freedom Hosting, który obecnie znajduje się w więzieniu.

Liczba namierzonych osób jest niewielką częścią wszystkich klientów pedofilskiego serwera, co pozwala twierdzić, że mimo niewielkiego sukcesu, wciąż potrzeba specyficznych okoliczności by dało się ustalić tożsamość użytkowników TOR-a. Niemniej jednak, coś jest na rzeczy, ale oczywiście FBI nie ma zamiaru ujawniać szczegółów swoich działań. Jak zawsze w takich przypadkach, pojawia się pytanie czy rzeczywiście szpiegowane są jedynie osoby mogące stwarzać zagrożenie.

Masz jakiś powód, by bać się FBI? Ja ich szczerze i otwarcie mam głęboko w d...
Nie nazywam się Jason Bourne. Ani nawet Snowden...
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego większość internautów ma tak wybujałe ego, że są przeświadczeni o tym, iż mityczne 'SŁUŻBY' będą tracić na nich swój czas i pieniądze. Otóż służby też mają was wszystkich w d...
Chyba, że trudnicie się jakimś niemiłym, zakazanym procederem i czynicie tym komuś krzywdę. Albo wchodzicie w drogę...
Nie licząc krajów takich jak Rosja, gdzie wkrótce pewnie każdy dysydent czy niewygodny dziennikarz zostanie pedofilem i terrorystą...
Do tego jednak nie trzeba łamać protokołów TOR.
Amen.
Wystarczy być mężem kochanki 'Agenta Tomka'...
Służby składają się z ludzi, którzy mają własne cele i własnych wrogów.
Jeśli Policja ma dostęp do twoich maili to policjant sąsiad, z którym masz jakiś prywatny konflikt też ma dostęp do twoich maili.
Jeżeli policja prokuratura lub jakaś inna organizacja ma dostęp do twoich maili, bilingów czy jakichkolwiek innych wrażliwych danych, to ktokolwiek choćby kochanek twojej żony lub konkurent biznesowy może łatwo zdobyć te informacje dając łapówkę dowolnemu członkowi danych służb.
Są raporty o tym, że funkcjonariusze NSA wchodzili na laptopy aktorek/modelek i obserwowali je przez kamery zintegrowane z laptopami.
Dotarło?
Masz jakiś powód, by bać się FBI? Ja ich szczerze i otwarcie mam głęboko w d...
Nie nazywam się Jason Bourne. Ani nawet Snowden...
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego większość internautów ma tak wybujałe ego, że są przeświadczeni o tym, iż mityczne 'SŁUŻBY' będą tracić na nich swój czas i pieniądze. Otóż służby też mają was wszystkich w d...
Chyba, że trudnicie się jakimś niemiłym, zakazanym procederem i czynicie tym komuś krzywdę. Albo wchodzicie w drogę...
Nie licząc krajów takich jak Rosja, gdzie wkrótce pewnie każdy dysydent czy niewygodny dziennikarz zostanie pedofilem i terrorystą...
Do tego jednak nie trzeba łamać protokołów TOR.
Amen.
Tak czy inaczej. Nie chce mi się wierzyć że firma tworząca soft nie zostawiła sobie luki.
Szczególnie czytając o tym jk to od wielu lat przekupują firmy aby te tworzyły im tylne furtki.
... kolejna ostoja wolności powoli upada :/
Plotki o upadku są przesadzone :+)
Tylko ludzie wyjątkowo ograniczeni dalej wierzą, że TOR jest bezpieczny. Z pewnością to ci sami naiwniacy którzy myślą, że jak zaszyfrują BitLockerem (który, notabene, sam niedawno okazał się ułomny) partycję z torrentami i w razie dochodzenia policji powiedzą, że zapomnieli hasła do niej, to uda im się uniknąć odpowiedzialności karnej. Albo wierzą, że każdy plik mogą legalnie trzymać przez 24 godziny, potem zaczyna się dopiero piractwo; klasyczny przykład głupoty. A to zdanie z newsa, że 'Nawet NSA niedawno sama przyznała, że nie potrafi obejść zabezpieczeń sieci(...)' to już szczyt naiwniactwa. Trochę sceptycyzmu, na litość boską.
Skoro przyznają, że nie potrafią, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest dokładnie odwrotnie. To elementarne, drogi Watsonie.
Pewne natomiast jest to, że próbują i każdy korzystający może stać się (przypadkowym) celem...
Powiem więcej. Luką jak zwykle jest ułomność użytkownika.
... kolejna ostoja wolności powoli upada :/
Plotki o upadku są przesadzone :+)