aktualności

Dragon Age: Inquisition też opóźniony

19 23 lipca 2014, 09:51 Bartosz Woldański

„Elektronicy” opóźniają kolejny flagowy tytuł. Tym razem padło na cRPG-a studia BioWare, Dragon Age: Inquisition, i tym razem obsuwa – ku naszej uciesze – nie jest aż tak znacząca. Ponieważ w trzecią część serii zagramy jeszcze w tym roku. Przesunięcie daty premiery o kilka tygodni wynika po prostu z chęci dopracowania poszczególnych elementów składowych gry, w tym zapełnienia zawartością bardziej otwartych przestrzeni.

Dragon Age: Inkwizycja – nowe informacje

Dragon Age: Inkwizycja – pierwsze szczegóły o grze

Mark Darrah, producent wykonawczy Dragon Age: Inquisition, poinformował we wpisie na oficjalnej stronie internetowej gry o rzeczonym opóźnieniu. Jest ono stosunkowo nieznaczne, bo nową datę wyznaczono na 18 listopada (Ameryka Północna) i 21 listopada 2014 roku (Europa). Czyli mowa jest o obsuwie wynoszącej „tylko” półtora miesiąca. Na szczęście nowy Dragon Age nie poszedł śladami Wiedźmina 3 i innych tytułów przesuniętych na 2015 rok, w tym innej produkcji wydawanej przez EA - Battlefield Hardline.

Prace nad grą trwają od prawie czterech lat, a więc zaczęły się najprawdopodobniej jeszcze przed ukończeniem „dwójki” wydanej na początku marca 2011 roku. Przedstawiciel BioWare jest przekonany, że przesunięcie premiery, a co za tym idzie – większa ilość czasu sprawi, że Dragon Age: Inquisition będzie bardziej dopieszczony. Decyzja zapadła ze względu na kilka kluczowych czynników, które mają świadczyć o wysokiej jakości gry. Nowy silnik (Frostbite trzeciej generacji) i wiążące się z nim wyzwania, powrót wyboru ras oraz personalizacji bohatera, usprawnienie taktycznej kamery, kreacje postaci i relacje pomiędzy nimi, często zmieniające się w trakcie rozgrywki w zależności od poczynań gracza, stworzenie nieustannie absorbującej uwagę odbiorców fabuły czy bardziej otwarty niż dotychczas w serii świat (Thedas) – to elementy, które wymagają dodatkowych tygodni prac, żeby wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Twórcy przede wszystkim chcą być pewni, że w grze będzie wystarczająco dużo zawartości, a bardziej rozległe przestrzenie były odpowiednio wypełnione nią. Dużą uwagę poświęci się również procesowi naprawiania błędów oraz doszlifowywania poszczególnych części składowych produkcji. BioWare ma zadbać również o to, żeby wybory moralne były odpowiednio przejmujące. Trzymamy kciuki, bo to właściwie jedyny cRPG klasy AAA zaplanowany na czwarty kwartał 2014 roku. W podobnym okresie ma wyjść Pillars of Eternity studia Obsidian, ale trudno tego klasycznego przedstawiciela gatunku w rzucie izometrycznym nazwać bezpośrednią konkurencją. Za taką uznawany jest rodzimy Wiedźmin 3: Dziki Gon, ale ten wyjdzie 24 lutego 2015 roku, a więc parę miesięcy później. Poza tym dzieło CD Projekt RED ma być - w przeciwieństwie do produkcji BioWare'u, które będzie w większym stopniu wierne poprzednim odsłonom pod względem struktury świata - pełnoprawnym sandboksem.

Pierwotnie Dragon Age: Inquisition miał ukazać się 7 października 2014 roku, ale ostatecznie do tego nie dojdzie. Pocieszamy się, że obsuwa nie jest zbyt duża, a co najważniejsze – zostaną jakieś gry na końcówkę bieżącego roku, pomimo licznych opóźnień. Nowe dzieło studia BioWare wyjdzie na PC oraz konsolach obecnej (PlayStation 4 i Xbox One) oraz starej generacji (Xbox 360 i PlayStation 3). Solidną porcję rozgrywki możecie zobaczyć na załączonych materiałach wideo z pokazu na tegorocznych targach E3 – gra na nich robi zdecydowanie lepsze wrażenie niż na krótkiej prezentacji podczas konferencji Microsoftu.

Dragon Age: Inkwizycja – gameplay z Xboksa One

Źródło: EA
_michal_w_Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
_michal_w_2014.07.23, 10:17
Faktycznie, zestawianie tego chłamu z Pillars of Eternity to wielkie nieporozumienie. Z jednej strony rasowy cRPG (PoE) a z drugiej odmóżdżona, konsolowa sieczka dla casuali.

Tzn. może stanie się cud i po trzech gniotach (ME2, DA2, ME3) i jednym średniaku (DA Origins) wreszcie stworzą coś wartościowego. Ale cuda to mają to do siebie, że się nie zdarzają.

Na szczęście (dla niektórych) gość odpowiedzialny za część fabularną, David Gaider (zadeklarowany i wojujący) robi wszystko by gra spodobała się środowisku LGBT. Milej zabawy! :-D
Ard'aenyeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Ard'aenye2014.07.23, 10:43
Bez przesady z tym najeżdżaniem na Bioware. Patrząc na obecne gry wcale nie uważam, że robią takie gnioty. ME2 to wg mnie naprawdę solidna gra i została uznana przez graczy i recenzentów. ME3 obniżyło loty ale wg mnie wciąż było nieźle. DA2 było bardzo przeciętne, prawda. Zaś DA:O IMO bardzo solidne. Uważam, że są w stanie zrobić dobrą grę i ja na to liczę.
motiffZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
motiff2014.07.23, 10:46
Robia i gnioty, jak zestawisz to z przeszłością to palą się ze wstydu.
czaczi87Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czaczi872014.07.23, 11:06
[quote name='_michal_w_' date='2014.
_michal_w_ @ 2014.07.23 10:17  Post: 768786


Tzn. może stanie się cud i po trzech gniotach (ME2, DA2, ME3) i jednym średniaku (DA Origins) wreszcie stworzą coś wartościowego. Ale cuda to mają to do siebie, że się nie zdarzają.

Dokładnie tak mam takie same odczucia. ME2 to zwykły cover shooter, w dodatku to fabularnie taki zapchajdziura, że mogłoby go w sumie nie być. DA2 to gniot co niemiara gdzie w dodatku każdy męski towarzysz chciał zgwałcić analnie głównego bohatera :/ DA:O to był co najwyżej średniak (taki 6+/10) z nudną fabułą, taką se walką i komicznie uwalonymi w morzu krwi kmiotkami.
Gram teraz w nowe Divinity (chociaż tylko chwilami, bo chronicznie brakuję mi czasu) i jestem zachwycony. Turowa walka!, humor i ten staroszkolny klimat... Czekam na Pillars of Eternity i Wasteland 2 i cieszę się jak wtedy gdy zasiadaliśmy z bratem do baldura, tormenta, icewind dale'a czy dwóch pierwszych falloutów. No i oczywiście na trzeciego Wiedźmaka. Erpegowa nirwana :D
A Dragon Age? Może mnie pozytywnie zaskoczą, ale mocno wątpię. Raczej będzie bombastycznie, wybuchowo, ale zarazem płytko i schematycznie.
lukas108Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
lukas1082014.07.23, 11:10
motiff @ 2014.07.23 10:46  Post: 768803
Robia i gnioty, jak zestawisz to z przeszłością to palą się ze wstydu.


Łatwiej osiągnąć życiowy rekord niż utrzymać formę. Które gry według ciebie to gnioty? Tylko pomińmy DA2, tak proforma.
GaredZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Gared2014.07.23, 13:00
Niewątpliwie Baldurs Gate jest grą nieschematyczną, zaskakującą, oferującą nieliniową fabułę, rozbudowane i głębokie relacje z członkami drużyny, dająca szerokie pole do odgrywu postaci każdego charakteru, gdzie jest okazja mierzyć się z moralnymi wyborami. Zjadłem na tej grze zęby i rozumiem sentyment, ale bez przesady. Fabularnie DAO jakoś strasznie nie odstaje od BG (to że zaczyna być słabo po bitwie pod Ostagarem i gra od tego momentu nie trzyma wcześniejszego poziomu to inna sprawa), DA2 jest imo zdecydowanie lepsze fabularnie (to że co innego tam skopali to inna kwestia, niestety), a seria ME też ma mocne strony. Turowości BG czy PT bym tak pod niebiosa nie wychwalał (turowe to były Fallouty, Infinity Engine starał się tury czasem rzeczywistym zastąpić), a i jak na swoje czasy to fajerwerków było niemało.

Nie obrażę się, jeśli DAI by było tym czym w swoich czasach było BG czy PT. Jednak jeśli będzie krokiem na przód względem poprzedników, oferując relacje z NPC, wpływ na świat, fabułę dającą możliwości wyboru - wtedy będzie dobrze. Jeśli dla kogoś dyskwalifikujące są fajerwerki graficzne, a rpg woli sprowadzić do strategii turowej - cóż, każdy lubi co innego. Mnie walki - jakie by nie były - generalnie nudzą.
czaczi87Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czaczi872014.07.23, 14:02
Nie jestem ślepy i ociężały umysłowo i wiem, że patrząc dziś na Baldur's Gate można by mieć pretensje do już wtedy oklepanego wątku głównego, strasznego czarnego rycerza arcywroga w typie Dark Vadera i mało ciekawych postaci (choć Minsc i Boo by się obrazili). Można mieć takie zastrzeżenia, ale dalej zostaje świetna eksploracja, system walki, mnogość ekwipunku, wspaniałe udźwiękowienie, smak przygody i... pewnie dzieciństwa. Wszak wątku sentymentalnego odrzucić nie mogę ;) Natomiast do Planescape: Torment nie mogę przypisać już żadnych wad. Tam pierwsze skrzypce gra przejmująca historia nieśmiertelnej istoty i jej relacje z niebanalnymi postaciami niezależnymi. Do tego jeden z najlepszych soundtracków w historii gier, intrygujące i niebezpieczne miasto Sigil oraz nawet dziś ciesząca oko grafika. Chyba jeszcze nie znalazłem gry, która by jej dorównała.

Nie zmienia to faktu, ze w serii dragon age dotychczas nie bylo nic wybitnego, a wszelkie wątki fabularne oklepały się jeszcze bardziej. Wątek szarych strażników aka. Widm z Mass Effecta bądź nawet Jedi ze star wars to tylko jeden przykład. Wątpię by następna część przeszła większym echem w gatunku. Prędzej widzę tu następne Watch Dogs próbujące bezskutecznie mierzyć się z GTA V.

GaredZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Gared2014.07.23, 14:26
Były to gry wybitne, jednak ich wybitność po części polega też na tym, że było się wtedy młodszym i inaczej się odbierało pewne rzeczy. Przypuszczam, że DAO podobałoby mi sie o wiele bardziej, gdybym grał w ta grę mając 18- 20 lat, a nie dekadę później. Podobnie jest z innymi mass effectami itp. W DAO wkurzały mnie walki - nie system bitewny, a ich ilość, wcale nie odbiegająca od tego co było w BG. Kiedyś przyciągało mnie to do gry - ot jeden z przykładów jak z wiekiem zmieniają sie oczekiwania.

Dlatego wrzucanie ostatnich produkcji Bioware do worka z napisem 'gniot' uważam za nieporozumienie. Mamy po prostu wyższe oczekiwania, które coraz trudniej jest spełnić ;) a sentyment do starych produkcji też robi swoje. Na miarę PT to te gry z pewnościa nie były (Wiedzminy podobały mi sie bardziej), ale brak umiaru w mieszaniu tych pozycji z błotem jest... dziwny.

Ah, co do Pilars. To nie rzut izometryczny czyni grę udaną. Oby ta produkcja okazała się wybitna (też na nią czekam), ale na razie jest 'trochę' za wcześnie na twierdzenia 'DAI to będzie kupa, a PoE będzie super, extra cool i zamiecie wszystkich pod dywan'.
_michal_w_Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
_michal_w_2014.07.23, 15:06
Problem z serią Dragon Age i innymi grami Bioware polega na tym, że są mocno uwstecznione w stosunku do klasyki gatunku, nawet serii Baldur's Gate.

Np. eksploracja nie istnieje, zapieprzamy wąziutkim korytarzykiem z pkt. A do pkt. B i nie zboczymy nawet o minimetr. Sama rozgrywka też jest co raz bardziej upośledzona, generalnie sprowadza się do walki. O cichym podejściu czy wykradzeniu czegokolwiek nie ma mowy, jedziemy od skryptu do skryptu - walka, gadka, walka, gadka itd.
Mechanika to kompletna nędza w DA, aż trzy klasy! Tyle co w pierwszym Diablo. Charakterystyka postaci została zredukowana do parametrów dźwiganej spluwy czy innego czaru/miecza. Jako iż cała gra skupia się na młócce to oczywiście umiejętności poza bojowych brak. Ale nawet sama walka jest spłycona do maksimum co ładnie widać na ostatnich filmach.
Ok, możemy sobie z ekipą pogadać i nawet kogoś przelecieć. Tylko kompletnie nic z tego nie wynika bo fabuła ma głęboko gdzieś nasze decyzje. Zwykły fan-service i żerowanie na niskich instynktach.
Żeby chociaż fabularnie cokolwiek to reprezentowało. 'Pradawne zło ponownie zagraża światu' po raz n-ty. To już nawet przestaje być śmieszne.

Zestawianie aktualnych gier Bioware z Baldur's Gate 1&2, NWN 1&2, P. Torment, Fallout 1&2 czy nawet The Elder Scrolls to jak kopanie leżącego.

Tak przy okazji. Jesteśmy Wielkim Inkwizytorem, Wybrańcem, Ostatnią Nadzieją Wszechświata i Okolic. W naszej ekipie same sławy: dowódca najemników, wysoko postawiony mag itp. Ale pomimo tego wszystkiego osobiście zasuwamy po krzakach na skinienia każdego napotkanego wieśniaka. Hmmm... ;-)
qjinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiqjin2014.07.23, 15:25
Mass Effect nie jest uwsteczniony (czego ty oczekiwałeś?), to po prostu inna gra, tak jak inne jest Jade Empire, Neverwinter Nights itd. Nie wiem, czy niektórzy o tym nie wiedzą, czy co, ale istnieją podgatunki cRPG...
Mass Effect 2 to akurat najlepsza część serii, mimo że fabuła nie była tak udana jak w 'jedynce'. Mass Effect 3 nie był już tak dobry, ale to wciąż niezły action-cRPG.

Zgodzę się, że problem w Dragon Age'u z kolei tkwi w przesadnej ilości walk - czułem się często jak podczas przechodzenia Icewind Dale'a... a tak nie powinno być, bo gra nie miała być h'n's. Reszta stała na dość wysokim poziomie. Do poziomu sagi BG czy KotOR-a brakuje, ale grze też daleko do średniaka (ocena 6+ to nie średniak)

Resztę napisał Gared, więc nie będę się powtarzał.
Ze względu na obowiązującą ciszę wyborczą funkcja komentowania została wyłączona do dn. 2019-05-26 godz. 21:00.
1