aktualności

Microsoft mówi o zmianach. Nowy Windows, smartfony Lumia i nie tylko

47
16 lipca 2014, 01:18 Piotr Gontarczyk

W trakcie konferencji WPC (Worldwide Partner Conference) firma Microsoft przedstawiła sporo ważnych informacji na temat przyszłości własnej, a także swoich produktów oraz usług. Czasy się zmieniają, a rynek elektroniki użytkowej wraz z nimi. Microsoft należy do tych firm, które prawdopodobnie najbardziej zdają sobie z tego sprawę - przynajmniej muszą. Kiedyś Windows był praktycznie standardem w całej branży komputerów osobistych, ale to już się zmieniło. Część konsumentów przeszła na stronę firmy Apple, ale "legenda" Windows  najbardziej ucierpiała z powodu poważnej przemiany, którą wywołało pojawienie się iPhone'a, a więc pierwszego, nowoczesnego smartfona, a potem iPada - pierwszego, nowoczesnego tabletu. W ślad za Apple poszła firma Google, a Microsoft z czasem coraz bardziej odstawał z tyłu. Coraz większe spadki sprzedaży tradycyjnych "pecetów" z systemami Windows sprawiły, że Microsoft w ostatnich latach zmuszony został do poważnego przemyślenia swoich perspektyw.

Nie krył tego Kevin Turner, kierownik operacyjny w Microsofcie, który w trakcie WPC wykazywał, że firma z Redmond doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak wielkie wyzwania przed nią stoją. Najczystszym obrazem owych wyzwań jest bardzo prosta statystyka.

Podczas gdy Microsoft kontroluje ponad 90% rynku komputerów osobistych, to jego udział w całej branży IT, wliczając w to smartfony i tablety, wynosi zaledwie 14% (wynik ten w górę mocno podciąga udział w sektorze PC). Biorąc pod uwagę to, że w rękach konsumentów jest już ponad miliard urządzeń z systemem Google Android, mały udział Microsoftu raczej nikogo nie powinien dziwić. W skali światowej udział Microsoftu w rynku smartfonów to zaledwie 4%. Google jednocześnie napiera na kolejne sektory, bo po smartfonach i tabletach, firma coraz silniej interesuje się sektorami laptopów, komputerów stacjonarnych (All-in-One), małych urządzeń przenośnych, telewizorów, samochodów, i wielu innych.

Microsoft Surface RT – krótki test tabletu z Windows RT i procesorem ARM

Microsoft jednak wciąż nie zamierza się poddawać. Turner zadeklarował, że wynikające ze statystyki 14% reprezentuje spore możliwości. Dodał też, że jak ktoś ma ponad 90% udziału w skali świata (najpewniej wskazując na Google), to musi go chronić i utrwalać. Mając 14% trzeba przestawić się na myślenie o nim, jako o wyzwaniu. Turner stwierdził też, że realizacja takiego myślenia musi pochodzić nie tylko od samego Microsoftu, ale także partnerów biznesowych. Ważnym elementem takiej polityki ma być odróżnianie się od konkurencji, bo tylko tworząc unikatowe produkty można wybić się spośród tłumu.

Kevin Turner przyznał też, że ważną rolę w walce o zwiększenie udziału Microsoftu ze wspomnianych już 14% będzie szybkość mówiąc, że "musimy to osiągnąć szybko, a jeśli zawiedziemy, to musimy zawieść szybko i szybko wyciągnąć wnioski".

Jak już pisaliśmy, udział Microsoftu w światowym rynku smartfonów jest na bardzo niskim poziomie 4%, ale w tej malutkiej części dużego tortu jest przynajmniej jedna wisienka, która daje firmie Microsoft światełko nadziei. Co prawda oficjalnie zaprezentowano już smartfona Nokia Lumia 630, a więc niskobudżetowy produkt z systemem operacyjnym Windows Phone 8.1, niebezpośrednio zastępujący model Lumia 520, który wciąż dostępny jest w sklepach. Lumia 520 to produkt sprzedawany od ponad roku, a jego ceny obecnie osiągają bardzo niskie poziomy.

Średnio wycenianego na około 80 dolarów smartfona Lumia 520 można znaleźć w cenie nawet 40 dolarów, choć tylko w bardzo dobrych promocjach. Dzięki temu model ten stał się właśnie światełkiem, które zasila akumulatory Microsoftu. W trakcie konferencji WPC 2014 Kevin Turner powiedział, że Lumia 520 jest najlepiej sprzedającym się smartfonem w swojej klasie cenowej. Do tej pory sprzedano rzekomo ponad 12 milionów egzemplarzy.

Turner całą gamę produktów Nokii określił mianem niesamowitej. Pochwalił się też, że udział smartfonów Lumia na niektórych rynkach osiągnął wyniki dwucyfrowe, a po przejęciu działu sprzętowego Nokii, Microsoft chce nadal napędzać i wręcz rozpędzać cały ekosystem systemu Windows Phone. Microsoft chce także wciąż współpracować z innymi partnerami, producentami sprzętu, wśród których są także nowe marki, które do współpracy przystąpiły w tym roku.

Acer Iconia A1-830 – test klona iPada mini z Atomem Z2560

Udział Microsoftu w rynku smartfonów, wynoszący zaledwie 4%, wygląda bardzo mizernie chociażby na tle 80%, jakie uzyskuje system operacyjny Google Android. Kevin Turner w trakcie swojego wystąpienia miał jednak do przekazania, jak twierdził, kilka dobrych wieści. Turner zapewniał, że Windows Phone jest wciąż najszybciej rosnącym na rynku systemem operacyjnym dla smartfonów, osiągając w skali roku wzrost 91-procentowy. Zwrócił też uwagę na to, że skala wzrostu od czasu konferencji WPC 2013 uległa podwojeniu. Turner stwierdził te, że obecnie na świecie jest już osiem krajów, w których Windows Phone ma dwucyfrowe udziały, w czternastu krajach jest na drugiej pozycji w rankingach popularności, a w dwudziestu czterech krajach smartfony z Windowsem Phone sprzedają się lepiej niż iPhone'y firmy Apple.

Obecnie w sklepie Windows Phone Store jest ponad 270 tysięcy aplikacji, a każdego dnia pojawia się pięćset nowych. Do tej pory rzekomo z Windows Phone Store aplikacje pobrano około cztery miliardy razy. Od czasu udostępnienia systemu Windows Phone 8, dochody z płatnych aplikacji wzrosły o 440%.

Na konferencji, w trakcie wystąpień Kevina Turnera, nie zabrakło też miejsca dla systemów operacyjnych Windows. Turner niestety tylko delikatnie dotknął kwesti następnego wydania, a także tego, jak zdefiniowano jego ogólny charakter.

Turner oczywiście nie zdradził nic w kwestii ewentualnego terminu pojawienia się nowego Windowsa na rynku, ale powiedział natomiast, że w trakcie jego prac ekipa Microsoftu mocno skupia się na sprawach rozwiązań korporacyjnych. Zapewnił też, że następna generacja systemu Windows opracowywana jest w oparciu o opinie konsumentów z całego świata. Ujawnił, że w nowym systemie Windows konkretny interfejs programowania aplikacji (API) umożliwi wsparcie dla telewizorów i ekranów o rożnych zagęszczeniach pikseli, dzięki czemu twórcy oprogramowania będą mogli opracowywać aplikacje raz, dla bardzo różnych typów wyświetlaczy. Dzięki temu także wszystkie usługi chmurowe będą przystosowane do każdego typu urządzenia.

W czasie swojego wystapienia Turner skrzętnie omijał możliwość ujawnienia jakiejkolwiek informacji, która wskazywałaby na to kiedy spodziewać się nowego systemu, ale nie zaskakując chyba nikogo jasno zaznaczył, że prace nad nim już trwają, a z ogólnego zarysu całego przemówienia łatwo wywnioskować, że następny Windows jest już na całkiem zaawansowanym etapie. Przynajmniej za niemal pewne można przyjąć to, że główne cele zostały już jasno określone i teraz Microsoft zmierza w kierunku ich osiągnięcia.

Windows 8.1 (Windows Blue) – pakiet poprawek do Windows 8. Pierwsze spojrzenie

Microsoft co prawda nigdy pewnie nie przyzna, że nie jest zadowolony z systemu Windows 8, choć pamiętamy, że w odpowiednio bezpiecznym terminie Steve Ballmer w pewnym sensie przyznał, że Windows Vista był katastrofą, ale Kevin Turner starał się jasno zapewnić, że firma zamierza stworzyć dobrej klasy system operacyjny - najlepiej, jak tylko potrafi. Wiemy już, że Microsoft zamierza wrócić do korzeni platformy Windows skupiając się znowu na kreatywności i produktywności, odchodząc od idei systemu hybrydowego, a więc jednego produktu dla zupełnie różnych klas sprzętu, np. tabletów i komputerów stacjonarnych, jak to ma miejsce w przypadku systemów Windows 8 i Windows 8.1.

Windows 8.1 kontra Windows 7 – test wydajności

Łącząc wszystkie te informaje z tymi, które Microsoft przedstawił w trakcie ostatniej konferencji BUILD, ujawnia nam się bardzo wyraźny obraz tego, co możemy zobaczyć w przyszłości. Microsoft być może wyciągnął odpowiednie wnioski z lekcji Windowsa 8 i jego następcy, a więc wielkich systemów stacjonarnych, którym oprócz pulpitu dodano zupełnie inny świat kafelkowego Ekranu Start. Koegzystencja tych dwóch światów, w jednym systemie operacyjnym, od samego początku krytykowana była przez część konsumentów, komentatorów oraz publicystów. Oczywiście nie należy spodziewać się, że Microsoft całkowicie zrezygnuje z "kafelkowych" aplikacji, a więc także ze sklepu Windows Store, bo to mocno podważyłoby zaufanie twórców oprogramowania, którzy po różnego rodzaju inwestycjach zostaliby po zaledwie paru latach na lodzie. Z tego co na razie wiemy, powstanie wyraźny podział interfejsów i Ekran Start zniknie z komputerów stacjonarnych i laptopów, a z tabletów zniknie pulpit. Do systemu Windows powróci Menu Start, choć warto zauważyć, że teraz to ono stanie się magazynem aplikacji "kafelkowych", które będzie można uruchamiać w oknach, a nie jak do tej pory, na pełnym ekranie. Czy takie zmiany sprawią, że Windows przestanie być traktowany jak platforma ze schizofrenią? Najpierw Microsoft musi zakończyć swoje prace, a dopiero potem będzie można wystawić diagnozę.

Źródło: Microsoft, Neowin, ZDNet, własne
mocu1987Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mocu19872014.07.16, 01:48
20#1
To fakt , pora na zmiany - oby na lepsze.
marcin_kgZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
marcin_kg2014.07.16, 03:30
-15#2
Daję im rok czasu na wprowadzenie zmian, bo inaczej przechodzę na linuksa.
Żarty się skończyły.
KazHZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
KazH2014.07.16, 06:43
18#3
Warto dodać że Windows Phone ma jedną solidną przewagę nad Androidem. Każdy telefon niezależnie od modelu, ceny, producenta ma zagwarantowane aktualizacje do nowych wersji systemu przez 3 lata. Tak samo jak to ma miejsce w przypadku Apple iOS.

Wczoraj by podkreślić ten fakt ogłoszono globalna aktualizację wszystkich telefonów do Windows Phone 8.1. W ciągu kilku następnych dni wszystkie telefony dostaną nowy system. Niezależnie czy ktoś ma 2-letnią Lumie 920 która była modelem flagowym, czy tanią Lumie 520 która kosztowała 400-500zł. Każdy dostanie aktualizację w tym samym czasie. Bez podziału na lepszych i gorszych.

Uruchomiono także stronę na której można sprawdzić stan aktualizacji dla naszego telefonu:
http://www.nokia.com/global/support/softwa...lity-in-europe/
Wyobrażacie sobie że Google aktualizuje wszystkie telefony na rynku niezależnie od ich ceny? Ja sobie tego wyobrazić nie potrafię. Chyba ani razu Google nie zaktualizowało wszystkich telefonów. Porażka
losdamianosZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
losdamianos2014.07.16, 07:10
21#4
marcin_kg @ 2014.07.16 03:30  Post: 766949
Daję im rok czasu na wprowadzenie zmian, bo inaczej przechodzę na linuksa.
Żarty się skończyły.

cos czuje ze nastepny rok bedzie rokiem linuksa...
eagleZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
eagle2014.07.16, 07:33
No pora zamienić note 3 na nokie 930. Szkoda że nie ma jej w ofercie polskich operatorów.
ropsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
rops2014.07.16, 07:41
27#6
marcin_kg @ 2014.07.16 03:30  Post: 766949
Daję im rok czasu na wprowadzenie zmian, bo inaczej przechodzę na linuksa.
Żarty się skończyły.

Też tak myślałem, 3 dni zajela mi instalacja na laptopie, eksperymentowanie z wersjami i szukanie na forach czemu coś nie działa. Ok, udalo się, ale niestety poległem jak próbowałem go do pracy przystosować. Nie chciało mi się znowu na forach siedzieć i tracić kilku dni, bo przypuszczam, że za parę dni miałbym znowu jakiś nowy problem i ponowne przeszukiwanie forów.
SkyeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Skye2014.07.16, 08:13
-4#7
Niech zrezygnują z Metro UI w Windows 9 to pogadamy o zmianach.
*Konto usunięte*2014.07.16, 08:30
KazH @ 2014.07.16 06:43  Post: 766954

Wyobrażacie sobie że Google aktualizuje wszystkie telefony na rynku niezależnie od ich ceny? Ja sobie tego wyobrazić nie potrafię. Chyba ani razu Google nie zaktualizowało wszystkich telefonów. Porażka


Tylko ile jest telefonów z androidem. Dodatkowo aktualizacja zależy od producenta, nie od google. Chyba, że masz na myśli linie nexus - tutaj mogłoby być lepiej. Przykładem jest galaxy nexus, który spokojnie mógł dostać update.
Jacek PiastZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Jacek Piast2014.07.16, 08:32
Szybko osiągnąć (wprowadzić), zawieść szybko i szybko się wycofywać jak się nie sprawdzi - jak nic mówił o kafelkach na peceteach. Tak jak pisałem to wciskanie kafelków na siłę było marketingową pomyłką i nikogo nie przekonało do telefonów i tabletów z Windowsem (statystycznie) a zraziło do firmy użytkowników pecetów. Dobrze, że się z tego wycofali już w 8.1 i można kafelków w ogóle nie oglądać podczas pracy.
KiciukZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kiciuk2014.07.16, 08:33
Zack_ @ 2014.07.16 08:13  Post: 766961
Niech zrezygnują z Metro UI w Windows 9 to pogadamy o zmianach.


Po pies sie cofać chyba nie widziałeś jak ciężko jest sie posługiwać Standardowym interfejsem W7 na 12 calowym tablecie.
I oby nie zaczeli kopiować shitdroida bo to nie jest za dobre :/
Jacek Piast @ 2014.07.16 08:32  Post: 766965
Szybko osiągnąć (wprowadzić), zawieść szybko i szybko się wycofywać jak się nie sprawdzi - jak nic mówił o kafelkach na peceteach. Tak jak pisałem to wciskanie kafelków na siłę było marketingową pomyłką i nikogo nie przekonało do telefonów i tabletów z Windowsem (statystycznie) a zraziło do firmy użytkowników pecetów. Dobrze, że się z tego wycofali już w 8.1 i można kafelków w ogóle nie oglądać podczas pracy.

Głównym problemem są ceny atomowy tabek to koszt 1500zł a w tej cenie mamy laptopa co innego jakby M$ wprowadził te całe 'tablety za 100$' wtedy praktycznie android to byłby zabawką w tych tabletach.
Zaloguj się, by móc komentować
1