aktualności

Piractwo filmów nie takie szkodliwe dla branży filmowej jak się może wydawać

24
26 maja 2014, 13:02 Adrian Kotowski

Branża filmowa od dawna narzeka na piratów i po części słusznie – chyba nikt nie chciałby, by jego produkt znalazł się w rękach innych osób bez uiszczenia przez nie za niego opłaty. Jak wynika jednak z najnowszych badań L.E.K. Consulting, piraci i legalni nabywcy to bardzo często jedna i ta sama grupa użytkowników.

Filmy potrafią być drogie, co więcej w obecnych czasach bardzo łatwo nadziać się na produkcję, która zapada w pamięci raczej od tej złej strony. Popularne stało się więc sprawdzanie filmów przed ich zakupem. Jak wynika z badań L.E.K. Consulting wykonanych na zlecenie firmy Verance Corporation, aż 94 procent użytkowników, którzy oglądają nielegalne wersje filmów jest w stanie zapłacić za oryginał po zapoznaniu się z „piratem”.

Filmy piraci

Co więcej, większość osób pobiera lub ogląda filmy dzięki streamingowi głównie przez to, że jest to po prostu najprostszy sposób na dostęp do nich. Nie zależy to nawet od tego, czy pobrany plik lub usługa streamingu są płatne, czy darmowe (jak w wersjach pirackich).

Warto także zauważyć, że aż 2/3 użytkowników nie traci więcej niż kilka minut na znalezienie alternatywy gdy film, którego nieautoryzowaną wersję chcą pobrać jest zablokowany. W takich przypadkach aż 40 procent osób odpuszcza i poszukuje oryginalnych kopii lub wybiera się do kina lub teatru. Jednocześnie jednak duża grupa fanów kinematografii nie uważa korzystania z wersji pirackich za coś złego i zamierza dalej to robić, m.in. właśnie po to, by nie „naciąć się” i nie zapłacić za słabą produkcję.

W badaniu wyszczególniono także grupę osób, które piracą dlatego, że nie nie mają środków na obejrzenie wszystkich interesujących ich filmów. Oni jednak także zostawiają branży filmowej swoje pieniądze, choć tylko do pewnej, założonej z góry kwoty. Ostatnia grupa to osoby, które nie tylko nie widzą w piractwie nic złego, ale także nie chcą i nie będą płacić za oryginalne treści. Ludzie ci wskazują, że piractwo jest po prostu tanią formą rozrywki.

Badania te wykonano na reprezentatywnej grupie 1070 osób oraz na podstawie bliższych wywiadów z kolejnymi losowo wybranymi 24 ludźmi. Wszyscy oni w ciągu ostatnich 3 miesięcy próbowali lub oglądali przynajmniej jeden piracki film. W USA jeden na sześciu Amerykanów w wieku od 13 lat wzwyż aktywnie pobiera nieautoryzowane wersje filmów – średnio w ciągu roku są to 23 materiały wideo.

#PayForYourPorn - kampania skierowana do osób nielegalnie pobierających filmy porno

Źródło: Re/code
_RockyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
_Rocky2014.05.26, 13:22
27#1
Mało tego, to jest podobnie jak z Windows.. Ci co piracą popularyzują dany tytuł (jest na ustach wielu), przez co jest większe prawdopodobieństwo legalnego zakupu.
Wiele produkcji niszowych byłoby niezauważonych gdyby nie nielegalne rozpowszechnianie.. ot taki paradoks :)
Ci, którym się taka produkcja spodoba i będą chcieli ją mieć w swojej kolekcji chętniej zapłacą za oryginał, o ile nie będzie przesadnie drogi.
Pozdrawiam
marcin_kgZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
marcin_kg2014.05.26, 13:31
13#2
Jeszcze nigdy po pobraniu i obejrzeniu jakiegokolwiek filmu z torrentów nie kupiłem oryginału.
Przecież to bez sensu ;)
MarucinsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Marucins2014.05.26, 13:35
10#3
Dobry film nie ma się czego obawiać. To same jest z serialem.
Ale jeśli tworzona jest szmira, która przez marketing i PR zdobyła wysoką liczbę ludzi chcących to zobaczyć... sorry nie może być inaczej.
mocu1987Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mocu19872014.05.26, 13:35
16#4
'Piractwo filmów nie takie szkodliwe dla branży filmowej jak się może wydawać'
Ameryki nie odkryliście , już od dawna wiadomo jak to działa, nie wykluczając gier i programów.
szefonsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
szefons2014.05.26, 13:47
14#5
Może w USA to piractwo, u nas takie coś nie istnieje, można legalnie pobierać filmy za darmo z sieci.
iwanmeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
iwanme2014.05.26, 13:51
16#6
marcin_kg @ 2014.05.26 13:31  Post: 751445
Jeszcze nigdy po pobraniu i obejrzeniu jakiegokolwiek filmu z torrentów nie kupiłem oryginału.
Przecież to bez sensu ;)

Raczej chodzi o to, że konsumenci piracący ogólnie więcej kupują.
Mi się zdarza ściągać np. ebooki z chomika, ale pomimo tego kupuję w roku pewnie kilkanaście razy więcej książek niż przeciętny Polak.
Też osoba zainteresowana filmem prędzej kupi sobie coś na DVD/BR, albo sprezentuje komuś jakąś filmową kolekcję.

Z grami z kolei traktuje piraty jako wersje demo :), najpierw chwilę gram, potem kupuję. Wiem, wiem będę się smażył w piekle. A mimo to przypuszczam, że też kupuję zdecydowanie ponad przeciętną ilość gier i programów.
ogotayZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ogotay2014.05.26, 13:52
14#7
Są filmy, które ogląda się jednorazowo i filmy do których się wraca. Jak mi się film podoba i wiem, że chętnie obejrzę go za jakiś czas ponownie, to go kupuję (uzbierała się już niezła kolekcja na DVD). Jak się nie podoba, to logiczne, że go nie kupię, a jeśli jeszcze za niego zapłacę, to powinni pieniądze zwracać za zmarnowany czas.

Z niektórymi tytułami się wstrzymuję. Czekam na nowa technologię. DVD trochę trąci jakością jak na dzisiejsze czasy, a Bluray odstrasza DRM (gdy korzysta się z Linuksa). Wyjdzie coś jakościowo jak Bluray, ale bez DRM, to chętnie dodam jeszcze kilka pozycji do kolekcji.
szefonsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
szefons2014.05.26, 14:08
Po za tym jeszcze dodam, że nie wiem jak można oglądać pirata w chwili gdy film jeszcze leci w kinie i na tej podstawie zdecydować czy iść do kina, przecież to nie ma sensu oglądać jakiegoś syfu CAMa, psuć sobie cała zabawę i to jeszcze w tragicznej jakości...
xedeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
xede2014.05.26, 14:17
14#9
ogolnie jak jest juz dobra kopia filmu w zakazanych zrodlach to go dawno nie ma w kinie
ZIB2000Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ZIB20002014.05.26, 15:08
szefons @ 2014.05.26 14:08  Post: 751468
Po za tym jeszcze dodam, że nie wiem jak można oglądać pirata w chwili gdy film jeszcze leci w kinie i na tej podstawie zdecydować czy iść do kina, przecież to nie ma sensu oglądać jakiegoś syfu CAMa, psuć sobie cała zabawę i to jeszcze w tragicznej jakości...


1080p rmvb o wielkości 1.2GB CAM

szczyt osiągnięć
Zaloguj się, by móc komentować
1