Korupcja w Polsce to nic nowego i chyba nikogo nie dziwią kolejne afery. Nie spodziewaliśmy się jednak, że taki problem może dotyczyć jednej z największych firm informatycznych w naszym kraju. Wygląda na to, że HP korumpował polskich urzędników w związku z udziałem w przetargach na dostawy sprzętu i usług informatycznych.
Nikt nie jest czysty jak łza, ale też nie każdy stosuje nieczyste zagrywki, by potwierdzić swoją dominację na rynku. HP niestety poszło "łatwiejszą" drogą i amerykańska firma poniesie za to odpowiedzialność. Wykryta przez CBA i współpracujące z polskimi służbami FBI infoafera dotyczy machlojek i korupcji związanych z przetargami, do których stawało HP. Dowody mają być na tyle mocne, że w najbliższym czasie powinniśmy spodziewać się oświadczenia komputerowego giganta wskazujące na przyznanie się do winy i poddanie się karze.

Czynności śledcze dotyczyły nieprawidłowości w przetargach z lat 2007 – 2010 na zakup sprzętu i usług teleinformatycznych przez Centrum Projektów i Usług Informatycznych MSWiA i Komendy Głównej Policji. W toku postępowania zebrano także dowody dotyczące nieprawidłowości przy przetargach organizowanych przez MSZ i GUS. Afera jest ogromna, a CBA bada w tej chwili około 127 kontraktów. Dzięki współpracy z FBI, funkcjonariusze zabezpieczyli korespondencje pomiędzy pracownikami HP i polskimi urzędnikami.
Jak zapewnił szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, kara dla dużych koncernów jak HP będzie bardzo bolesna. Poza stratami finansowymi, bo tych amerykańska firma może być pewna, zlikwidowane ma być polskie przedstawicielstwo, w którego miejsce powstać miałaby filia zajmująca się jedynie sprzedażą produktów HP. Nie mogłaby brać prawdopodobnie udziału w przetargach i żadnych większych inwestycjach.
W tej chwili czekamy na oświadczenie HP. Gdy to tylko się pojawi, niezwłocznie zaktualizujemy newsa.
HP przyzna się do korupcji i wyprowadzi się z Polski?

Duma narodów katolickich.
'Według raportu OLAF z 2013 roku w Polsce 19-23% przetargów mogło być ustawionych w wyniku zmowy przetargowej lub korupcji. Dla porównania, we Francji było to 3% a w Holandii 1% przetargów. We Włoszech symptomy zmowy znaleziono w 8-10% przetargów, zaś w Hiszpanii 31-37%'
Człowiek ma nadzieję, że po tylu latach władza się oczyszcza, a tu... taki syf. Naprawdę?
Teraz trzeba zwrócić, siedzieć... choć patrząc na to kto to zrobił mam wątpliwości jak sprawa się skończy.
Duma narodów katolickich.
'Według raportu OLAF z 2013 roku w Polsce 19-23% przetargów mogło być ustawionych w wyniku zmowy przetargowej lub korupcji. Dla porównania, we Francji było to 3% a w Holandii 1% przetargów. We Włoszech symptomy zmowy znaleziono w 8-10% przetargów, zaś w Hiszpanii 31-37%'
Patrz na USA, gdzie masz niby chrzescijan najwięcej i w imię miłosiedzia krzesło elektryczne, aborcję, in vitro (nie twierdzę, że to zło, ale Kościół tak twierdzi, więc...)
Trzeba pamiętać, że za komuny było przyzwolenie i lata sprawiły, że jest jak jest, więc nie porównywałbym nas do zachodu czy nawet niemiec wschodnich...
Nawet za SLD widać co się działo, dziś Ci sami ludzie, którzy wtedy byli oskarżani są dalej wybierani.
Kto zrobił NFZ , dziś zbieramy plony?
Patrz na USA, gdzie masz niby chrzescijan najwięcej i w imię miłosiedzia krzesło elektryczne, aborcję, in vitro (nie twierdzę, że to zło, ale Kościół tak twierdzi, więc...)
Więcej niż połowa to protestanci, nieuznający odpuszczania grzechów, to dwukrotnie więcej niż katolików, odsetek ateistów jest dość wysoki.
I co ma znaczyć 'kara dla koncernu'? Na jakiej podstawie?
Ta cała sytuacja śmierdzi, bo nie ma mowy o rzeczywistych winnych - urzędnikach i politykach którzy wzięli swoją działkę. To oni narazili skarb państwa na szkodę.
'HP korumpowało urzędników'? Co to za chory tytuł?
Patrz na USA, gdzie masz niby chrzescijan najwięcej i w imię miłosiedzia krzesło elektryczne, aborcję, in vitro (nie twierdzę, że to zło, ale Kościół tak twierdzi, więc...)
Więcej niż połowa to protestanci, nieuznający odpuszczania grzechów, to dwukrotnie więcej niż katolików, odsetek ateistów jest dość wysoki.
Nie wydaje mi się, by popierali karę śmierci czy aborcję
Więcej niż połowa to protestanci, nieuznający odpuszczania grzechów, to dwukrotnie więcej niż katolików, odsetek ateistów jest dość wysoki.
Nie wydaje mi się, by popierali karę śmierci czy aborcję
Są elastyczni, a kościół to zmienia zdanie w zależności od panującej doktryny, przecież nie mieli zastrzeżeń do kary śmierci, wojen i zabijania przez 1900 lat.
W ST masz przekład nie zabijaj, a w orginale jest chyba nie morduj.
Nie ma czegoś takiego jak polski oryginał, oryginał został zapisany staro-arabskim czy jakimś tam językiem. Wszystko zależy od tłumacza, jeden przetłumaczył te znaczki na nie zabijaj, inny na nie morduj. Nawet dziś idąc do księgarni, znajdziesz kilka różnych przekładów Biblii.
A wracając do tematu, nie wiązałbym tego z kościołem czy katolikami, a tak jak SunTzu napisał z PRL-em. Przykład? Mój dziadek, osoba starsza, dobra, religijna, nikt by o niej złego słowa nie mógł powiedzieć. A mimo to kilka dni temu usłyszałem 'wnuczku, a może trzeba dać łapówkę?'. Całe swoje życie musiał, bo nie było innego wyjścia.
Bo jak nie to jak zwykle wpiszą sobie przestępstwo w koszta i dalej hulaj dusza piekła niema.
Ot równość podmiotów wobec prawa w praktyce.
Polsce nikt nie ma szansy zaistnieć w przetargach bez łapówek, a szczególnie firmy duże o relatywnie wyższych kosztach/stawkach usług/produktów.
Co gorsza, gdy jakaś firma ogłasza, że chce to naprawić i już nie będzie 'dawać w łapę' osobom po stronie Klienta (decydentom, urzędnikom), to najczęściej kończy się to dla niej zapaścią, bo ma coraz mniej zamówień.
Z tego co wiem, w Chinach za przyjmowanie łapówki przez urzędnika grozi kara śmierci (nie wiem czy także nie dla dającego łapówkę) - szkoda, że w Polsce takiej nie ma dla ludzi, którzy narażają na straty nasze polskie mienie, czy Skarb Państwa sprzedając/zdradzając nas potężnym zagranicznym firmom (Microsoft, HP, Dell) i tym rodzimym, które zamiast dostarczyć solidne i korzystne cenowo produkty i usługi, chcą się tylko nachapać kasy, którą to państwo przecież zdziera z raczej biednego polskiego społeczeństwa.