aktualności

Brendan Eich zrezygnował ze stanowiska szefa Mozilli

91
4 kwietnia 2014, 05:40 Piotr Gontarczyk

Szef firmy Mozilla, znanej przede wszystkim z popularnej przeglądarki internetowej Mozilla, Brendan Eich, zrezygnował z obejmowania tego stanowiska. Do roli dyrektora wykonawczego Mozilli powołany został 24 marca, ale decyzja zarządu błyskawicznie spotkała się z falą krytyki związanej ze stanowiska Eicha w sprawie małżeństw jednopłciowych. Informację o rezygnacji Brendana Eicha pierwsza przekazała Mitchell Baker - jedna z członkiń i tak już okrojonego zarządu Mozilli.

Mitchell w swoim oświadczeniu przyznała iż wie, że "ludzie czują się skrzywdzeni i są źli, ale mają rację: to dlatego, że nie byliśmy szczerzy sami ze sobą. Nie działaliśmy tak, jakby od Mozilli oczekiwano. Nie reagowaliśmy odpowiednio szybko na uruchomioną kontrowersję. Przepraszamy. Musimy się poprawić".

Warto dodać, że Brendan Eich zrezygnował także z udziału w zarządzie Fundacji Mozilla, a więc organizacji typu non-profit, do której należy firma Mozilla Corporation. Brendan Eich był kiedyś nie tylko współtwórcą Mozilli, ale także twórcą popularnego języka skryptowego JavaScript. Kontrowersje wokół mianowania go na szefa Mozilli związane były z dotacją 1000 dolarów, jakiej Eich dokonał na rzecz organizacji, które w 2008 roku działały na rzecz wprowadzenia w amerykańskim stanie Kalifornia tzw. Propozycji 8. Prawo to miało na celu odebranie parom jednopłciowym prawa do zawierania związków małżeńskich. W wyniku referendum Propozycja 8 przeszła nieznaczną większością (52,5% głosujących) i co prawda weszła w życie, ale w ubiegłym roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych Ameryki nakazał zaprzestanie jej stosowania, określając ją jako zapis prawny niezgodny z amerykańską konstytucją.

Po wyborze Eicha głos zabrali przede wszystkim pracownicy, programiści Mozilli, w tym ci z najwyższych stanowisk. Ze swoich funkcji zrezygnowało też trzech członków zarządu Mozilli, choć sama firma twierdziła, że ich rezygnacje nie mają związku z wyborem Eicha. Krytyka płynęła też z innych stron, a prawdopodobnie największa pochodziła od popularnego serwisu randkowego OkCupid, który całkowicie zablokował dostęp do swojej strony internetowej za pośrednictwem przeglądarki internetowe Firefox, zalecając korzystanie z programów konkurencyjnych.

Sam Brendan Eich w kilku wypowiedziach starał się zapewniać, że nie zamierza nic zmieniać w funkcjonowaniu Mozilli, jeśli chodzi o obowiązujące w niej zasady dotyczące walki o równość, wolność słowa oraz przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, orientację seksualną czy wyznanie religijne. Eich jednak konsekwentnie unikał potwierdzenia swojego stanowiska w sprawie dotacji na rzecz odebrania parom jednopłciowym prawa do zawierania związków małżeńskich, w stanie Kalifornia. Dla krytyków jego postawa pozostawała więc w sprzeczności z podstawowymi zasadami funkcjonowania Mozilli, a jako jej szef miał też rolę reprezentacyjną. Wiele dużych korporacji stara się przykładać sporo uwagi do wizerunku, a jednym z elementów takiej polityki jest unikanie skojarzeń z przeciwnymi poglądami.

Były już szef Mozilli, Brendan Eich, oficjalnie nie żali z powodu swojej decyzji, bo mówi, że "misja Mozilli jest większa niż ktokolwiek z nas, a w obecnych okolicznościach nie może być skutecznym przywódcą." Eich dodaje, że teraz "potrzebuje trochę czasu na podjęcie decyzji o tym, co dalej". Jego rezygnacja ostatecznie jednak nie do końca musiała mieć związek wyłącznie z kontrowersjami dotyczącymi sprzeczności jego ideałów z ideałami Mozilli. The Wall Street Journal, powołując się na swoje źródła twierdzi, że trzech członków zarządu firmy ze swoich stanowisk zrezygnowało co prawda z powodu wyboru Eicha, aczkolwiek uważając, że ich zdaniem szefem Mozilli powinien zostać ktoś z zewnątrz. Miałaby to być ich zdaniem osoba, która bardziej doświadczona w branży urządzeń przenośnych, dawałaby tym samym lepsze szanse na umocnienie pozycji systemu operacyjnego Firefox OS.

Źródło: BBC, The Wall Street Journal
AraelZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Arael2014.04.04, 06:06
62#1
No pięknie kuffa pięknie, zaczęła owocować poprawność polityczna, zaczęło się prześladowanie normalnych ludzi przez homosi! Wypadałoby zbojkotować Firefoxa, ale na die-hard fanów nie ma co liczyć.
cichy45Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cichy452014.04.04, 07:06
Za mało ich spalili i się namnożyło.
SoplicZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Soplic2014.04.04, 07:25
35#3
'ludzie czują się skrzywdzeni i są źli, ale mają rację: to dlatego, że nie byliśmy szczerzy sami ze sobą. Nie działaliśmy tak, jakby od Mozilli oczekiwano. Nie reagowaliśmy odpowiednio szybko na uruchomioną kontrowersję. Przepraszamy. Musimy się poprawić'

Normalnie jak w ZSRR, złożył samokrytykę.
Żenujące się to robi: wszyscy robią w portki na każdą krytykę ze strony zboczeńców:(
Cóż, tnijcie zboczki gałąź na której siedzicie, a przyjdą kolesie w turbanach i skończy się zabawa...
RadziolZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Radziol2014.04.04, 07:28
36#4
W ramach walki o wolność słowa dbamy, aby tylko jedna strona mogła mówić co myśli.
SoplicZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Soplic2014.04.04, 07:33
35#5
Radziol @ 2014.04.04 07:28  Post: 737607
W ramach walki o wolność słowa dbamy, aby tylko jedna strona mogła mówić co myśli.


To jest niesamowite: wszędzie widać że zboczeńcy stanowią mniejszość, weźmy choćby komentarze, na zachodzie jest podobnie, ale mimo to to ich zdanie tam jest decydujące a u nas wszystko idzie w tym kierunku. To faktycznie przypomina bolszewicką Rosję, tam też w pewnym momencie margines przejął władzę nad państwem, a nie dysponując żadnym liczącym się oparciem w społeczeństwie rządził strachem i terrorem. Tyle że o ile w ZSRR mniejszościowi bolszewicy posłuszeństwo wymuszali fizycznym terrorem, i fizyczną eksterminacją, o tyle społeczeństwa zachodnie bez tego dają się pacyfikować, wystarczy krzyknąć a wszyscy się kajają. To jakaś paranoja, nie rozumiem skąd taka głupota, o co chodzi? Czy wystarczy przejąć media i można już bez policji i wojska dowolnie manipulować tumanami?
HaxterZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Haxter2014.04.04, 07:51
Precz z pedalstwem!
KaiserooZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kaiseroo2014.04.04, 07:51
-1#7
Powiedziałbym że to co on powiedział to raczej było pośrednim napędem dlaczego go nie lubili, raczej szukali wymówki/skandalu by go wywalić bo miał niezbyt pozytywne zdanie na temat Firefoxa i miał głupie pomysły :D
Piekny Wojciech Postrach DziewicZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Arael @ 2014.04.04 06:06  Post: 737601
No pięknie kuffa pięknie, zaczęła owocować poprawność polityczna, zaczęło się prześladowanie normalnych ludzi przez homosi! Wypadałoby zbojkotować Firefoxa, ale na die-hard fanów nie ma co liczyć.


Organizacja, która żyje z dobrego PR i związanymi z nim wpływami gotówki, zatrudnia człowieka który psuje tenże PR, za czym pójdzie mniej przypływającej gotówki. A gdy koryguje swoją kretyńską decyzję, to jest to 'prześladowanie'. Ludzie, ogarnijcie się.
Dodam jeszcze że polemizowałbym, czy człowiek który chce utrudnić życie innym, sam na tym nic nie zyskując, jest do końca normalny. To raczej ogarnięty nienawiścią buc.
ReduxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Redux2014.04.04, 08:10
Wedlug mnie poglady Eicha w tej sprawie nie powinny miec zadnego zwiazku na fundacje, ktora chcial 'poprowadzic'. Jego poglad, jego sprawa no ale homosie nawet na najmniejszy przejaw sprzeciwienia sie im reaguja jak gimby na ACTA i te inne...
AssassinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Assassin2014.04.04, 08:30
24#10
Homoaktywiści z zachodu nawet nie widzą, jaką szkodę wyrządzają homoseksualistom w takich krajach jak Polska czy Rosja. Nikt nie będzie popierał nawet rozsądnych postulatów tych ostatnich wiedząc, że ostatecznie skończy się to nagonką na ludzi o bardziej konserwatywnych poglądach (zasada dasz palec - urwą rękę).
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1