Inteligentny dom to jeden z nowych konceptów obranych przez producentów elektroniki użytkowej. LG zaczyna wprowadzać tę wizję w życie i trzeba przyznać, że wybór żarówek jako pierwszego elementu układanki był do przewidzenia.
Południowokoreański gigant branży elektronicznej znany jest głównie z produkcji telewizorów, monitorów i smartfonów, choć jego portfolio jest naprawdę duże. LG zaprezentowało "inteligentne" żarówki, które mogą być włączane i wyłączane za pomocą smartfonu. Użytkownik może także ustawić poziom jasności. Wszystko dzięki użycia połączenia bezprzewodowego przez Wi-Fi lub Bluetooth.

Oprócz podstawowych funkcji, możemy ustalić harmonogram włączenia oświetlenia. Co ciekawe, użytkownicy smartfonów z Androidem mogą nawet zsynchronizować żarówkę z odtwarzaczem muzycznym, przez co ta będzie świecić w rytm muzyki. Tego typu funkcjonalność może być ponadto przydatna w chwili, gdy ktoś do nas dzwoni, a my nie mamy przy sobie smartfona lub nie słyszymy dzwonka. O połączeniu powiadomi nas więc żarówka.
Specjalna aplikacja, za pomocą której sterujemy żarówką, kompatybilna jest z systemami Android 4.3 i iOS 6.0+. LG twierdzi, że jego produkt powinien przetrwać 10 lat świecąc po pięć godzin dziennie. Inteligentne żarówki dostępne są w tej chwili jedynie w Korei. Ich cena wynosi 32 dolary, co nie jest kwotą astronomicznie wysoką.
A Wy jak zapatrujecie się na tego typu nowinki?
LG G Flex – test phabletu innego niż wszystkie

Najważniejsze, że te 15 żarówek mam w 6 przemyślanych obwodach, więc po jakiego grzyba miałbym sterować każdą żarówką z osobna?
Nie wspominając o tym, że systemy sterujące oświetleniem za pomocą smartfona (zastępujące klasyczne łączniki) istnieją od dawna i kosztują znacznie mniej.
No tak, lepiej świetlówki z rtęcią.
Samo życie. Albo inny przykład dostaję biegunki i zmierzając chyżo do ubikacji odruchowo łapię w locie 'fona' (bo przecież muszę go mieć zawsze pod ręką) i jedną ręką zapalam przy jego pomocy światło, drugą podnoszę deskę sedesową,.. a trzecią rozpinam spodnie.
A gdyby tak wystarczyło głośno powiedzieć np. 'pani Lodziu, proszę zapalić światło w ubikacji'... To faktycznie byłoby ułatwienie, ale lemingi to byle głupotę łykną, jeśli tylko wyjdzie na Androida i ewentualnie iOS-a. A w kolejce czeka jeszcze Windows, FirefoxOS i tak dalej...
Właśnie, czemu?
Płynna zmiana koloru diodowych lamp(hue) teraz po przecenie około 30-35€ w zależności Bloke, Hema itp..
Z około 20 na razie 2 spalone na przestrzeni 6-7 lat.Na łodzi od 12 lat mam halogeny na 12V i przez zwrotnice 12/220V 1 diodę do czytania+~do lapka itp i ta dioda już z 6 lat. Na dłuższą metę opłaca się wszystkie żarówki powymieniać, bo sprawność 11W, lub 17W całkiem wystarcza do oświetlenia i w żyrandolu dużego -około 35m2 pokoju. Komu za ciemno -proponuję sodówkę 400W, to się jeszcze opali przy okazji.
czyli 18250h , bardzo kiepski wynik jak na możliwości dzisiejszych LED.
Nie opłacało by im się, gdyby świeciła 180tys. godzin.